6 sposobów, by przestać jeść słodycze

Dla wielu z nas słodycze to największa przeszkoda na drodze do zdrowego jedzenia albo lepszej sylwetki. Jak radzić sobie z tym nawykiem? Jak żyć bez słodyczy? To możliwe!

Tydzień temu pisałam o tym, dlaczego tak trudno zmienić dietę na zdrowszą. Tym razem zajmę się jedną z przeszkód, na jakie się natykamy. Dla wielu z nas tą największą jest zamiłowanie do słodyczy. Co zrobić, jeśli wizja życia bez ciepłej szarlotki albo kruchych ciasteczek wydaje się nie tylko nierealistyczna, ale i zupełnie niezachęcająca?

1. Powtórzę się, bo to istotne - zrezygnuj z podejścia "wszystko albo nic". Drobna korekta jest lepsza niż jej brak i bardziej prawdopodobna niż wielka rewolucja. Przyjrzyj się więc spokojnie swoim nawykom. Bez paniki, ale i bez cenzury. Jeśli skrzętnie ukrywasz przed sobą prawdę, przez tydzień prowadź dziennik i zapisuj w nim uczciwie, co konsumujesz. To nie praca na ocenę i nie będzie za nią piątki w dzienniku ani bury przy całej klasie. To po prostu pomoc dla ciebie.
W porządku, byłaś ze sobą szczera i już wszystko wiesz. Co dalej?

Nie tylko słodycze. Kurz w mieszkaniu sprzyja... tyciu. Tak twierdzą naukowcy [WYJAŚNIAMY]

Mała zmiana jest lepsza niż żadna zmiana. Jeśli okaże się, że pochłaniasz słodycze codziennie, spróbuj jadać je co drugi dzień albo wyłącznie od piątku do niedzieli. Każda drobna zmiana to sukces, z którego możesz się cieszyć. Nie myśl w kategoriach "albo ideał, albo porażka". "Trochę mniej" i "trochę lepiej" to wystarczająco dobry początek.

Bardzo drobne ciasteczka - bo każda drobna zmiana to sukces (fot. Unsplash) Bardzo drobne ciasteczka - bo każda drobna zmiana to sukces (fot. Unsplash)

2. Daj sobie czas, żeby celebrować deser. Postanowiłaś jadać słodycze tylko w weekend? Doskonale, zamiast chyłkiem pożerać baton przy komputerze, usiądź przy stole z herbatą w najładniejszej porcelanowej filiżance i kawałkiem ulubionego ciasta. Napawaj się jego smakiem i nie rób sobie żadnych wyrzutów. Jedz świadomie, a poczujesz się bardziej usatysfakcjonowana.

3. Nie przejmuj się drobnymi potknięciami. Najgorsze, co możesz zrobić, to się poddać tylko dlatego, że miałaś gorszy dzień i skusiłaś się na pączka. To nie koniec świata. Zboczyłaś z obranej drogi, ale możesz w każdej chwili na nią wrócić i iść dalej. Ni pogrążaj się w otchłani rozpaczy i nie zjadaj na pocieszenie trzech kolejnych pączków, zawodząc w duchu "wszystko stracone, więc załatwię się na amen!".

4. Jedz pełnowartościowe produkty o słodkim smaku - pełne zboża, marchew, orzechy, masło, jeśli nie jesteś wegetarianką - wołowinę. Miej w kuchennej szafce daktyle, suszone śliwki albo morele i sięgaj po nie w sytuacjach, kiedy musisz natychmiast coś słodkiego.

5. Zadbaj o lepszą jakość słodyczy. Jeśli jadasz batony, każde domowe ciasto będzie krokiem naprzód, bo zamiast utwardzanego tłuszczu i syropu glukozowo-fruktozowego zawiera po prostu cukier i masło. Jeśli w jego skład wejdzie też duża porcja owoców - jeszcze lepiej. Domowa szarlotka to o wiele lepszy pomysł niż snickers. A może chcesz pójść dalej i spróbować deserów bez dodatkowego cukru, pełnych witamin i minerałów, słodzonych owocami? Tak, to nadal słodkości i trzeba liczyć się z tym, że zawierają sporo cukrów prostych, ale oprócz tego są odżywcze i sycące. To nie "puste" jedzenie, które powoduje wyłącznie chęć sięgnięcia po dokładkę.

