Plushaku, przygarnij lepiej trochę empatii

Nowa kampania reklamowa Plusha sprawiła, że wszystko nam opadło, a autorom mamy ochotę zaproponować przygarnięcie odrobiny rozumu. Bo psa, to na pewno byśmy im nie powierzyły.

Maskotką Plusha, oferty na kartę od Plusa, jest pluszowy miś. Miś, zapewne o małym rozumku. Niestety, mamy nieodparte wrażenie, że równie małym rozumkiem dysponowali twórcy najnowszej kampanii (agencja Scholz and Friends), jak i decyzyjni z firmy, która za nią zapłaciła. O co chodzi? Zobaczcie sami:

Ciężko cokolwiek na ten temat powiedzieć, bo Apeniny głupoty przesłoniły nam na chwilę pole widzenia. Naprawdę, jak bardzo pozbawionym empatii i jakichkolwiek odruchów serca człowiekiem trzeba być, żeby stwierdzić, że w kraju, gdzie nie brak schronisk i bezdomnych zwierząt, gdzie rokrocznie w okresie wakacyjnym psy i inne zwierzęta są porzucane, bo stanowią zbędny balast przed urlopem, gdzie media donoszą o dzieciach, które prawdopodobnie utopiły swojego psa, bo im się znudził i chciały nowego, stworzenie reklamy z przekazem "nie przygarniaj psa, lepiej przygarnij Vansy" jest świetnym pomysłem?

Facebook.com/Zrezygnuj-z-Plushaka-przygarnij-psiaka-NIE-dla-nowej-kampanii-PlushFacebook.com/Zrezygnuj-z-Plushaka-przygarnij-psiaka-NIE-dla-nowej-kampanii-Plush

Może do tak zwanej gimbazy dociera to jako doskonały żarcik, nam skutecznie obrzydziło Plusa, Plusha i Vansy. Agencji reklamowej i brand managerom radziłybyśmy przygarnięcie kawałka empatii. Zwierząt lepiej nie, bo nam ich szkoda.

Więcej o: