Unboxerki - wyjmują telefon z pudełka. W kuchni, w bikini, z cyckami na wierzchu

Seks sprzedaje - wiedzą o tym w branży reklamowej. Ale czy muszą dokładać jeszcze bezmiar żenady i kiepską dykcję? Uwaga! obejrzenie tego filmiku może wyczyścić Wam mózgi!

Czasem Los, Życie oraz najważniejsze ze współczesnych bóstw - Internet, podsuwają nam rzeczy, dzięki którym wiemy, po co stworzyłyśmy tę rubrykę. Żebyśmy wszyscy mogli wspólnie dziwić się światu i gromkim głosem wołać: WTF?! (tak, można też z brzydkim słowem po polsku).

Jeśli nie jesteście pewni, co właśnie zobaczyliście, to niniejszym referujemy: dwie bardzo ładne dziewczyny, odziane w skąpe bikini w cukierkowych kolorach, stoją pośrodku chłodnej, minimalistycznej kuchni (biel, metal, IKEA) i niemiłosiernie wdzięcząc się do kamery, wydymając usteczka i prężąc biusty wyciągają z pudełka nowiutki telefon Samsung Galaxy S6 Edge (Ejdż, jak mówi jedna z pań). I to by było na tyle.

Fenomen unboxingu i jego popularność na kanałach jutuberskich to jedna sprawa - dlaczego ludzie lubią oglądać innych ludzi rozpakowujących nowy sprzęt elektroniczny? Jest to jedna z mrocznych zagadek współczesności. Podobno ma to jakiś związek z autentycznością i brakiem zaufania do branży reklamowej - lepiej zobaczyć niepodkręcone zdjęcia produktu i przekonać się czy wart uwagi. Natomiast Unboxerki z daleka pachną robotą agencyjną. Coś tak sztucznego, drewnianego i pokrytego grubą warstwą politury mogło powstać wyłącznie w jakimś dziale kreacji. Za grubą kaskę.

Apelujemy więc do twórców tej kampanii (a sądząc z ilości urządzeń AGD w tle pewnie jest to reklama jakiegoś sklepu handlującego takim sprzętem), że jeśli już chcą szyć grubymi nićmi, to niech znajdą dziewczyny z ładnymi cyckami, dobrą dykcją i jakimś aktorskim talentem - w autentyczność i tak nikt nie uwierzy, a może da się na to patrzeć bez poczucia zażenowania.

Od Redakcji: Skontaktował się z nami przedstawiciel Samsunga, który zapewnił, że firma nie ma nic wspólnego z nagraniem.