Miss Olgu Foch-Story: raz zimno, raz gorąco - jaki rodzaj tkanin wybrać?

Jak co roku o tej porze, nie wiem jak się ubrać. Rano jest zimno, po południu ciepło. I albo marznę z rana albo gotuję się po południu. I tak źle, i tak niedobrze. Dobrze, że jest Misza i zawsze może coś doradzić.

Rozmawiają:

Miss Olgu: Misza, co z tą pogodą? Rano wychodzę do pracy i zimno, po południu gorąco. I oczywiście brzydko pachnie w komunikacji miejskiej...

Michał Waszkiewicz: Wychodzisz wiosną, wracasz latem...

MO: Może podrzucisz nam jakieś patenty na to, jak się dobrze ubrać przy takiej pogodzie? Bo ja mam wrażenie, że albo się przeziębię albo zagotuję.

MW: Należy wyjść od podstawy podstaw, czyli postawić na naturalne włókna i tkaniny.

MO: Bawełna, wełna, len?

MW: Bawełna wiosną to podstawa. Len zostawmy na lato.

MO: OK, a wełny?

MW: To zależy od jej splotu, ale to materiał, który w głównej mierze wykorzystujemy jesienią lub zimą. Jeśli jednak wybieramy wełnę to postawmy na tę z merynosów, która zimą grzeje, latem chłodzi. Pamiętajmy o tym, że odpowiednia jakość to odpowiednia cena, ale także komfort.

MO: A to prawda, że buty Ugg są z tej wełny właśnie?

MW: Tak. Wiesz, że zostały wynalezione w latach 70. przez australijskich surferów?

MO: Nie wiedziałam, ale fajna ciekawostka. Nigdy ich nie miałam, bo nie podoba mi się ich kształt, ale podobno są fenomenalne również w lecie.

MW: Ale wracając do ubioru w pracy. Z Uggów jednak rezygnujmy. Postawmy na dobrej jakości tekstylia. Sprawdzajmy metki podczas zakupów.

MO: Jakieś konkrety? Na co dokładnie zwracać uwagę? Bo ja przyznam się szczerze, że nie zawsze na to patrzę...

MW: Ważne, aby skład wybieranych ubrań był jak najbardziej naturalny. 100% bawełny to podstawa w przypadku T-shirtów i topów. Jeśli pracujemy w biurze, zakładamy na siebie raczej ładną koszulę lub bluzkę. Tu też warto zwrócić uwagę na skład. 100% jedwabiu to ideał.

MO: No wiadomo!

MW: Jedwab jest lekki i przewiewny. Oddycha, cyrkuluje powietrze.

MO: Ale koszt jedwabiu jest porażający często.

MW: Niestety za tym idzie wysoka cena. Bluzki z jedwabiu zawsze będą droższe niż te poliestrowe. Jedwab ewentualnie możemy zastąpić satyną jedwabną - która jest tańsza - bądź samą satyną. Pamiętajmy zawsze, że im lepszy gatunek tym dłuższe życie ubrania.

MO: Poliester to szatan.

MW: Niestety. Murowane plamy potu pod pachami.

MO: Okropność. Nie wspominając o poliestrowych spodniach i spódnicach.

MW: Właśnie. Oczywiście dużą zaletą poliestru jest to, że się nie gniecie. Jednak dyskomfort związany z potliwością nie jest tego wart. Ostatnio w modzie mamy skóry. Tu też warto pamiętać, że te naturalne są jak najbardziej odpowiednie. W dobie trendów na niektóre tkaniny, powstają ich tańsze zamienniki jak np. ekoskóra. Wybór ubrań z takich tkanin to duży błąd. Nie oddychają i co gorsza, najczęściej są na sztucznej podszewce.

MO: Tak, ale powiem szczerze, że jakoś spódnice i spodnie z tego materiału do mnie nie przemawiają. Czy takie skóry powinny mieć podszewkę czy mogą być bez? Zwłaszcza chodzi mi o spodnie.

MW: Zazwyczaj, jak skóra ma podszewkę to poliestrową. Ja mam kilka par spodni skórzanych. Jedne były z podszewką, inne nie.

MO: Czyli unikamy tych z podszewką?

MW: Z tych, które miały podszewkę po pierwszym założeniu ją usunąłem bo skóra to bardzo fajny naturalny materiał, który ja osobiście zawsze polecam i bardzo lubię bez względu na sezon.

MO: Kurcze, to może i ja spróbuję. Najpierw zacznę od kurteczki. Co jeszcze możemy nosić wiosną?

MW: Denim. Idealny na każdą porę roku. To ten rodzaj tkaniny, który pasuje idealnie do wszystkiego.

MO: Czyli dżinsy? Czy mylę pojęcia?

