Coś więcej niż damski foch - filmowe świruski z piekła rodem

Jakoś tak się składa, że w większości filmów, które widziałam, czarnymi charakterami są mężczyźni. Kobiety mają raczej gorsze momenty: coś tam knują, są wyrachowane, złośliwe, wredne i wkurzające, ale da się na nie machnąć ręką. Przedstawiam więc moje ulubione, na wskroś złe bohaterki - ich nie da się zignorować!

Z mojego doświadczenia wynika, że filmy w których kobieta jest ZŁEM to po pierwsze rzadkość, a po drugie jak już aktorka wcieli się w postać mocno zwichrowaną, to daje czadu i zostaje doceniona nie tylko przez widzów ale i Akademię Filmową. Mówiąc ZŁO mam na myśli prawdziwe świruski z piekła rodem, których nikt nie chciałby spotkać na swojej drodze.

Postanowiłam przedstawić trzy kobiety, które doskonale poradziły sobie z takimi rolami. Moje wybranki są złe i zaburzone, ale co najważniejsze, potrafią być jednocześnie tak bardzo urocze i przymilne, że zestawienie ze sobą tych dwóch stron ich osobowości powoduje, że momentami naprawdę się ich boję.

To chyba całkiem niezła rekomendacja dla filmu, że widz bardzo przeżywa to, co widzi na ekranie. Oczywiście rozmawiam z bohaterami filmu i tłumaczę im przez ekran, żeby nie szli w tamtą stronę, albo niech spojrzą w górę, robię wszystko co mogę, żeby im jakoś pomóc. Ale to zazwyczaj nie skutkuje...

materiały promocyjneMateriały promocyjne

Misery - Annie Wilkes

Taka miła pani w średnim wieku. Taka fanka z prawdziwego zdarzenia. Taka krejzolka z sąsiedztwa. W postać Annie Wilkes wcieliła się Kathy Bates, która poprowadziła swoją bohaterkę wprost po Oscara. Powiem szczerze, że Annie przerażała mnie najbardziej w momentach, kiedy się uśmiechała i była bardzo uprzejma w stosunku do uwięzionego przez siebie pisarza Paula Sheldona (James Caan). Całości dopełniał jej strój i fryzura. Do tej pory mam uraz do wsuwek.

Za fasadą troskliwej kobiety i oddanej fanki kryje się bardzo chora osoba. Samotność głównej bohaterki na początku może wzruszać widza, można jej nawet współczuć, jednak po pewnym czasie widzimy prawdziwą twarz Annie i liczymy na to, że nigdy na swojej drodze nie spotkamy takiej osoby.

Ostatnio wyczytałam, że postać Annie była proponowana Bette Midler, ale ta nie chciała zawieść swoich widzów grając psychopatkę. Nie będę oceniać wyborów zawodowych Midler, ale coś czuję, że mogła sobie później pluć w brodę. Z jej buzią postać demonicznej Annie mogłaby być równie interesująca.

materiały promocyjneMateriały promocyjne

Sublokatorka - Hedy

Ciekawe, kto z was widział ten film i kto ma po nim podobne przemyślenia do moich. NIGDY nie wynajmuj pokoju komuś zupełnie obcemu. Nie i koniec. Widziałam ten film tylko raz. Było to w zeszłym wieku, ale zapamiętałam go dość dobrze. Bardzo dobre kobiece role Bridget Fondy (ta dobra) i Jennifer Jason Leigh (ta zła), które przeprowadziły widza przez próbę podszywania się pod kogoś innego, próbę przejęcia jego życia, a nawet odebrania go.

Na pozór łagodna i delikatna dziewczyna szuka pokoju do wynajęcia. Z wyglądu podobna zupełnie do nikogo, ot, taka szara myszka, którą mijamy na ulicy, ale nie zwracamy na nią uwagi. Jej przeciwieństwem jest właścicielka mieszkania. Atrakcyjna, wesoła, z modną fryzurą i rzucającym się w oczy kolorem włosów - rudym. Podobno przeciwieństwa się przyciągają i tak stało się w przypadku dziewczyn. Postanowiły zamieszkać razem. Początkowo taki układ bardzo się sprawdzał, aż do momentu w którym Hedy - Jennifer Jason Leigh - postanowiła zmienić się w swoją koleżankę i zacząć żyć jej życiem.

Urocze prawda? Początkowo zachowanie takie może wydawać się miłe lub śmieszne - o, komuś podoba się twój styl ubierania, twoja fryzura, ale później okazuje się, że podoba mu się też trochę za bardzo twój partner i w ogóle twoje życie. To mi trochę przypomina osoby, które prześladują innych - stalkerzy, którzy początkowo bywają mili, żeby zbliżyć się do swojej ofiary, a później, jak przystało na drapieżnika, atakują. Chora miłość i obsesja na punkcie drugiej osoby to zawsze niezawodne intro dla tragedii.

materiały promocyjneMateriały promocyjne

Fatalne zauroczenie - Alex Forrest

Miłością nie wolno się bawić, bo ludzkie uczucia to nie są zabawki. Skok w bok lub romans są dla ludzi słabych, którzy nie mają po prostu jaj, żeby przyznać się do tego, że ciągnie ich do kogoś innego. Zdrady nigdy się dobrze nie kończą, zawsze ktoś na nich cierpi, czasami jest to kilka osób. Tak, należy bać się osób, których uczucia zostały brutalnie zdeptane. Przekonał się o tym Dan Gallagher (Michael Douglas), który postanowił zdradzić swoją żonę z Alex Forrest (Glenn Close).

Powiem szczerze, że były chwile w których kibicowałam ZŁEJ Forrest. Ktoś zabawił się jej uczuciami, nie wspominając o uczuciach żony i temu komuś powinna zostać wymierzona kara. Oczywiście o wysokości i zasadności kary można dyskutować i nie namawiam nikogo do niszczenia życia innym, ale moja sympatia jest po stronie Alex. Glenn Close stworzyła fenomenalną kreację za którą była nominowana od Oscara, nagroda przypadła wówczas Jodie Foster za rolę Sarah Tobias w filmie "Oskarżeni".

Kobieta zmienną jest. Ta elegancka maksyma nie zawsze odpowiada naszym wyobrażeniom o zmienności nastroju kobiet. Czasami naprawdę nie wolno dopuścić do kobiecego gniewu, bo może być on morderczy w skutkach.

Na wasze typy czekam oczywiście w komentarzach. Pamiętajcie o limicie - TRZY. Nie ma chodzenia na skróty i wrzucania wszystkich tytułów, w których nie spodobała wam się bohaterka. Dla utrudnienia film "Monster" z Oscarową rolą Charlize Theron nie wchodzi do rankingu. A dlaczego tak? Ano dlatego, że Charlize wcieliła się w postać prawdziwą, a o takich rolach porozmawiamy już wkrótce.

Więcej o: