Turkuć Podjadek, Sęp Szarzyński a może Wszystkoik? Jakim typem podjadacza jesteś?

Wszyscy dietetycy mówią stanowcze NIE, podżeraniu między posiłkami. I dobrze, niech mówią. Tymczasem ja namawiam, byście sprawdzili, jaki styl przekąszania reprezentujecie.

Jeszcze trochę, troszkę, niam, mniam (fot. Pexels.com CC0) Jeszcze trochę, troszkę, niam, mniam (fot. Pexels.com CC0)

Nicość

Nicość rządzi się swoimi prawami. W jej jadłospisie nie ma żadnego śniadania, żadnego lunchu, że o obiedzie nie wspomnę. Ani deseru, ani okruszyny zwanej kolacją. Nic. Na szczęście Nicość wie, jak sobie poradzić, gdy nikt nie patrzy - tu skubnie, tam uściubie deczko maszkietu. Tu skrawek boczku, tam pół czekolady, ale po kosteczce. Łyczek jakiegoś gazowanego cudu, siorbnięcie zupy - tylko brońcie bogowie hinduscy, żeby z talerza, prosto z garnka trzeba.

Ulubione powiedzenie: "Nic dziś nie jadłam". Nic a nic.

No przecież nic a nic...; źródło: pexels.comNo przecież nic a nic... (fot. Pexels.com CC0)

Turkuć Podjadek

Ten sympatyczny typ łasucha lubi po prostu odkroić sobie tego i owego. Och, wisi sobie kiełbaska pod powałą, no to rach, ciach - sążnisty plaster, żeby Warszawy nie było widać przezeń. No i przy okazji kontrola jakości załatwiona - wiadomo już, że kiełbaska się nie odtłuściła nazbyt. Chlebek? Czy aby świeżutki? No sprawdźmy, sprawdźmy, przecież taka sucha piętka to zmora domowników, darujmy im te cierpienia. Chrup, mniam.

Ulubione powiedzenie: "Przecież trzeba było sprawdzić".

Sęp Szarzyński

Właściwie żywi się regularnie, ładnie zjada wszystko z własnego talerza, stara się nie podżerać między posiłkami. W czym problem? Przejdźmy w takim razie może do ulubionego powiedzenia: "będziesz to jeszcze jeść?". No właśnie. Ledwie łowcy skończyli posiłek, ledwie szczęk opadających sztućców dał znać sługom, że czas zebrać nakrycia po wieczerzy, a już sęp przylatuje i dojada. Ten ostatni plasterek, którego szkoda schować, tamtą reszteczkę mięska, no, bo jutro nie będzie już tak dobre. To może jeszcze ciasta? Przecież się zmarnuje!

jeszcze to dojem; źródło: pexels.comJeszcze to dojem (fot. Pexels.com CC0)

Jużyk Ostatniczak

Bardzo pospolita odmiana podżeracza, zwłaszcza wśród imprezowej gawiedzi. Jego okrzykiem bojowym jest: "Już, już ostatni". Ostatni chips, ostatni paluszek, ostatnia pięćdziesiątka wódeczki. I tak do rana, a potem ostatni kawałeczek czekolady przed śniadaniem, ostatnia paróweczka.

Nocny Łowca

Gdy ciężar dnia przytłacza to, co żywe wokoło, gdy sen otula swym czułym, acz stalowym uściskiem wszystkich domowników, Nocny Łowca rusza na swą wartę. Niczym wojennaja razwiedka zakrada się tam, gdzie zazwyczaj składowana jest żywność i bezceremonialnie wpieprza co się da.

Ulubione sformułowanie: "Oooo fo tu wobif o tej powwe?!", "Fo neja, dobwanof".

Zjeeeeeeem wszyyyystko; źródło: pexels.comZjeeeeeeem wszyyyystko; źródło: pexels.com

Wszystkoik

Zeżre wszystko, wszędzie i o każdej porze. Przed śniadaniem, po obiedzie, na podwieczorek, w przerwie między pierwszą, a drugą częścią kolacji, zje co swoje i zje co twoje.

Ulubione zawołanie: "Masz jeszcze?!".

Więcej o: