Jak żyć z siwizną? O pielęgnacji siwych włosów

Farbować czy zaakceptować? Jak poradzić sobie z siwiejącymi włosami i jak pielęgnować je, by bez względu na odcień wyglądały ładnie. Oto kilka wskazówek, jak sobie radzić z siwymi włosami.

Nie chodzi o to, że mają inny kolor, czy że są oznaką upływającego czasu. Tu chodzi o to, że po prostu są INNE. Sztywne, sterczące, suche, jakieś takie niepokojąco grube, często bardziej skręcone. Co z nimi zrobić? Jak je ujarzmić?

Metod obchodzenia się z siwymi włosami jest kilka. Jedni je farbują, inni akceptują, a nawet wykorzystują do wykreowania nowego trendu. Jeszcze inni każdy znaleziony siwy włos wyrywają. Cóż, to ostatnie rozwiązanie nie wydaje się być przyszłościowe. Przed siwieniem bowiem nie da się uciec. Jedni zaczynają siwieć w wieku czterdziestu lat, inni w wieku sześćdziesięciu, jeszcze inni - zanim dobiją dwudziestki. Ale siwe włosy w okolicach trzydziestej wiosny życia nie powinny w zasadzie dziwić, bo przyjmuje się, że w tym właśnie wieku rozpoczyna się siwienie fizjologiczne, czyli zmniejsza się ilość barwnika koloryzującego włosy.

Kelly Osbourne siwaKelly w modnej, sfabrykowanej siwiźnie (Kolaż Lula.pl)

Siwienia nie da się powstrzymać, można natomiast próbować je opóźnić. Prawdopodobnie nikogo nie zaskoczę, jeśli napiszę, że w celu opóźnienia należy unikać stresu, nie przepracowywać się, dobrze się odżywiać, być aktywnym fizycznie, przebywać dużo na świeżym powietrzu, wysypiać się, nie palić papierosów (tak, palacze siwieją szybciej) i nie robić włosom kąpieli słonecznych... No tak.

Załóżmy więc, że na naszej głowie (pomimo szczerych chęci zastosowania się do powyższych zaleceń) jednak pojawiły się pierwsze siwe kosmyki - jak je traktować? Zanim napiszę kilka konkretnych porad pielęgnacyjnych, podzielę się z wami drobnym spostrzeżeniem: jeśli piszecie w wujka googla hasło "pielęgnacja siwych włosów" przekonacie się, że autorzy tekstów widzą na ogół jeden sposób pielęgnacji siwizny - farbowanie. No, ewentualnie odsiwianie. Cóż, ani jedna ani druga metoda z PIELĘGNACJĄ ma niewiele wspólnego.

Czyli jak pielęgnować siwe włosy? Na pewno delikatnie. Dlaczego? Bo siwe, wypełnione powietrzem zamiast barwnikiem, włosy zazwyczaj są sztywne i suche. A suche włosy są bardziej podatne na zniszczenia - łamanie i kruszenie. Dlatego, kiedy wasze włosy zaczną siwieć, musicie je dobrze i często (przy każdym myciu) nawilżać. Wśród gotowych produktów nawilżających, godne polecenia są następujące: Odżywka do włosów suchych i zniszczonych Awokado i masło karité Ultra Doux Garnier, Oil Nutritive GlissKur, Intensywnie regenerująca maseczka do włosów suchych i zniszczonych Biovax L'biotica, Biovax Latte Intensywnie regenerująca maseczka odbudowa osłabionych włosów + proteiny mleczne L'biotica, Balsam regenerujący z żeń-szeniem Seboradin.

Jeśli lubicie maski do włosów domowej roboty (do spłukiwania, oczywiście), to możecie nakładać na włosy produkty takie jak miód, mleczko pszczele, wyciąg z aloesu, glicerynę ponieważ są to typowe nawilżacze (humekanty). Można ich używać solo, mieszać ze sobą lub dodawać do gotowych emolientowych odżywek (czyli tych nawilżających, które wymieniłam wyżej). Suche włosy lubią także olejowanie. Tutaj jednak sprawa może się nieco skomplikować jeśli suche, porowate, siwe włosy będą w mniejszości. Pozostałe, te które nie zdążyły jeszcze osiwieć, mogą mieć inną porowatość a więc i inne potrzeby. Niemniej, nie obawiałabym się olejowania oliwą z oliwek. Polecam olejowanie włosów uprzednio zwilżonych, gdyż zaowocuje to większą elastycznością, co z kolei dobrze rokuje układaniu tych krnąbrnych siwych... Można także przygotować sobie mieszankę oleju z wybranymi humekantami i przelawszy ją do pojemnika z atomizerem - spryskiwać włosy. Można dodać (w zależności od długości włosów) łyżeczkę bądź łyżkę oleju do odżywki i razem z nią nałożyć na włosy. Olej na włosach trzeba pozostawić na co najmniej trzydzieści minut. Twardzi zawodnicy mogą zostawić go sobie na włosach na całą noc.

