Po czym poznasz człowieka szczęśliwego?

Któż z nas nie chciałby być szczęśliwy? Nawet jeśli nie do końca wie, co to szczęście znaczy? Ja też nie wiem, ale obserwuję ludzi szczęśliwych i staram się ich naśladować. A nuż mi też się poszczęści?

Facebook kipi szczęściem. Pozostałe portale społecznościowe również. Właściwie to Tinder, Grindr, Sympatia.pl czy cokolwiek innego, co służy poznawaniu (i potencjalnemu zakochiwaniu się w sobie) ludzi, kipi jeszcze bardziej. Bo szczęście dobrze się sprzedaje i przyciąga innych.

"Podobno kiedy dobrze udajesz szczęśliwego, ludzie ci wierzą. A kiedy udajesz genialnie, wtedy nawet sam w to zaczynasz wierzyć."

Andrzej Saramonowicz, "Chłopcy"

1. Człowiek szczęśliwy się ze swoim szczęściem nie kryje. Bo co to za sens siedzieć ze swoim szczęściem w cichości swojego pokoiku? Swoim szczęściem trzeba ludzi ZARAŻAĆ i INSPIROWAĆ. Tak, cudze szczęście jest inspirujące, szczęśliwi to wiedzą. Dlatego zapytani o to, co u nich, zawsze odpowiedzą: "Wspaniale!", "Znakomicie!", "Najlepiej!", "Wykurwiście!" (koniecznie z wykrzyknikiem). Niepytani też powiedzą, w internecie otagują się hasztagami #lovemylife (napisało mi się #lovemylie, ups), #lovemyjob, #lovemychild, #lovemydog, #lovemyass i takie tam wszelkie pochodne. Koniecznie po angielsku, bo po polsku to zaklęcie nie działa (choć widziałam takich, co próbowali. Ale #kochamciezycie? Co za hipsteriada do potęgi nie-wiadomo-której).

2. Chciałabym jeszcze na momencik wrócić do #lovemyjob, bo praca, jak wiadomo, to ważna składowa życia i może nam przynieść dużo szczęścia (albo wprost przeciwnie). Człowiek szczęśliwy taguje się w modnej kawiarni (banał, powinnam wymyślić coś naprawdę bardziej modnego, ale jestem taka przewidywalna), częściej jednak na Zanzibarze czy innym Mauritiusie i hasztaguje #lovemyjob. Człowiek szczęśliwy wykonuje takie zawody, które zanoszą go na drugi koniec świata za korporacyjne pieniądze. Widzieliście kiedyś księgową, która ohasztagowałaby w ten sposób swoje ramki excelowe? Jaki z tego wniosek? Księgowe nie bywają szczęśliwe (przepraszam wszystkie szczęśliwe księgowe, tak naprawdę jesteście tylko przykładem).

3. Człowiek szczęśliwy robi sobie radosne zdjęcia. Ale zwykły uśmiech czy inny dzióbek już nie wystarczą. To musi być co najmniej zdjęcie "w podskoku na gwiazdę", ale lepiej tak naprawdę zdjęcie w podskoku profilem (sorry, bez podskoku nie ma szczęścia), z ugiętymi kolanami, ręce w górze, szeroko. Powinno być na jakiejś boskiej plaży, czysty piasek i słońce zawsze dobrze się komponują ze szczęściem. Rozchlapana woda. Ślady stóp (bez płaskostopia) na piasku. Koń. Tak, koń, woda, piasek, rozwiana grzywa - gwarantowane atrybuty szczęścia. Nie pytajcie dlaczego. Tak już jest, po prostu, trzeba to zaakceptować.

#lovemylife#lovemylie by PEXELS

4. Człowiek szczęśliwy robi same fajne rzeczy. Skacze ze spadochronem, nurkuje w Rowie Mariańskim albo przynajmniej na Zakrzówku w Krakowie, zjeżdża na snowbordzie z piaszczystej wydmy na Saharze albo na pustyni w Omanie, wspina się na wieżowce bez zabezpieczenia. Biega w triathlonie, maratonie, iron menie albo właśnie się do tych zawodów przygotowuje. No ale nie w Polsce w nich startuje, co nie. W Polsce to startują same patałachy, ci, którzy dopiero próbują być szczęśliwi. Tak mi przykro. Szczęście jest gdzie indziej!

5. Człowiek szczęśliwy je tylko takie rzeczy, które nie wiadomo czym są. W knajpach podawane są na ogół na dużych białych talerzach, wyglądają jak wystudiowane, wielopiętrowe dzieła architekta, do tego zawsze efektowne maźnięcie sosem obok. Są to szczęśliwe chwile czyli momenty, kosztują bardzo dużo i nie można się nimi najeść. Szczęśliwi ludzie zresztą się nie najadają, im się po prostu nie chce jeść. Są zawsze szczupli i wysportowani. Tak już mają.

instafood#lovemyfood fot. Agata Godlewska

6. Szczęśliwi ludzie są bardzo zajęci, kiedy są zajęci, ale potrafią też pięknie odpoczywać (bo najważniejszy w życiu jest balans, bez balansu nic się nie osiągnie). Jeśli ćwiczą jogę, to w Indiach (ale tych czystych i nieśmierdzących, nie wiem dokładnie, gdzie takie są, ale widziałam na zdjęciach), jeśli Tai-Chi i Chi-Kung to w Chinach, ale tam, gdzie nie łamie się praw człowieka, medytują w ośrodkach buddyjskich lub na pięknych górskich polanach. Wiedzą, że ważna jest natura, samoświadomość, mindfullness, chwila zatrzymania i młody jęczmień, rzecz jasna.

7. Szczęśliwi ludzie są piękni, znajdują sobie pięknych partnerów i rodzą im się piękne dzieci. Są wystarczająco bogaci, żeby stać ich było na godne życie, to godne z wyższej półki. Ja wiem, że mówi się, że pieniądze szczęścia nie dają, ale uważam, że to wielkie kłamstwo zazdrośników. A poza tym #happyforever!

8. Szczęśliwi ludzie nie chorują, bo choroby są objawem tego, że coś z nimi jest nie tak. Że coś wypierają, zamiatają pod dywan, a potem to wychodzi rakiem czy inną tarczycą. No więc oni nie chorują, bo nie mogą. Bo są szczęśliwi.