Ta aplikacja dobitnie uświadomiła mi, że nie chcę być stara

Nie chcę być stara nie tylko dlatego, że żyjemy w kulturze gloryfikującej młodość. Nie chcę być stara, bo będę wyglądać dokładnie tak samo, jak moja babcia! Nie chcę być stara, bo technologia zniszczyła szacunek do starości.

Wszystko wiem - że geny, że babci się nie wybiera, że starość i tak nas czeka i nie ma przed nią ucieczki. Ale łatwo wam mówić, bo jeszcze nie wiecie, jak będziecie wtedy wyglądać. Czy to próżność? Być może. Ale po kolei.

W sklepach z aplikacjami są tysiące przydatnych narzędzi, sporo śmieci i kilka na pierwszy rzut oka zabawnych, ale po chwili dają do myślenia. Taki jest właśnie Oldify (tu wersja na Androida i iOS). Co robi? Dokładnie to, co zapowiada - postarza. Najpierw trzeba zrobić sobie selfie, a program resztę robi sam. Można wybrać sobie opcję, jak bardzo chcemy się postarzeć - ja wybrałam oczywiście tę najbardziej bezlitosną - dodałam sobie 60 lat. No i efekty widzicie poniżej.

90 lat vs 30 latFot. Joanna Sosnowska

Może nawet tak bardzo by mnie to nie ruszyło, ale do myślenia dały mi bardzo komentarze znajomych gdy wrzuciłam to zdjęcie na Instagram. "Dobrze, że dziecko już śpi, to się nie przestraszy". "Jezu, ale miałem stracha jak to zobaczyłem". "Przestraszyłam się!".

Wiem, że częściowo da się to wytłumaczyć - zobaczyli znajomą twarz z plamami wątrobowymi, zmarszczkami i sami też gdzieś tam przestraszyli się starości. Gdybym miała bawić się w domorosłego psychologa to powiedziałabym, że niewinna fotografia stała się takim komunikatem "memento mori".

Wampir z gigantycznymi brwiamiFot. Gazeta.pl

Ale nie będę bawić się w domorosłego psychologa. Zamiast tego postanowiłam sprawdzić, jakie jeszcze metamorfozy zaoferują mi różne aplikacje. A jest z czego wybierać. W związku z tym zmieniłam się między innymi w wampira.

Dodałam sobie 100 kg i połączyłam brwi. Potem zabrakło mi już entuzjazmu, ale jeśli macie taką fantazję, to możecie skorzystać z aplikacji które:

- dodają łysinę

- dodają brodę

- dodają wąsy

- zmienią was w wilkołaka.

Powiecie może, że to aplikacje na które nie warto zwracać uwagi. Ale to nie do końca prawda. Jak już otrząsnęłam się z pierwszego szoku że za 60 lat będę wyglądać dokładnie jak moja babcia, to zastanowiłam się, dlaczego nie chcę się starzeć. Przecież nie dlatego, że będę miała zmarszczki i siwe włosy (te ostatnie już zresztą mam).

Chodzi raczej o to, że wizerunek osoby starej i doświadczonej życiem został przewartościowany. Teraz to już nie "mędrzec", który ze względu na swoje doświadczenie zna odpowiedź na większość pytań, ale człowiek całkowicie zagubiony. Nasza rzeczywistość zbyt szybko się zmienia, żeby ktoś, powiedzmy, po 65 roku życia mógł za nią nadążyć. Technologia tak szybko ewoluuje i zmienia świat, że mądrość i doświadczenie naszych babć czy dziadków nie ma już zastosowania. To zarazem straszne i smutne. Tym bardziej, że zostało mi to uświadomione właśnie przez technologię.