Gówniana reklama o chusteczkach dla panów [UWAGA, SZCZYPIE W OCZY]

I kiedy już ci się wydawało, że reklama cię niczym nowym nie zaskoczy, wtem... Pojawia się coś, czego jeszcze nie było. Co? Gówno!

Dopiero co internety żyły historią copywritera, co to stworzył kreację dla Żytniej, wykazując się brakiem wiedzy i wyobraźni, a tu już miłościwa sieć podsuwa nowe kąski. Choć hasło "kąski" w tym kontekście jest, eghm, niezbyt trafione...

Trafione za to jesteśmy my, bo nie wiemy czy śmiać się, czy płakać. Pomysł na sprzedanie produktu, jakim są chusteczki do higieny intymnej dla mężczyzn jest zaiste... gówniany. Z drugiej strony - co tu innego można wymyślić, w tym świecie, w którym już wszystko było?

Wielka Dupa wyrzuca z siebie z wysiłkiem dwa Solidne Boby. Pluskają one radośnie w odmęty toalety, a dupa usmarowana... Warto zadbać o higienę! Pojawia się więc Pan Mokra Chusteczka! Ciach, ciach i czystko. Pan Dziurka Analna jest bardzo zadowolony, a dwa Solidne Boby recytują wierszyki na zmianę. To się nie dzieje naprawdę.

Oglądamy reklamę jeszcze raz. Wciąż to samo. Czyli jednak. Że reklama może być szokująca - rozumiemy. Trzeba czasem targetem wstrząsnąć, by zauważył przekaz. Ale krok w stronę obrzydliwości?

Reklama zazwyczaj kusi dostojnym biustem czy seksowym ciałem. Ubolewamy bardzo, że w tym przypadku najprzystojniejszy z twarzy jest Pan Mokra Chusteczka. Choć Pan Dziurka Analna też w sumie niczego sobie... Wróć.

Spuśćmy wodę. I wzrok.

Więcej o: