Masz 10 minut na to, aby stać się królową nocy? Oto jak zmienić makijaż dzienny w wieczorowy

Tu śledzik, tam firmowa wigilia czy "Christmas Party" - sezon imprezowo-przyjęciowy w pełni. Jak w ciągu kilku minut zamienić makijaż dzienny w wieczorowy, gdy nie ma czasu na bardziej staranne przygotowania? Da się.

Przedświąteczne spotkania to miła tradycja, ale gorzej, że te przyjęcia odbywają się często tuż po pracy. Nie ma możliwości, aby wrócić do domu i się odświeżyć. Jest jedynie czas, aby wyłączyć komputer, wygrzebać się zza biurka, wbiec na kilka minut do toalety i już trzeba w imprezowym stroju i nastroju lecieć na firmową imprezę. I dlatego dziś doradzę, jak w ciągu dziesięciu minut zamienić makijaż dzienny na makijaż wieczorowy (i nie taszczyć w tym celu ze sobą do biura kuferka kosmetyków).

ETAP 1 - RANO

1. Po pierwsze i najważniejsze - o tym, że twój makijaż ma przetrwać znacznie więcej godzin, niż zwykle, pomyśl już rano. Wiem, nie lubisz nakładać na siebie wielowarstwowej tapety (pamiętam komentarze). Ale jeśli prosto z pracy masz zamiar wyjść na przyjęcie, to zrób wyjątek i ten jeden, jedyny raz w roku nałóż bazę pod podkład. Jeśli tego nie zrobisz, wieczorem będziesz musiała malować się od samiutkiego początku. A tego przecież wolałabyś uniknąć, prawda?

Dzień dobry. Dziesięć minut wcześniej i dziesięć minut później (fot. ML)Dzień dobry. Dziesięć minut wcześniej i dziesięć minut później (fot. ML)

2. Po drugie - przygotuj odpowiednio swoje powieki. Niech twój poranny makijaż będzie dosłownie i w przenośni bazą pod ten wieczorny. Tworzenie bazy zależy od twojego typu urody i tego, jak się zachowują w ciągu dnia twoje powieki. Ja na przykład mam powieki bardzo ciemne (sine) i tłuste. Aby jakikolwiek cień był na nich widoczny i utrzymał się dłużej niż trzy minuty, muszę najpierw nałożyć na nie korektor, oprószyć go pudrem i dopiero na to mogę nakładać bazę i cienie. No, chyba że używam bazy pod cienie w kolorze zbliżonym do cielistego, jak baza Inglot. A że aktualnie mam bazę ARTDECO, muszę dodatkowo używać korektora i pudru.

Być może na twoich powiekach wystarczającą bazą będzie cień w kremie o neutralnym kolorze. A może wystarczy zwykły, trwały cień lub cień nałożony na bazę? Jednego rozwiązania nie ma. Ważne, żeby kolor powieki był równomierny, jasny i neutralny. I aby taki pozostał do wieczora.

Na tym etapie należy pamiętać o kresce. Kresce dowolnej - może być to mocna kreska wykonana eyelinerem, a może być kreska namalowana kredką i roztarta.

3. Po trzecie - dokończ swój poranny makijaż tak, jak zwykle, czyli wytuszuj rzęsy, przeczesz brwi. Być może tak jak ja, musisz je "domalować". Zaręczam, że jeśli rano użyjesz pudru do brwi Golden Rose, wieczorem poprawki nie będą potrzebne. Domaluj sobie rumieńce i, jeśli lubisz, wykonaj konturowanie twarzy. Osobiście wolę delikatne konturowanie. Moje delikatne konturowanie (w chłodnej porze roku wykonuję je odrobinę ciemniejszym podkładem, nie bronzerem) dalekie jest od konturowania Kim Kardashian, a i tak daje dobry efekt. No, to koniec porannego makijażu, który zajmuje w porywach dziesięć minut.

ETAP 2 - WIECZOREM

A teraz przechodzimy do sedna sprawy, czyli jak w ciągu kolejnych dziesięciu minut wyczarować makijaż wieczorowy. Zakładam, że nie chodzicie do pracy z kuferkiem kosmetyków i akcesoriów, do wykonywania ewentualnych poprawek. I dlatego postanowiłam zminimalizować liczbę produktów do makijażu i zamiast dobierać oddzielnie zestaw cieni do powiek i produktów do konturowania - wzięłam jeden. Pomaluję nim i twarz, i powieki. Ale po kolei. Najpierw kilka faktów o makijażu wieczornym, który oglądamy w sztucznym, zwykle przyciemnionym świetle:

- w tego typu makijażu możemy sobie pozwolić na nieco większe kontrasty.

