Seks w małym mieście odc. 5: miłość francuska w Pruszkowie

Czy miłość francuska jest lepsza od polskiej? Mieszkańcy Pruszkowa zaskakująco odpowiedzieli na to pytanie! I udzielili kilku praktycznych porad. Bardzo piękny odcinek ze wzruszającym morałem!

 

Z "Miłością Francuską" nie było łatwo! Pierwsze podejście do tematu zrobiłyśmy w Milanówku. Wybrałyśmy się tam w piękną słoneczną niedzielę, licząc na tłumy weekendowych spacerowiczów. Niestety miasto było totalnie wymarłe. Na ulicach spotkałyśmy jedynie spragnione dusze w drodze do monopolu i imprezowiczów w stylu zombie, którzy zdecydowanie nie mieli zamiaru kończyć aż do poniedziałku. Mieli za to ochotę rozmawiać z nami, tyle że my nie miałyśmy ochoty ich filmować, więc po kilku zabawnych, ale mało produktywnych godzinach poddałyśmy się i wróciłyśmy do domu.

Drugie podejście zrobiłyśmy w Pruszkowie. Szło nam świetnie, do momentu w którym kamera odmówiła posłuszeństwa. Jakby było mało, na dodatek okazało się, że trzy czwarte zgranego materiału jest bez głosu i do niczego się nie nadaje (wynik awarii sprzętu). Przepadły nam perełki takie jak dziewczyny, które do nas przybiegły bo znały już "Seks w małym mieście" , pewien starszy pan opowiadający jak to już w latach 70. "liznął tematu" miłości francuskiej, gdy mieszkał w Paryżu, czy cudowna pani opowiadająca o ekscesach erotycznych prosto z sanatoriów i klubów emeryta. Szał ciał! Niestety bez głosu... Klasyczny przykład złośliwości rzeczy martwych.

Nie poddając się, wybrałyśmy się kilka dni później ponownie do Pruszkowa, aby kontynuować zdjęcia i tym razem udało się. Uff! Serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy wzięli udział w programie za ich szczerość i otwartość!

Seks w małym miescie Tak było w Pruszkowie

Dellfina Dellert

Więcej o: