Mięso oraz inne rzeczy, które mogą cię zabić

Świat to jedno z najbardziej niebezpiecznych miejsc, a ryzyko śmierci dotyczy wszystkich żyjących na naszej planecie ludzi. W dodatku nasze otoczenie aż roi się od zabójczych pułapek.

MIĘSO

W październiku blady strach padł na wszystkich burgerożerców, fanów carpaccio i solidnych wołowych steków. Specjaliści ze Światowej Organizacji Zdrowia zaklasyfikowali związki chemiczne występujące powszechnie w czerwonym mięsie i wędlinach do tej samej grupy, w której znalazły się pestycydy na bazie 1,2-dibromoetanu (mogące silnie wpływać na funkcjonowanie ludzkiego mózgu wywołując np. stany depresyjne), kreozot (rakotwórczy) i fenacetyna (stosowana niegdyś jako środek przeciwbólowy, wykazano, że m.in. uszkadza nerki, wątrobę, zmienia strukturę hemoglobiny).

Wołowina na cenzurowanymWołowina na cenzurowanym

Nadmierna konsumpcja mięsa wołowego i produktów pochodzących z przetwarzania go może wywoływać raka jelita grubego, przełyku, żołądka, raka prostaty i trzustki. Jest to ważna i przydatna informacja, wreszcie pewien odsetek populacji naszego globu zainteresowany jest nie tylko kwestią tego jak przetrwać za wszelką cenę, ale też jak zapobiegać chorobom.

Temat szkodliwości mięsa wołowego okazał się być bardzo nośny, redaktorzy prześcigali się w coraz bardziej wymyślnych porównaniach tego jak bardzo zabójcze może być jedzenie steku, czy innej kiełbaski. O ile problem jest istotny, to dość histeryczne reakcje wywołują odwrotne skutki. Cóż, wreszcie żyjemy na planecie, na której każdy na coś umrze prędzej czy później.

Na cos trzeba umrzeć?; cc:MorgueFile.comNa coś trzeba umrzeć? (fot. cc:MorgueFile.com)

PAPIEROSY i PIKLE

Czy nie z tego powodu zagorzali palacze ignorują wielkie i sugestywne napisy na paczkach swoich ulubionych papierosów, niekiedy przywołując z satysfakcja słowa Charlesa Bukowskiego: "Znajdź coś co lubisz, a potem pozwól, by cie to zabiło"? Czasem mówią też bardziej dosadnie, ale nie będziemy przeklinać - przynajmniej jeszcze nie w tej części tekstu.

Rakotwórcze jest więc opalanie się w chłodnym świetle lamp UV na solarium, praca przy produkcji wyrobów aluminiowych, zajmowanie się przemysłowym wytwarzaniem obuwia, oraz jego reperacją, stolarka (długotrwała ekspozycja na pył drzewny może wywołać raka górnych dróg oddechowych). Konsumpcja alkoholu może wywoływać m.in. raka piersi. Zabójczy wpływ na zdrowie mogą mieć pikle i solone ryby. Zaraz, zaraz! Jak to pikle?! Skąd ryby?! Cóż wystawiane na długotrwałe działanie soli przetwory warzywne i ryby mogą wywołać raka górnych dróg oddechowych. Wszystko przez nitraty

Lista "rzeczy, które mogą dać ci raka" jest długa i lektura kolejnych podpunktów sprawia, że człowiek ma ochotę iść i dobić się zawczasu, by nie wystawiać się na zbyt długą ekspozycję na czynniki zabójcze dla organizmu. Podobną reakcję wywołuje lektura innych artykułów. I tu pragnę poinformować, że w internecie jedną z popularniejszych odzywek kwitujących treści tak bzdurne i osłabiające czytającego jest komentarz "ten tekst dał mi raka".

Popularny mem Popularny mem "Ten wpis dał mi raka"

Komentarz ten nie ma na celu umniejszania problemów i cierpienia osób zmagających się z nowotworami, zwłaszcza złośliwymi, natomiast często pokazuje bezmiar głupoty z jaką przyszło się zmierzyć czytającemu. Po prostu w chwili zderzenia z idiotyzmem czytelnik pozostaje bezbronny i nie ma nawet sił, by wystosować kontrargumenty.

CHEMITRAILS

Jednym z takich "tekstów, które dały raka" okazała się być publikacja o tym, że CIA rozpyla przy użyciu WSZYSTKICH samolotów COŚ, co wywołuje Alzheimera i Parkinsona. Na zachodzie trend polegający na doszukiwaniu się spisków w tzw. "chemitrails" (tych śmiesznych, białych śladach na niebie, które faktycznie pozostają przez jakiś czas po przelocie samolotu) jest obecny od dawna. Chemitrails wywołują wszystko, rząd chce nas kontrolować i dlatego robi nam to, z tego samego powodu oczywiście ten sam rząd dodaje czegoś do wody i wprowadza program szczepień Oczywiście nie neguję faktu, że spaliny, czy substancje chemiczne zawarte w najróżniejszych środkach spożywczych (i nie tylko) mogą być szkodliwe - polecam choćby spędzić tydzień na zaprzyjaźnieniu się z listą substancji o różnym stopniu potwierdzenia działania rakotwórczego (TUTAJ).

Dorabianie do tego ideologii daje tego metaforycznego raka. Dyskutowanie z osobami, które twierdzą, że wszystko jest spiskiem jest bezskuteczne. Równie bezsensowne jest szukanie odpowiedzi na całą gałąź pytań spod znaku "co mi dolega?" - właśnie w internecie. Niezależnie od tego, czy boli was ząb, czy pojawiła się wysypka na dłoni, czy może łzawią wam oczy - odpowiedź jest jedna. Wkrótce umrzecie. Dlatego lepiej od razu iść na badania i pozostawać tak wytrwałym w gnębieniu służby zdrowia, jak wytrwali potraficie być przekopując internetowe fora w poszukiwaniu diagnozy na własną rękę. W innym wypadku nie pozostaje już nic innego, jak tylko zawinąć się w białe prześcieradło i pełznąć w stronę cmentarza. Byle nie pod linią wysokiego napięcia, bo nie wiem czy wiecie, ale przewody generują bardzo silne promieniowanie, które może uszkodzić wasz mózg, a wasze krowy przestaną się cielić. Wszystko dlatego, że rząd chce was kontrolować, gdyż jest opanowany przez Reptillian.

DR GOOGLE

Pośmialiście się? To dobrze. Śmiech to zdrowie. Warto oczywiście pamiętać, że przyzwoita dieta, rozsądnie dawkowana aktywność fizyczna i regularne badania, choć nie gwarantują stuprocentowej nieśmiertelności, nie skracają życia tak bardzo, jak niezdrowe żarcie, ignorowanie zaleceń lekarzy i udawanie, że siedzący tryb życia jest wporzo.