- korzystne jest mocne konturowanie twarzy, mocne podkreślenie oczu, zastąpienie delikatnych, mieniących się błyszczyków bardziej treściwą (pod względem koloru i krycia) szminką.

No, to włącz stoper i:

1. PRZYCIEMNIJ OKO

- W zagłębienie nad ruchomą powieką nałóż ciemny kolor (u mnie był to ciemny brąz z paletki do konturowania) i rozetrzyj go pędzelkiem do blendowania w górę, w kierunku brwi.

- Ten sam ciemny kolor nałóż pod linią rzęs na dolnej powiece, mniej więcej do połowy długości, rozetrzyj.

- W kąciku oka i pod pozostałą część linii rzęs na dolnej powiece nałóż jasny kolor (ecru, beżowy, waniliowy, u mnie był to waniliowy rozświetlacz z paletki), rozetrzyj granicę pomiędzy jasnym i ciemnym cieniem.

- Rozjaśnij kredką linię wodną (szczególnie jeśli wybrałaś naprawdę ciemny cień).

- Nałóż rozświetlacz pod linią brwi.

- Popraw swoją kreskę (moją "wieczorową" kreskę namalowałam czarnym eyelinerem).

- Nałóż na rzęsy dodatkową warstwę tuszu.

2. WYRETUSZUJ PRZEBARWIENIA

Tam, gdzie przez warstwy korektora i podkładu mimo wszystko zaczęły się przebijać się przebarwienia, nałóż ponownie korektor (za pomocą pędzelka!)

3. WYOSTRZ RYSY

Popraw poranne konturowanie twarzy.

4. ZRÓB SOBIE USTA

- Obrysuj kontur ust i wypełnij pomadką, nadmiar odciśnij w chusteczkę, przypudruj i ponownie pomaluj pomadką.

- Zatrzymaj stoper, bo właśnie minęło dziesięć minut.

I po transformacji. Gdzie moje sanie, gdzie mój Rudolf?! (fot. ML)I po transformacji. Gdzie moje sanie, gdzie mój Rudolf?! (fot. ML)

Oczywiście, jak ktoś chce, ma czas, fantazję, zaparcie i zapotrzebowanie, to na środek powieki może sobie nałożyć połyskujący pyłek albo brokat. Albo zrobić kreskę typu jaskółczy ogon, albo nawet namalować Mikołaja lecącego saniami... proszę bardzo. Moją przeróbkę można traktować jako wersję podstawową, a wszelkie autorskie dodatki są zawsze mile widziane.

A jeśli nie macie tych dziesięciu minut na poprawki w makijażu, zawsze możecie założyć maseczkę. Ho! Ho! Ho! (fot. ML)A jeśli nie macie tych dziesięciu minut na poprawki w makijażu, zawsze możecie założyć maseczkę. Ho! Ho! Ho! (fot. ML)

Spis produktów użytych do makijażu:

Podkład Bobby Brown Foundation Stick

Korektor Inglot Korektor w kremie AMC

Baza na powieki ARTDECO

Puder do brwi Golden Rose

Róż Couleur Caramel Blush powder

Kredka do linii wodnej Golden Rose Dream Eyes Eyeliner

Tusz do rzęs L'Oreal Falshe Lash Superstar

Cienie do powiek i zestaw do konturowania twarzy, czyli dwa w jednym Revolution Ultra Sculpt & Contour kit

Konturówka Dior

Błyszczyk i pomadka Golden Rose

Taki skromny zestaw (fot. ML)Taki skromny zestaw (fot. ML)

P.S. To prawda, co mówią: NIGDY nie używajcie perłowego cienia do powiek, jeśli macie zmarszczki. Popełniłam błąd, powinnam zastąpić waniliowy rozświetlacz z paletki do konturowania matowym waniliowym cieniem. Bije się w pierś i pluję sobie w brodę z powodu mojej lekkomyślności. Tym bardziej że widok moich zmarszczek wyolbrzymionych przez perłę, niczym przez szkło powiększające, mam przed oczami do dziś!

A blogerką jednak nie zostanę - nie umiem wykonywać dokumentacji fotograficznej moich makijażowych poczynań. Przepraszam, że portrety takie nieostre...