Konkurs "Czego pragną kobiety?": to, czego pragniemy, rzadko nam się spełnia

Pytałyśmy Was w konkursie o to, czego pragną kobiety. Dziś prezentujemy pierwszą z nagrodzonych odpowiedzi.

37 lat, 3 miesiące, 8 dni i kilka godzin jestem kobietą. Od najmłodszych lat wpajano mi, że kobieta stworzona jest do jednego celu: bycia matką, żoną, kucharką... Nikt nie mówił, że mamy prawo do bycia szczęśliwymi i do robienia tego, czego pragniemy. W latach 80., jak dziewczyna miała 25 lat i była panną, to już nazywano ją stara panną. Nie przypominam sobie, aby kobiety z mojego otoczenia, zajmowały jakieś wyższe stanowiska, a nawet kończyły studia.

Babcie, mamy, ciocie były albo kucharkami, sprzedawczyniami, kelnerkami, albo po prostu wychowywały dzieci. Czego wtedy pragnęły kobiety? Pewnie tego, aby nie zostać starą panną.

My, kobiety mamy w sobie niesamowitą siłę, która pozwala nam dopasować się do każdej sytuacji, w której się znajdziemy.

Ja byłam inna, życie bardzo szybko wymusiło na mnie, abym stała się "dorosła" - w wieku lat 10, nauczyła się robić to, co powinna mama. Czego wtedy pragnęłam? Tego, aby móc być dzieckiem, a nie maleńką-starą kobietką. Chciałam mieć normalny dom, gdzie zawsze będzie ktoś na mnie czekał z ciepłym obiadem, żeby ktoś się o mnie martwił. Niestety, życie czasem ma dla nas inne scenariusze, z którymi musimy się pogodzić..

My, kobiety mamy w sobie niesamowitą siłę, która pozwala nam dopasować się do każdej sytuacji, w której się znajdziemy. I ze mną było tak samo. Zaakceptowałam sytuację, w której się znalazłam i dorastałam, myśląc o tym, czego chcę, jak już będę dorosła. I dokładnie wiedziałam, jak ma wyglądać moja dorosłość..

I co? Minęło wiele lat, a ja? Nadal pragnę. Czego? Pewnie tego samego, co inne przedstawicielki mojej płci. Od kilkudziesięciu lat jestem żoną, mamą i pracownikiem.

Tak się widzę. Moja kobiecość znika gdzieś w tym całym zgiełku codzienności. Wstawania rano, budzenia dzieci, robienia im śniadania do szkoły, pędzenia do pracy, gdzie tez jestem robotem, jak w domu. Czy ktoś mnie chociaż kiedyś zapytał: jak się czujesz? Jak ci jest z tym życiem?

Niby fajnie, ale im częściej o tym myślę, tym bardziej zauważam, że to, czego pragniemy, rzadko nam się spełnia.

Kobiety pragną wsparcia, w każdej sytuacji, nawet takiej, kiedy podejmują złe decyzje. Chcemy, aby ktoś, kto jest obok nas, poparł nas, gdy chcemy walczyć o nasze marzenia zawodowe. Nawet te, które może z czasem okażą się pracą za przysłowiową "miskę ryżu". W końcu w życiu powinno się robić to, co człowiek kocha.

Chcemy się w końcu wyspać, żeby chociaż raz, nasza druga połowa wstała w sobotę rano i zrobiła śniadanie. Czy w rolę żony wpisana jest służba do końca dni?

Chcemy, aby nas pracodawcy doceniali nasze osiągnięcia i starania. I traktowali nas tak samo jak mężczyzn - również finansowo. Niejednokrotnie niestety panowie zarabiają więcej od nas. Dlaczego? Czy są lepszymi fachowcami? Nie, są po prostu mężczyznami.

I kiedy wychodzimy do kina z koleżankami, chcemy być zrozumiane, że czasem potrzebujemy pobyć w damskim towarzystwie, a za rogiem na pewno nie czai się jakiś przystojniak. Chcemy zaufania.

A za kierownicą? Czemu mężczyźni śmieją się , że jak ktoś wolno jedzie, to na pewno baba Jesteśmy ostrożne, czasem zapominamy włączyć kierunkowskazu, mylimy strony albo gubimy się na parkingu podziemnym w centrum handlowym. Ale czy każdy z nas jest idealny?

Chcemy, aby przestali z nas drwić, kiedy np. na myjni nie umiemy obsłużyć automatów do rozmieniania pieniędzy. I te wszystkie żarty o blondynkach? Jak myślicie, kto jest ich autorem?

Czego pragniemy? Chcemy zrozumienia, żeby facet wiedział, że u nas słowo "nie", nie zawsze oznacza nie. A "nie wiem" nie wróży nic dobrego.

I chcemy przestać kupować sobie same prezenty pod choinkę, na urodziny.

Słuchajcie nas, drodzy Panowie, bo często mamy wiele do powiedzenia, może za dużo. Jednak między tymi niepotrzebnymi słowami, przemycamy te najważniejsze. A i jeśli nawet nie mamy ochoty na seks, to nie dlatego, że nie chcemy, tylko po prostu jesteśmy zwyczajnie zmęczone, życiem, pracą, obowiązkami. A i tak śpimy za krótko.

Kiedyś widziałam w internecie taki żart:

- Kim jesteście?

- Kobietami!

- Czego chcecie?

- Nie wiemy!

Kto go stworzył? Zapewne jakiś złośliwy facet, który nas nie potrafi zrozumieć. Każda kobieta ma w sobie tajemnicę, którą nie każdemu uda się odkryć.

Łączy nas jedno, pragniemy być kochane, szanowane, wspierane i, żeby czasem kwiaty jakieś były, bo najczęściej kupujemy je same w markecie...

A.

AUTORKA otrzymuje książkę "Czego pragną kobiety?" Daniela Bergnera.

Foch poleca: Foch poleca: "Czego pragną kobiety"

Więcej o: