Co Słonko Widziało: psy, pieski i pieseczki (i jednego mrównika)

Moja szanowna koleżanka Aleksandra zaserwowała Wam już zupę z kota, poczułam się zatem w obowiązku zaproponować danie alternatywne. Bo od kota kicham i swędzę.

Nie, nie - nie chcę nawoływać do wojny między kociarzami i psiarzami. Nie trzeba wołać, trwa ona w najlepsze od lat, a próby pokojowego rozwiązania konfliktu to jak rzucanie kulą w płot. Cmentarny.

Dziś zatem oferuję duży wybór piesków wszelakich. Pisać też dużo nie będę, bo żadne słowa nie mogą być konkurencją dla tych wszystkich futrzastych i przyjaznych stworzeń. Przy okazji zaplącze się kilka innych zwierzątek, bo nie można się oprzeć chęci pokazania ich światu.

Skoro futrzaki i futrzaste, to postawmy, jak w reklamie szamponu, na puszystość. Piękny wybór bardzo puchatych zwierzaków znajdziecie w serwisie BoredPanda, a przegląd otwiera ta imponująca kula, czyli miniaturowy pomeranian. Proponuję kliknięcie w link - w galerii znajdziecie także BARDZO imponującego królika...

via boredpanda.comvia boredpanda.com

Jeszcze jedna i szalenie urocza galeria, to ta w której obserwujemy pierwsze spotkania dzieci i psów. W każdym razie - pierwsze dla dzieci. Można się przesłodzić. Tu tylko próbka, reszta oczywiście po kliknięciu w link.

via buzzfeed.comvia buzzfeed.com

Jednak najlepszym zestawem dziecko+pies, jest dla mnie ta parka. Ich zdjęcia to najlepszy pocieszacz i doskonały generator dobrego humoru. Mała jedynaczka i jej absolutnie uroczy buldog angielski to combo, przy którym uśmiechnie się chyba najgorszy ponur.

fot. Rebecca Leimbach (www.rebeccaleimbach.com)fot. Rebecca Leimbach (www.rebeccaleimbach.com)

Niektóre psy prezentują bardzo ludzkie zachowania, zwłaszcza, gdy mają ku temu dogodną okazję. Tak jak te słodziaki, które wpuszczono do budki fotograficznej. Na stronie pomysłodawczyni tego projektu - Lynn Terry - znajdziecie więcej fantastycznych zdjęć psów (i nie tylko).

fot. Lynn Terryfot. Lynn Terry

Ten łobuz z kolei - bardzo po ludzku - łamie wszelkie zasady, gdy tylko zostanie sam w domu.

A mała Sophie (buldog angielski), mimo młodego wieku, ma już prawdziwą pasję. Uwielbia turlać się z górki. Marzę o tym, aby ktoś zapętlił to w godzinne (co najmniej!) wideo, które oglądałabym od początku do końca. Wielka dawka słodyczy!

Radośnie spłakać się można także oglądając galerię Carli Davidson pod tytułem Shake Book. Psy uwiecznione przy jednej z podstawowych psich czynności wywołują banana na twarzy.

fot. Carli Davidsonfot. Carli Davidson

Zdjęciom towarzyszy także wideo. Doskonałe!

Płaczę ze śmiechu także przy oglądaniu (nigdy nie wystarczy tylko raz) tego krótkiego filmu, w którym główną rolę odgrywa mops, który "wchodzi" po schodach. To też chciałabym mieć zapętlone.

Koty znane są podobno ze swej miłości do pudełek, niektóre psy nie ustępują im w tym hobby. Oto buldog z duszą yorka.

O pięknych mordach na Instagramie pisałam już kiedyś, można zajrzeć, bo nie ma sensu się powtarzać, ale dorzucę jeszcze jeden pysk, który można tylko pokochać. Poznajcie Pinę! Boksera o wysokiej zawartości osobistego uroku. Uwielbiam ją! Pina ma także fanpage na Facebooku - bardzo polecam.

Pina :)Pina :)

Powinnam już chyba kończyć, bo podobnie jak panienka Scarlett miałam trochę zły dzień...

Foch!Foch!

... ale pokażę Wam jeszcze jednego pana, z którym bardzo, bardzo tęsknię. Śliniak Melon hasa już sobie gdzieś w psim raju (chlipu). Może Wy też zechcecie się podzielić zdjęciami swoich psich przyjaciół?

fot. Agata Połajewska

No dobra, koniec z tym chlipaniem, trzeba po prostu pomyśleć o nowym kumplu. Tymczasem dla równowagi psychicznej popatrzcie sobie na zdjęcia tego przesłodkiego mrównika, który niedawno urodził się w ogrodzie zoologicznym w Detroit. I z nim Was dziś zostawię. Pa!

Awww..Awww..