Nie taka zła ta młodzież. Licealiści wymyślili lek na antybiotykoodporność!

Narzekacie na "tę dzisiejszą młodzież"? Ha, niesłusznie. Marcin, Olga, Olgierd, Filip i Natalia mają po osiemnaście lat, pochodzą z Trójmiasta i właśnie próbują rozwiązać światowy problem antybiotykoodporności.

Światowa Organizacja Zdrowia zaledwie kilka dni temu ogłosiła w swoim raporcie, że antybiotykoodporność staje się ogromnym problemem współczesnej medycyny. Alarmujące wieści dotarły kilka dni temu z Chin, gdzie naukowcy odkryli nowy gen odporności na antybiotyki, nawet te ostatniej szansy. Według szacunków przygotowanych na zlecenie rządu Wielkiej Brytanii w 2050 roku patogeny odporne na współczesne terapie antybiotykowe będą powodem ponad 10 milionów zgonów rocznie - więcej, niż powodują nowotwory. Era postantybiotykowa oznacza koniec skutecznych terapii, jakie znamy. Jest jednak szansa, że to właśnie polscy licealiści pomogą rozwiązać ten problem, tworząc metodę terapii alternatywną dla antybiotyków.

Badania zespołu młodych naukowców pozwolą opracować metodę terapii, która będzie alternatywą dla antybiotyków. Autorami projektu badawczego są Marcin Pitek, finalista Google Science Fair 2012, Olga Grudniak, laureatka programu Adamed SmartUP, Olgierd Kasprowicz, finalista Turnieju Młodych Fizyków 2014, Filip Krawczyk, jeden z organizatorów konferencji matematycznej TriMAT 2015 oraz Natalia Dziedzic, która już od lat rozwija swoje umiejętności w pracy laboratoryjnej. Działają pod opieką prof. Michała Obuchowskiego z Międzyuczelnianego Wydziału Biotechnologii UG i GUM.

Natalia Dziedzic, Olga Grudniak, Filip Krawczyk, Marcin Pitek (fot.mat.pras.)Natalia Dziedzic, Olga Grudniak, Filip Krawczyk, Marcin Pitek (fot.mat.pras.)

Tworzą jeden zespół. Na co dzień chodzą do III Liceum Ogólnokształcącego w Gdyni im. Marynarki Wojennej RP, a w wolnym czasie pracują w laboratorium, udostępnionym przez Pomorski Park Naukowo-Technologiczny w Gdyni. Rozpoczęcie prac nad projektem było możliwe dzięki pomocy władz liceum. Szkoła nie tylko udzieliła młodym naukowcom wsparcia finansowego, ale doprowadziła do współpracy z Pomorskim Parkiem Naukowo-Technologicznym. - Dzięki wsparciu naszego liceum oraz Pomorskiego Parku Naukowo-Technologicznego, który udostępnia nam zaawansowane laboratorium, mamy szanse realizować nasz projekt. Jego potencjał docenił również fundusz Black Pearls przyznając nam stypendium, dzięki któremu kontynuować możemy nasze badania - mówi Olga Grudniak, wicedyrektor naukowy w projekcie. Trzeba przyznać, że taka szkoła to skarb.

A teraz uwaga, skomplikowane szczegóły. Metoda proponowana przez zespół młodych naukowców zakłada modyfikację bakterii Escherichia coli, tak, aby wytwarzały one pożądaną biomolekułę, która będzie niszczyć komórki patogenu. Pierwszym celem badań jest biomolekuła zdolna do walk z gronkowcem złocistym, ale projekt zakłada stworzenie kolejnych - dostosowanych do innych patogenów. Drżyjcie, chińskie bakterie!

Ale nowa terapia to gwarancja nie tylko większego powodzenia w leczeniu zakażenia. Jej zaletą jest także brak możliwości uodpornienia się na nią. Dziś antybiotyk, który skutecznie wyleczył jednego pacjenta, może okazać się nieskuteczny w walce z tym samym szczepem u innego zakażonego. Każdy, kto łykał garściami kolejne antybiotyki, a nadal wypluwał płuca zrozumie, jak ważne jest odpowiednie wycelowanie w przeciwnika. Każdy pamięta też, jak nieprzyjemne są skutki zażywania antybiotyków (radzę wam dobrze - pamiętajcie o probiotykach, inaczej będzie źle). Nowa terapia ma sprawić, że nie nastąpi problematyczne uszkodzenie naturalnej mikroflory człowieka. Obszar działania białka będzie ograniczony, dzięki czemu zniszczy tylko komórki gronkowca bez szkody dla pacjenta. Można powiedzieć tylko jedno. WOW!

Od lewej: Olgierd Kasprowicz, Olga Grudniak, Filip Krawczyk (fot. mat.pras.)Od lewej: Olgierd Kasprowicz, Olga Grudniak, Filip Krawczyk (fot. mat.pras.)

Trudno się dziwić, że tak zdolni młodzi ludzie zostali docenieni i nagrodzeni za swoje działania. Podczas Venture Day 2015 otrzymali nagrodę finansową od Black Pearls VC. Ba, udało im się zdobyć ją zupełnie poza konkursem. Wyróżnili się na tyle, że zasłużyli na szczególne względy. Wierzcie mi, nie jest to codzienna sytuacja, bo fundusze Venture Capisatl finansują poważne start-upy, a nie jakieś tam projekty licealistów. Choć to z pewnością nie jest zwykły projekt

- Ujęli nas swoją kreatywnością, wiedzą i determinacją w rozwijaniu swoich zainteresowań, związanych z pracą naukową. Zdecydowaliśmy się wesprzeć ich działania przyznając stypendium na sfinansowanie badań naukowych i program mentoringowy. Chcemy pokazać, że wiek nie jest przeszkodą w realizacji zaawansowanych projektów. Wspieranie młodych zespołów to też forma budowania kapitału społecznego. Robimy w ten sposób kolejny krok w budowaniu zaufania na linii naukowiec-inwestor - mówi Marcin Kowalik, partner zarządzający w Black Pearls VC.

Popieramy tę inicjatywę! Dodajmy, że widzimy o wiele więcej zalet nowoczesnej terapii. Wiedzieliście o tym, że antybiotyki bardzo często łykamy bezmyślnie i, co gorsza, bezzasadnie? Na przykład w przypadku chorób wirusowych. Warto zapamiętać, że antybiotyki działają wyłącznie w przypadku zakażeń bakteryjnych. Oraz jeśli nie chcecie zirytować lekarza pierwszego (lub ostatniego) kontaktu - raczej nie mówcie mu, że jakiś antybiotyk na was nie działa. Mamy jednak nadzieję, że już wkrótce wiedza o antybiotykach będzie zupełnie zbędna. Do boju, młodzieży!

Więcej o: