Egoizm - niekoniecznie, ale cenię sobie asertywność

Kiedy Kasia zapowiedziała, że w grudniu tematem miesiąca będzie egoizm, bardzo się ucieszyłam. To przecież taki wdzięczny temat. Cieszyłam się jak szalona dosłownie przez dwie minuty, kiedy to Rączka powiedziała, że nie ma pojęcia, o czym pisać. Normalnie jakby klątwę na mnie rzuciła, bo jak się okazało, ja również mam pustkę w głowie.

Tak naprawdę wiem, że istnieje coś takiego jak egoizm, ale nie wiem czy ja się z nim spotykam. Wydaje mi się, że raczej spotykam ludzi asertywnych niż egoistycznych. Chociaż, kiedyś dawno, dawno temu znałam taką osobę. Wszystko miało być podporządkowane jej zachciankom, a każdy sprzeciw z mojej strony lub kogokolwiek innego był odbierany jak atak. Znajomość ta nie trwała długo, bo po prostu było mi szkoda czasu na jej podtrzymywanie. Od tego czasu widocznie mam jakąś supermoc, która pozwala mi na unikanie podobnych ludzi.

Asertywność hard levelAsertywność hard level

Tak jak już wspomniałam, spotykam za to ludzi asertywnych i sama staram się być jedną z nich. Asertywność to nabyta umiejętność, która bardzo pomaga w funkcjonowaniu w społeczeństwie. Każdy z nas przebywa w różnych mikrospołecznościach, w których mamy do czynienia z różnymi ludźmi. Najlepszym przykładem takiego mikrospołeczeństwa jest nasze miejsce pracy. Tworzymy swój własny mikroświat. Powiem Wam jedno - my czasami nawet fochujemy się na siebie, ale to nie trwa pewnie dłużej niż dwie godziny, bo takie już jesteśmy. Nie potrafimy się na siebie długo gniewać. Gniew nie rozwiązuje problemów, więc po co tracić na niego czas? Brak konstruktywnych rozwiązań nas nie interesuje. Myślę, że to właśnie dlatego, że w zasadzie każda z nas jest asertywna, przynajmniej jeżeli chodzi o pracę. Odnoszę takie wrażenie i bardzo za to szanuję dziewczyny. Powiem więcej, asertywność w miejscu pracy, to moim zdaniem podstawa dobrych relacji w zespole. Należy jasno wyrażać myśli, aby zakomunikować problem, ale w taki sposób, żeby nikogo nie urazić. Poniżej przedstawię Wam dwa przykłady z naszej redakcji:

Popraw, proszę, swój tekst - sprawdź przecinki, kropki, ortografię.

Autorka, która nabroiła wie, że musi to poprawić i tyle. Sami wiecie najlepiej, jak można by było kogoś ochrzanić za takie błędy. Ty taki, śmiaki i owaki bla bla bla.

Kasia i Agata wyraźnie komunikują tutaj, że nie będą robiły korekty - asertywnie mówią NIE będę robiła tego, czego ty powinnaś dopilnować.

Ostatnio ja byłam asertywna w stosunku do Gosi. Gosia chciała, żebym napisała tekst na dość konkretny temat. Odmówiłam z kilku powodów. Przyznam, że pierwszym słowem, które powiedziałam było NIE. Dopiero później wyjaśniłam powody swojej decyzji.

Pierwsza lekcja asertywnościPierwsza lekcja asertywności

Wiem, że niektórym może to się wydawać niegrzeczne, ale tak byłam uczona na studiach i tego wyuczonego systemu będę się trzymać. Na zajęciach z komunikacji interpersonalnej mieliśmy cykl wykładów i ćwiczeń poświęcony właśnie asertywności. Uczono nas, że należy powiedzieć NIE lub STOP, jeżeli coś może być dla nas niewygodne. Dopiero później przechodzimy do wytłumaczenia naszemu rozmówcy, dlaczego podjęliśmy taką decyzję. Czysty komunikat dociera do drugiej osoby lepiej, niż tłumaczenie na około. W przypadku osób, które nie są zbyt asertywne niejasne wyrażenie swojej potrzeby może zostać "zmanipulowane" przez rozmówcę.

Postawa asertywna towarzyszy ludziom, którzy stawiają sobie realistyczne cele z których będą mogli się wywiązać i wiedzą o tym. Postawa ta pozwala też chronić się przed krytyką i rozczarowaniem otoczenia. To nie jest tak, że osoba asertywna nie ma żadnych potknięć i nie popełnia błędów. Osoba asertywna po prostu akceptuje swoje ograniczenia, a porażki próbuje naprawić.

Czy łatwo być osobą asertywną? Powiem na podstawie swoich doświadczeń. Cholernie trudno i wymaga to ciągłych treningów. Ja uczę się cały czas i raz wychodzi mi to lepiej, a raz polegnę. I powiem Wam jeszcze jedno - w życiu prywatnym częściej zdarza mi się polec.