MW: Dokładnie. Mamy dwa podstawowe składy odzieży denimowej. Ten z dodatkiem elastanu (zazwyczaj jest to do 5%) będzie "pracował" w ruchu. Ten bez elastanu zawsze puszcza i po kilku dniach noszenia denim się rozchodzi. Tu zawsze warto kupić spodnie idealnie dopasowane lub lekko za małe.

MO: Tutaj jest o tyle fajnie, że w wielu miejscach pracy jeansy są już dopuszczalne.

MW: Dokładnie. Jeśli pracujemy na kreatywnym stanowisku noszenie jeansu jest na porządku dziennym. Zestawienie go z jedwabiem i klasycznymi szpilkami zawsze wygląda elegancko.

MO: Jakaś fajna marynarka albo płaszczyk? Chociaż ten ostatni po południu przeszkadza...

MW: W kwestii marynarek też ważny jest ich skład.

MO: To jakie byś polecił?

MW: Wiele z nich jest z akrylu bądź poliakrylu, czyli nie oddychają. A co gorsze ich podszewka jest poliestrowa. Starajmy się szukać takich z podszewką wiskozową.

MO: O matko! Widzę oczami wyobraźni wielkie bakterie.

MW: Natomiast ich materiał zewnętrzny to bawełna, jedwab z wełną. Tu stosuje się wełnę o cieńszym splocie.

MO: Ja mam problem ze stopami. Mega mi marzną, a nienawidzę podkolanówek - takich jak rajstopy. Fujka, antygwałtki! I też się stopy w nich pocą.

MW: Ja też ich nie lubię, dlatego zawsze polecam gołą nogę i co najważniejsze, skórzane obuwie. Dobrze, jak nie tylko zewnętrzna cześć obuwia jest ze skóry, ale także ta wewnętrzna. Niestety to kolejny przykład na to, że takie produkty zawsze będą trochę droższe, ale zdecydowanie bardziej komfortowe.

MO: Kiedyś kupiłam buty drogiej marki. W środku były z eko skóry... Niech ich szlag trafi!

MW: Ważne, aby zawsze sprawdzać oznaczenia. Zdarza się wiele drogich ubrań, których skład pozostawia wiele do życzenia. Dzięki bogu, każde ubranie czy obuwie musi mieć informacje o tym, z czego jest wykonane oraz jak o nie dbać.


MO: Powiem szczerze, że byłam wkurzona okropnie.

MW: Ale tu już pretensje, niestety musisz mieć tylko do siebie.

MO: Wiem. Wydawało mi się, że takie buty są w 100% ze skóry, a nie, że wnętrze jest eko... WTF?!?

MW: A sprawdziłaś opis obuwia?

MO: Teraz już nie pamiętam, ale bardzo możliwe, że nie...

MW: Przejdźmy więc do okryć wierzchnich. Płaszcze - np. trencze - najlepsze będą z tkaniny bawełnianej.

MO: Tutaj teraz jest olbrzymi wybór. Sama jestem płaszczomaniakiem.

MW: Parki w zależności od zastosowania mogą być bawełniane bądź nylonowe.

MO: A nylon to przypadkiem nie równa się pocenie?

MW: Tak, przy czym pamiętajmy, że parka to okrycie, które jest opcją sportową idealną np. na deszcz. Ważne w tym wypadku jest to, aby podszewka była bawełniana bądź z innego naturalnego materiału.

MO: OK, to trzeba w takim razie sprawdzać.

MW: Zawsze pamiętajmy o sprawdzaniu nie tylko składu tkaniny zewnętrznej, ale i wewnętrznej

MO: Słyszycie? Nie bierzcie przykładu ze mnie.

MW: Haha!

MO: Bo później wydaję kupę kasy na buty, które nie nadają się do chodzenia.

MW: Szczerze? Zawsze warto zainwestować więcej w ubrania, wybierając te lepszej jakości.

MO: No dobrze, to skoro omówiliśmy tkaniny - które warto nosić w taką pogodę, jaką mamy za oknem - to proponuję pokazać Państwu nasze wybory.


MW: Co do samych wyborów - jak się ubierać, a jak nie - powinniśmy pozostać przy własnym stylu. Kwestia tego, co założyć wiosną to zawsze rzecz indywidualna. Ważne by zadbać o komfort, czyli odpowiedni gatunek wybieranych produktów. Dlatego nasze decyzje powinny być podyktowane przede wszystkim informacją na metce.

MO: Ładnie to ująłeś.

 

Kliknijcie w obrazek i zobaczcie WSZYSTKIE PRODUKTY, które dla was wybraliśmy!Kliknijcie w obrazek i zobaczcie WSZYSTKIE PRODUKTY, które dla was wybraliśmy!

Więcej o: