Czy można uderzyć (cudze) dziecko?

Towarzyski spęd: dzieci, dorośli, atmosfera piknikowa. Jedno z dzieci coraz mocniej dokazuje, macha kijem przed twarzą innego chłopca. Ktoś z dorosłych postanawia przywołać je do porządku i wymierza mu siarczysty policzek. Co dzieje się później?

Tak właśnie rozpoczyna się akcja amerykańskiego serialu "Incydent" (od jutra na antenie Canal+ Seriale). Na czterdziestych urodzinach Hectora (Peter Sarsgaard) zebrała się jego wielka grecka rodzina i przyjaciele: kuzyn Harry (Zachary Quinto), kumpelka z dzieciństwa Anouk (Uma Thurman), hipisowsko-artystowska nowojorska para Rosie (Melissa George) i Gary (Thomas Sadoski). To właśnie ich synek - dość rozbrykany siedmiolatek, którego uspokaja jedynie karmienie piersią (!), staje się przyczyną tytułowego incydentu.

Slap - nowy serial na Canal+ Seriale (Fot. Materiały promocyjne)"Incydent" (Fot. Materiały promocyjne)

Gdy mały Hugo, na którego słabo działają prośby i perswazje, nie chce odłożyć kija bejsbolowego i zaczyna wymachiwać nim niebezpiecznie blisko twarzy innych dzieci, Harry rusza z interwencją. Jako duży, silny mężczyzna bez trudu rozbraja małego agresora, a gdy rozzłoszczony dzieciak kopie go w kostkę, wymierza mu mocny policzek. Jak łatwo się domyślić w ciągu kilku sekund rozpętuje się grubsza awantura z finałem - hej, jesteśmy w Ameryce! - na sali sądowej.

Nie jest to jednak tylko konfrontacja dwóch stron małej prywatnej waśni. To zderzenie dwóch Ameryk. Harry uosabia tradycyjne wartości: jest twardzielem jak z reklam Marlboro, synem biednych greckich emigrantów, selfmade-manem, który doszedł do fortuny własną pracą, a na dodatek bogaczem, reprezentantem słynnego "jednego procenta", przeciwko któremu wymierzona była akcja okupacji Wall Street. Weschlerowie są równie karykaturalni: on to artysta-nieudacznik, ona - nawiedzona mamuśka, która nie chce by opresyjny system edukacji zniszczył wrażliwą psychikę jej dziecka. Skojarzenia z "Rzezią" Romana Polańskiego oraz stanowiącą jej pierwowzór sztuką Yasminy Rezy są jak najbardziej na miejscu. "Incydent" to zresztą także adaptacja - australijskiego serialu "The Slap" na podstawie powieści pod tym samym tytułem.

Slap - nowy serial na Canal+ Seriale (Fot. Materiały promocyjne)"Incydent" (Fot. Materiały promocyjne)

Nikt, zarówno bohaterowie jak i widzowie, nie ma wątpliwości, że Hugo jest źle wychowywanym (może nawet krzywdzonym przez nieogarniętych i nieodpowiedzialnych rodziców) bachorem, zaś Harry to agresywny, skłonny do przemocy dupek, który bije nie tylko dzieci. Trudno stanąć jednoznacznie po którejkolwiek z tak zarysowanych stron. Tym mocniej brzmi podstawowe pytanie o dopuszczalne środki wychowawcze. Myśl, że nieznośnemu dzieciakowi "należało się" pewnie niejednemu przyjdzie do głowy (w serialu na głos wypowiada tę uwagę matka Hectora, grecka dama o dość surowych poglądach na wychowanie i rodzinę). Kto jednak zniósłby sytuację, w której ktoś obcy postanawia (tak brutalnie w dodatku) zdyscyplinować nasze dziecko? Nawet jeśli było "niegrzeczne" (czyli chciało naszej uwagi).

Nie wiem, czy w pełni popieram odpowiedź, jakiej na to pytanie udziela ostatecznie sam serial, ale traktuję policzek wymierzony przez Harry'ego, jako rodzaj otrzeźwiającego gestu wobec tzw. ogółu. Bo czyż nie bywamy kapryśni, nieznośni, roszczeniowi i domagający się uwagi dla swoich najsłuszniejszych racji i poglądów? Niektórzy nawet gotowi są wymachiwać kijami, w imię tych racji.

Sam serial za to polecam - oprócz znakomitej obsady (drugoplanowa Uma Thurman jest jak zawsze przyjemnością dla oczu, zaś Thomas Sadoski stworzył postać jeszcze bardziej irytującego cymbała niż w "Newsroomie" - szacun!), wyróżnia się lekko ironiczną w tonie (i ciężko cyniczną w treści) narracją z offu. Oczywiście jest to zabieg, który nie wszystkim przypadnie do gustu, ale ja go akurat cenię. Jeśli natomiast lubicie dobre amerykańskie kino niezależne, to na korzyść serialu może podziałać informacja, że reżyserką jednego z odcinków i producentką całości jest Lisa Cholodenko, autorka oscarowego "Wszystko w porządku" oraz jednego z moich ukochanych filmów wszech czasów - "Na wzgórzach Hollywood". Warto zerknąć, choćby incydentalnie.

PREMIERA: środa, 1 lipca 2015, o 22:00 w CANAL+ SERIALE