Przepraszam, czy tu mówią, jak pielęgnować siwe pióra? (www.unsplash.com)Poproszę coś sprawdzonego na siwe pióra (www.unsplash.com)

Suche włosy lubią płukanki. A suche, siwiejące, a niegdyś ciemne włosy, bardzo lubią płukankę z łupin orzecha włoskiego. Jeśli całkiem przypadkiem jesteście posiadaczami takich włosów, to istnieje duża szansa, że zabieg ten pokochacie, ponieważ płukanka pogłębi naturalny kolor włosów, a przy długotrwałym stosowaniu przyciemni też siwych zdrajców. Do wykonania płukanki potrzeba garści łupin orzechów włoskich i pół litra wrzątku. Łupiny należy zalać wrzątkiem i odstawić pod przykryciem na pół godziny. A następnie, po wystudzeniu i odcedzeniu naparu - można spłukać nim włosy.

Innym domowej roboty przyciemniaczem siwizny jest wcierka wykonana z łyżki listków herbaty i łyżki suszonych liści szałwii. Susz należy zalać połową litra wrzątku i gotować na małym ogniu przez dwie godziny. Wywar należy wcierać we włosy dwa razy dziennie przez pięć dni.

Spotkałam się z opinią, że przy pielęgnacji siwiejących włosach należy sięgać po produkty bogate w proteiny. Otóż, wydaje mi się, że jest to mit. Suche, sztywne włosy, którym zafundujemy intensywną kurację proteinową mogą stać się... jeszcze bardziej suche i sztywne. Ten efekt przez włosomaniaczki nazywany jest przeproteinowaniem. Proteiny więc zalecałabym stosować z umiarem. Lepiej poszukać produktów zawierających koenzym Q10, który podobno zapobiega siwieniu, a aplikowany na skórę głowy i włosy już po rozpoczęciu tego procesu - opóźnia go. Koenzym Q10 znajdziecie w serii produktów Odbudowujących Schauma firmy Schwarzkopf.

Silikony wprawdzie wspomagają ochronę włosów, szczególnie tych delikatnych, przed urazami mechanicznymi i szkodliwym wpływem szkodników zewnętrznych, ale należy pamiętać, że poza tym zewnętrznym zabezpieczeniem nic więcej włosom nie dają. Paradoksalnie, sztywne, suche włosy mogą się z silikonami nie polubić. Warto je na pewno stosować na końcówki, a potrzebę nakładania na całą powierzchnię włosów proponuję ocenić indywidualnie.

Najtrudniejszy jest etap przejściowy (www.commons.wikimedia.org)Najtrudniejszy jest etap przejściowy (www.commons.wikimedia.org)

Siwiejące włosy trzeba myć, także delikatnie. Osobiście polecam mycie na co dzień łagodnym szamponem, na przykład szamponem dla dzieci Babydream, płynem do higieny intymnej Sensitive Facelle, szamponem kojącym z naturalnym ekstraktem z lawendy Johnson's Baby, żelem do mycia ciała i włosów Hipp, szamponem regenerującym z żeń - szeniem do włosów suchych i zniszczonych Seboradin lub szamponem nawilżającym z granatem i aloesem Alterra.

Inną metodą na delikatne mycie włosów jest... mycie odżywką. Ważne jednak, żeby nie zawierała ona w składzie silikonów, musi natomiast zawierać Cetrimonium Chloride. Polecanymi do tej metody odżywkami są Kallos Latte, odżywki do włosów Lorys, odżywka wygładzająca Isana Hair, odżywka bez spłukiwania z miodem i cytryną do włosów farbowanych, suchych i zniszczonych Joanna.

Można także stosować metodę mycia OMO, czyli mycie w trzech etapach. Pierwszy polega na nałożeniu na mokre włosy odżywki (pierwsze O), drugi etap polega na umyciu samej skóry szamponem (M). Po czym włosy należy dokładnie wypłukać i nałożyć na nie ponownie silnie nawilżającą odżywkę (drugie O).

Niezależnie od wybranej metody raz na tydzień lub na dwa tygodnie włosy należy oczyścić szamponem z SLES.

Jeśli siwizna zaczęła wyraźnie dominować w waszej fryzurze, warto od czasu do czasu umyć włosy szamponami przeznaczonymi specjalnie do włosów siwych. Pomagają one bowiem utrzymać ładny biały lub srebrzysty kolor przeciwdziałając żółknięciu.

Przed promieniowaniem UV warto się chronić zawsze. Oczywiście wraz z głową. Wystawianie włosów na intensywne działanie promieni słonecznych może przyspieszyć ich siwienie. Ta zasada stosuje się zarówno do włosów, które jeszcze nie zaczęły siwieć, jak i tych, które już zaczęły się odbarwiać. Jak wiadomo, niezwykle skuteczną metodą ochrony włosów przed promieniami słonecznymi jest po prostu noszenie okryć głowy.

Na koniec promyk nadziei dla wszystkich, których włosy zaczęły już siwieć. Proces siwienia co prawda jest nieodwracalny, ale dostarczanie organizmowi witamin A,E, B5, biotyny oraz minerałów takich jak wapń, selen, cynk, magnez, potas, żelazo i miedź może spowodować, że zostanie zatrzymany. Czasami podobno dochodzi nawet do zmniejszenia ilości siwych włosów (chociaż mam nieodparte wrażenie, że aby uzyskać ten ostatni efekt konieczne jest jednak użycie pęsety lub nożyczek...).

A przy okazji - jestem ciekawa, czy ktoś z was używa odsiwiaczy? Jakie są wasze opinie o tych produktach?