Nie sprzątam na święta, bo oglądam baśnie (i jem bajecznie pyszne rzeczy)

Nie popełniaj tego błędu i w poszukiwaniu magii świąt nie rzucaj się w wir domowych prac.. Lepiej zapal świąteczne lampki, usiądź wygodnie i oglądaj baśnie. Jest w nich magia, której nie da ci błysk politury. Tylko nie zapomnij wcześniej przygotować przekąsek. Bo nie ma nic pyszniejszego niż film i smakołyk konsumowane jednocześnie.

rys. Magda Danajrys. Magda Danaj

Grudzień. Powoli ogarnia cię to samo radosne oczekiwanie co przed maturą z matematyki. Być może to jest właśnie ten rok, kiedy w końcu uda ci się zrobić wszystko właściwie: zaprowadzić gruntowne porządki, umyć okna, przyozdobić domostwo, stworzyć odpowiedni nastrój, upiec pierniczki, pasztety oraz struclę. I ugotować ten bigos ze śliwkami, który planujesz od dwa tysiące dwunastego, a który trzeba wcześniej. Tym razem okażesz się prawdziwą panią domu, mistrzem domu, domową boginią, strażniczką ogniska, kobietą kobiet.

A kiedy to wszystko uda ci się doskonale i bez zadyszki, w baśniowym gniazdku, w którym można by uwierzyć w świętego Mikołaja, usiądziesz wdzięcznie i pomalujesz na świąteczny pąs paznokcie u gładkich swych a niestrudzonych dłoni. Oto przekułaś w rzeczywistość marzenie o perfekcji - niczym balerina tańcząc wdzięcznie z miotłą, uśmiechnięta, ale niezłomna, zgrabna i zaradna. Popijasz świąteczny poncz a drugą ręką wieszasz na choince domowe pierniczki - kładziesz ostatnie już akcenty. Spokojna i kontenta pańskim okiem szacujesz swoje własne dzieło stworzenia. Panujesz nad światem przedmiotów i żywności z czułą stanowczością dobrej królowej.

A może jednak nie? W drugiej wersji wydarzeń kierujesz się bowiem realizmem z dozą zdrowej rezygnacji. Po prostu wiesz, że to się nie uda, a kiedy się nie uda, popadniesz w stan, który z okazji nadchodzących świąt nazwiemy oględnie irytacją. Lepiej jej uniknąć, gdyż odbiera ci wrodzony urok osobisty. Więc nie łudź się i nie wierz w bajki. Lepiej bajki oglądaj.

Oto trzy ekranizacje baśni, które wprowadzą cię w magiczny nastrój skuteczniej niż czyszczenie fug szczoteczką do zębów. Jeśli masz dzieci, obejrzyj baśnie z nimi (ale uważaj, tylko "Kopciuszek" nadaje się dla maluchów). Jeśli ich nie masz, weź za rękę swoje wewnętrzne dziecko i posadź obok na kanapie. Oprócz uczty dla oka i strawy dla ducha docenisz również coś na ząb. Nie ma przecież zdrowszego nawyku niż oglądanie i jedzenie. Chodzi oczywiście o zdrowie psychiczne. A przecież wiadomo, że wszystko zaczyna się w głowie. Więc wybierz film, przygotuj przekąski, nastaw wodę na herbatę i zapomnij o sprzątaniu na święta.

1. "Czarownica" (2014)

To nowa "Śpiąca królewna" opowiedziana z perspektywy złej wróżki. Kiedy tylko zobaczyłam pierwsze sceny, w których dziewczynka z rogami uzdrawia drzewa i lata w bajkowym krajobrazie, ja też odleciałam i zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Ten film ma rozmach, hipnotyzuje i przenosi nas w inny świat, czasem sielankowy, innym razem mroczny. Scenografia i kostiumy olśniewają, a piękna Angelina roztacza charyzmę, która nie pozwala oderwać od niej wzroku. Filmowcy napisali własną wersję znanej historii i udało im się ją wzbogacić. Nie ma w "Czarownicy" uproszczonego podziału na dobrych i złych bohaterów. Nie dowiadujemy się też, że jedynie miłość romantyczna może ocalić królewnę. Tutaj to inny rodzaj miłości uzdrawia. Nie tylko królewnę, lecz przede wszystkim tego, kto kocha. To uniwersalna opowieść o złamanym sercu, które okrutnie zdradzone napełnia się goryczą, zamienia się w kamień i otacza cierniem. Ale może też na powrót otworzyć się i rozkwitnąć. A podcięte kiedyś skrzydła mogą znów załopotać i wznieść nas pod niebo.