Chcesz schudnąć? Nie słodzisz herbaty, nie jesz słodyczy? To nie wszystko. Cukier jest wszędzie. Jak go unikać?

Więc może skusi cię ten rozpustny budyń czekoladowy na bazie kaszy jaglanej? Albo lody bananowe z dodatkiem kawy, bez cukru i nabiału? To najprostsze lody na świecie. Nie trzeba do nich skomplikowanych procedur ani żadnych narzędzi poza blenderem. Miksujemy składniki i voila, mamy lody. Banany zapewniają ich kremową konsystencję. Wystarczy dodać sezonowe owoce, takie jak wiśnie, truskawki, maliny, albo ulubione dodatki: prażone orzechy, likier, przyprawy (tutaj więcej połączeń). Chyba że wolisz brownie ze słodkich ziemniaków i suszonych śliwek. Nie, to nie jest wydumany składnik - słodkie ziemniaki dostaniesz w Biedronce za niewygórowaną cenę. Brownie jest wilgotne i sycące, nie ma w nim mąki ani cukru. Przy okazji - tak jak przy tradycyjnych wypiekach na ogół dodaję mniej cukru niż w przepisie (i zawsze się dziwię, że jest go tam tyle, bo czasem wystarcza mi połowa zalecanej ilości), tak przy tego typu deserach wystarcza mi trochę mniej suszonych owoców. Ogromną zaletą tego rodzaju wypieków - poza tym, że są zdrowe - jest ich prostota. To nie ciasto, więc nie trzeba obawiać się zakalca. Proporcje nie muszą być idealne. Wystarczy wrzucić składniki do blendera i upiec.

Trudno pominąć taki hit internetów jak mus czekoladowy z awokado. Wystarczy dojrzałe, miękkie awokado, kakao i trochę miodu (z powodzeniem zastąpi polecany w tym przepisie syrop z agawy) oraz blender. Nie, moment, nawet blender nie jest konieczny. Można rozgnieść awokado i połączyć z resztą składników za pomocą widelca. Przekonasz się, że takie desery dają inny rodzaj satysfakcji niż kupne słodycze. Po prostu czujesz, że jesz coś odżywczego i przy okazji ochota na słodycze kiepskiej jakości maleje.

Celebruj deser przy herbacie. Czy to było wino? (Leonetto_Cappiello, Wikimedia Commons) Celebruj deser przy trzech kieliszkach. Czy to miała być herbata? (Leonetto Cappiello, Wikimedia Commons)

6. Na koniec magiczny trik, tajny chwyt karate. Cóż, że zaczerpnięty z terapii uzależnień. A zresztą opętanie czekoladą to niby co? Zapomnij o "zawsze" i "nigdy". Już zawsze będę grzeczna. Już nigdy nie zjem delicji. Wyrzuć ze słownika "nigdy" i "zawsze", tak jak wyrzuciłaś je z repertuaru obelg, którymi w chwilach słabości obrzucasz mężczyznę (albo przynajmniej starasz się je wyrzucić - wiedz, że nie jesteś sama). "Zawsze" to ciężka do udźwignięcia perspektywa. Lepiej przyjąć perspektywę jednego dnia aniżeli wieczności (One day at a time, jak uczą w amerykańskich filmach na spotkaniach AA). Ten trik naprawdę działa. Oczywiście, gdy poświęcić mu nieco uwagi i wykazać odrobinę zaangażowania. Skupiamy się więc wyłącznie na dniu, który trwa i decydujemy, że dziś obejdziemy się bez słodyczy (cukru w płynie z monopolowego bądź cukru pudru - rozmaite demony deprawują ludzkość). O tym, co będzie jutro, zdecyduję jutro. To nie takie trudne a szansa na sukces spora. Każdy sukces zaś wzmacnia i zwiększa prawdopodobieństwo kolejnego.

Jak przestać jeść słodycze? NIESKUTECZNE zrywanie z cukrem krok po kroku

Napisałam ten tekst tak samo dla was, jak i dla siebie. Nadchodzi wiosna, a to dobry moment, żeby wykorzystać tę kulę energii, jaką posyła w naszą stronę przyroda, i zmienić nawyki na lepsze. Nie idealne. Po prostu trochę lepsze. Może nawet wystarczająco dobre.

Więcej o: