Kilka kwaśnych słów o kwasie migdałowym

Hitchcock zacząłby naturalnie od trzęsienia ziemi. Tyle że nie zawsze jest to najlepsza metoda. Ja polecam powolną i łagodną grę wstępną. Zwłaszcza jeśli oczekujesz prawdziwej satysfakcji. Piszę oczywiście o odświeżeniu skóry kwasami. Jeżeli rozpoczniesz z impetem, od silnych kwasów, efekty mogą być różne. Kwas migdałowy to strzał w dziesiątkę. Pod warunkiem jednak, że nie oczekujesz spektakularnych efektów.

Niestety, zabieg z kawasami nie jest dla ciebie jeśli masz atopowe zapalenie skóry, opryszczkę, jesteś w ciąży lub masz na twarzy poważny proces zapalny. Wybacz, że tak od razu, bez wstępu i dość obcesowo. Szanuję twój czas i nie chce ryzykować wybuchu furii, że oto się niepotrzebnie naczytałaś o zabiegu zupełnie nie dla ciebie. Oczywiście, znam dziewczyny z AZS, którym złuszczanie skóry kwasem migdałowym nie zaszkodziło. Znam kobiety w ciąży, które też wykonywały sobie ten zabieg i nie stało się nic złego, ale i tak odradzam. Tak, dmucham na zimne i przy okazji zgaszę ogień wielkich oczekiwań.

Kwas migdałowy - na co działa?

Po eksfoliacji tym kwasem na pewno nie znikną intensywne plamy po opalaniu czy przebarwienia wywołane przez hormony (melasma jest twoim zmartwieniem? nie licz, że przestanie nim być). Owal nie poprawi się w zauważalny sposób, a głębokie zmarszczki nie wygładzą się. Błagam, nie wierz w reklamy salonów kosmetycznych czy SPA. Nie popełniaj moich błędów. Po co więc w ogóle sięgnąć po kwas migdałowy?! To bardzo dobry zabieg jeśli masz wrażliwą skórę, która jest zszarzała (klimatyzacja? papierosy?), przesuszona (kawa?), zmęczona i ma lekkie przebarwienia (nie, nie chodzi o plamy wątrobowe). Możesz liczyć na to, że po serii zabiegów będziesz wreszcie wyglądała na wyspaną, wypoczętą, pory staną się mniej widoczne, pożegnasz się z łojotokiem, a skóra będzie jędrniejsza i jaśniejsza. Możesz liczyć również na to, że trądzik przestanie ci dokuczać, a jeśli znów pojawią się parszywe krostki, to będą przynajmniej mniej widoczne i zdecydowanie sporadyczne. Masz trądzik różowaty? Skonsultuj się z kosmetyczką na wszelki wypadek, ale nie powinnaś usłyszeć zakazu.

Kosmetyczna legenda głosi także, że dzięki ingerencji kwasu migdałowego skóra zaczyna intensywniej produkować elastynę oraz kolagen i zmarszczki powstają przez to później. Trudno mi to jednak rzeczowo i obiektywnie ocenić, bo z kwasem migdałowym zaczęłam wyczyniać różne historie dość późno. Na tyle późno, że zmarszczki już zdążyły powstać i mają się całkiem nieźle. Na pewno nie znikają.

Dobre kremy z kwasem migdałowym

Prześwietlmy CV kwasu migdałowego. Skąd się wziął?

To Amygdalus Communis var Amara, gorzki migdał, jest jego źródłem. Został z niego wydarty dzięki hydrolizie. W efekcie mamy kwas o działaniu złuszczającym i antybakteryjnym. Spośród kwasów z grupy AHA (alfa-hydroksylowych) najsilniej stymuluje produkcję kwasu hialuronowego w skórze. Co to znaczy? Tyle że ma wpływ na to, jak nawilżona i jędrna jest twoja skóra. Czy jest cienka jak pergamin i ma kolor świecy z pszczelego wosku, czy raczej przypomina alabaster.

Kwas migdałowy jest wychwalany także i z tego powodu, że zabiegi z nim w roli głównej można wykonywać niezależnie od pory roku. W przeciwieństwie do pozostałych kwasów, po które można sięgać wyłącznie wiosną i jesienią. Ale uważaj, to nie do końca jest prawda. Ryzyko powstania przebarwień jest rzeczywiście znacznie mniejsze, ale nie jest zerowe. Podczas kuracji tym kwasem lepiej nie szarżować ze słońcem, czy co gorsza solarium. Kremy z filtrem na pewno nie zaszkodzą. Moja ostrożność wynika z tego, że dobrze wiem, jak trudna jest walka z przebarwieniami. Prędzej, czy później jedynym twoim orężem i wybawieniem staje się kryjący podkład. - Nie idź moją drogą - nawołuję dramatycznie z offu.

Jak wygląda zabieg z użyciem kwasu migdałowego?

Ma dwa etapy. Najpierw kosmetyczka wykonuje tzw. pre-peeling kosmetykiem zawierającym 2% kwasu migdałowego. Potem przechodzimy do konkretów. Na twojej twarzy ląduje peeling z 50% lub 70% kwasu migdałowego. W tle słychać skwierczenie ok., przepraszam, to nieudany żart. Po 20 minutach maska jest zmywana, na jej miejscu pojawia się nawilżający krem, a ty idziesz tam, gdzie chcesz. Jak na niegrzeczną dziewczynkę przystało. Bez obaw, skóra nie będzie odpadała płatami. Nad tobą nie będą krążyły sępy. Efekty - tak jak wspominałam - nie będą też od razu oszałamiające. Aby naprawdę widać było odświeżenie, pomyśl o serii 4 lub 6. Doradzi ci kosmetyczka, ale i ty sama możesz w trakcie podjąć decyzję, obserwując jak to wszystko na ciebie działa.

Kwas najlepszym przyjacielem dziewczyny (Zuzanna lubi go zwłaszcza jesienią)

Cena? Tak, to nie będzie miły moment. Za jeden zabieg z kwasem możesz zapłacić 120 zł -200 zł -300 zł i pewnie więcej. W zależności od miasta, gabinetu itd. Przy serii możesz oczywiście cenę nieznacznie negocjować. W większości gabinetów to się udaje. Jeśli jednak koszt przekracza twój budżet dedykowany przyjemnościom, możesz kupić zestaw do eksfoliacji w domu. I powiedz mi, czy dużo przepłaciłam, wybierając wizytę u kosmetyczki. Jak się okaże, że tak, postaram się znieść to z godnością.