Do filmu polecam kieliszek czerwonego wina i wytrawną czekoladę z solą morską - bo jest i słodko, i gorzko, i mrocznie, a może się też zdarzyć, że popłyną słone łzy. Jednak koniec końców będzie pysznie.

2. "Kopciuszek" (2015)

Każdy zna tę historię a Kenneth Branagh opowiada ją wiernie. Ale nie zaszkodzi posłuchać jeszcze raz. Zwłaszcza, że jest pokazana z wielkim uczuciem i - podobnie jak w "Czarownicy" - niemałym rozmachem.

Kopciuszek oczywiście jest przepiękny i dobry a złą macochą jest ruda Cate Blanchett. Wredna, ale ma swoje powody, przez chwilę być może nawet ją zrozumiesz. Helena Bonham Carter wprowadza humor jako wróżka - dobra, ale zwariowana. Książę grany przez Richarda Maddena (który był Robbem Starkiem w "Grze o tron", ale tutaj udaje mu się pomyślnie przeżyć wesele) nie jest taki papierowy i ma swój własny konflikt - posłuchać ojca, czy własnego serca. Z kolei Kopciuszek mimo przeciwności losu słucha nauk swojej matki, zachowując odwagę i życzliwość wobec innych. Oboje zatem wybierają to, co słuszne, nawet kiedy nie jest to łatwe. I żyją długo i szczęśliwie, bo niby czemu nie.

Do tego filmu proponuję dynię - w końcu to ona stała się magicznym pojazdem, który zbliżył do siebie dwa szlachetne serca. Jeśli chcesz dodać tej historii trochę pikanterii, upiecz kawałki dyni z kminem, solą, chili i oliwą a następnie miarowo pogryzaj. Albo przygotuj pudding z dyni - słodki i łagodny jak sam Kopciuszek. Ugotowaną na parze dynię zmiksuj w blenderze z namoczonymi uprzednio daktylami lub dodaj cukier do smaku. Dołóż rodzynki i orzechy. Trochę masła albo filiżankę mleczka kokosowego. Dopraw szczyptą soli i tym, co lubisz: wanilią, gałką muszkatołową, cynamonem albo imbirem. Możesz dodać ubite z cukrem jajko albo dwa. To nie ciasto, więc nie musisz odmierzać proporcji jak aptekarz ani obawiać się zakalca. Masę przełóż do naczynia żaroodpornego i zapiecz. Podaj z cukrem pudrem, syropem klonowym albo daktylowym i jedz ze smakiem.

3. Królewna Śnieżka i Łowca (2012)

To nie disneyowska bajka dla grzecznych dzieci, ale raczej mroczna fantasy. Są tu imponujące efekty specjalne i sceny batalistyczne. Charlize Theron jako zła królowa Ravenna robi nie mniejsze wrażenie niż jej oszałamiające kostiumy. Walczący Chris Hemsworth w roli Łowcy też nie stanowi widoku nieprzyjemnego dla oka. Kristen Stewart może nie gra roli swojego życia, ale kto ładnemu zabroni? Feministki z pewnością będą zadowolone - w tej wersji historii Łowca wysłany przez złą królową zamiast zabić Śnieżkę czyni z niej wojowniczkę i pomaga stawić czoło Ravennie.

Zła królowa pod wpływem dramatycznych wydarzeń staje się zgorzkniała i okrutna. Śnieżce, pomimo trudów, udaje się zachować serce - dosłownie i w przenośni.

Ty zaś przygotuj się odpowiednio na dwugodzinny seans - jeśli Królewna Śnieżka, to muszą być jabłka. Wydrąż je ostrożnie, żeby dno pozostało szczelne i wypełnij posiekanymi daktylami i orzechami włoskimi. Dodaj kardamon albo cynamon. Nalej do wewnątrz trochę czerwonego wina albo wina ryżowego. Na wierzchu połóż łyżeczkę masła i upiecz. Podaj z miodem. Jabłko nie powinno ci zaszkodzić, ale jeśli magiczny splot wydarzeń sprawi, że uratuje cię tylko pocałunek królewicza, tym lepiej dla ciebie. I pomyśleć, że w tym czasie mogłabyś sprzątać.

Marta Bogacka, Foch.pl

KONKURSKONKURS