Co kręci facetów? 5 najbardziej poszukiwanych skłonności

Stoisz przed nowym wyzwaniem albo, nazywając rzecz po imieniu, rozporkiem. Jak poprowadzić rozmowę, aby nie była tą ostatnią, a jej finał był więcej niż przyjemny? O czym delikatnie i "przypadkiem" napomknąć, by uwierzył, że jesteś kochanką uszytą na jego miarę?

Bo nikt mu nie da tyle, ile ty obiecasz (rys. Magda Danaj) Bo nikt mu nie da tyle, ile ty obiecasz (rys. Magda Danaj)

Ja, niżej podpisana Linda Lovelace, na samym wstępie oświadczam, że nie zawsze jestem politycznie poprawna. Zdarza mi się wspominać wydarzenia co najmniej niegrzeczne, sugerować rozwiązania niekoniecznie moralnie właściwe oraz snuć fantazje, dla niektórych zbyt kontrowersyjne. I nie zamierzam nawet udawać, że jest mi z tego powodu przykro (udawanie - zwłaszcza orgazmów - nie leży w mojej naturze).

Dlatego bez najmniejszych nawet skrupułów przedstawię wam listę (niezbyt) zawoalowanych sugestii i zachowań, które działają na wyobraźnię większości przeciętnych heteryków. Ach, że nie obędzie się bez generalizowania? Że znów te stereotypy przebrzydłe? No cóż, generalizowaniem jest też stwierdzenie, że każda kobieta marzy o diamentach. Dziwnym trafem jednak większość cieszy się z nich bardziej niż z bursztynków znalezionych na plaży.

Ad rem. O czym wspomnieć mężczyźnie, jak się w jego towarzystwie zachować, aby na tańcu godowym się nie skończyło? Po przeprowadzeniu miniśledztwa wśród znanych mi (aktywnych seksualnie) mężczyzn, wyróżniłam pewne stałe i pożądane cechy przyszłych kochanek. Uwaga, nie wszystkie wydają się feministyczne i godne Matki Polki (zawsze dziewicy). Wszystkie za to każdy z panów wspominał z charakterystycznym, lekko zamglonym spojrzeniem.

1. Otwarte 24/7

Jaka jest kochanka idealna? Przede wszystkim zawsze chętna i zawsze gotowa. Jakie jest jej wymarzone miejsce? Na jego wyprężonym dumnie penisie. Idealne miejsce wypoczynku? Tak, jest tak, jak przypuszczasz - pod nim.

Wystarczy kilka słów albo jeden porozumiewawczy uśmiech, żebyś miała ochotę zdzierać w ekspresowym tempie z niego ubrania. Nie jest potrzebne ci wielkie łóżko, ani jakaś bardzo rozbudowana gra wstępna - po chwili jesteś gotowa na całonocne akrobacje.

Jeśli marszczysz teraz brwi albo kręcisz z niedowierzaniem głową, znak to niechybny, że wasz związek wyszedł z fazy wstępnego zauroczenia (fazy związku możesz sprawdzić TU). Jeśli chciałabyś ten stan przywrócić - oto najprostszy z możliwych scenariuszy. Nie twierdzę, że najłatwiejszy, ale jeśli myślisz o tym, aby pozbyć się zimowych kilogramów - figluj ile (ekhm) wlezie.

2. Seksualna narratorka (zawstydź Knapika!)

Otwartość jest pożądana nie tylko w kontekście fizycznym. Mężczyźni, z którymi rozmawiałam, cenią także i oralne (co zrozumiałe) umiejętności. Zostań zatem erotyczną narratorką waszego romansu. Polecane w tłumie - szeptane na ucha wyznania jak chętnie zaciągnęłabyś go jak najszybciej do łózka, samochodu, w plener, do hotelu. W pracy - pikantne SMS-y albo wiadomości na komunikatorze - jak robisz się mokra, gdy tylko o nim pomyślisz.

Możesz teraz prychać z rozdrażnienia. Możesz myśleć, że naiwne i nie działa. A teraz przypomnij sobie, jak się czujesz, gdy ktoś mówi ci coś miłego. No właśnie. Podobnie działają erotyczne komplementy. Podobnie, tyle że mocniej.

3. Z(n)apalona fotografka

Nie lubisz mówić o seksie i zawsze w tym momencie wyglądasz jakbyś mamrotała pod nosem przekleństwa? Pisanie też nie należy do ulubionych przez ciebie czynności? Nie jesteś na straconej pozycji, bo to zdjęcia doprowadzą go na skraj obłędu. Każdy facet jest wzrokowcem. Każdy.

Wyślij mu najpierw niby niewinne zdjęcie dekoltu, a później obserwuj jak będzie (w zależności od metody) błagał albo żądał kolejnych. Jeżeli jakimś cudem masz wątpliwości - zrób teaser w postaci SMS-a: "zaraz wyślę ci coś, co ci się spodoba..." i przez chwilę się nie odzywaj. Przekonasz się, że także faceci potrafią wysłać w parę minut kilkanaście histerycznych SMS-ów z dużą ilością znaków zapytania i wykrzykników.

I dodam, że w tej sytuacji stosowanie filtrów nie jest złe czy kłamliwe. Nie i już.

4. Entuzjastka płynów

Przyznam szczerze, że ten punkt akurat lekko mnie zdziwił. Nie sądziłam, że to robi na panach aż takie wrażenie. Okazało się bowiem, że niemałym afrodyzjakiem jest - hmm - jak to ładnie określić - afirmacja nasienia.

"Kochany, oczywiście, że połykam. Twoja sperma na pewno smakuje lepiej niż najlepsze... wino. Jeżeli masz ochotę, skończ na moim tyłku albo cyckach". Więcej właściwie nie musisz mówić - trafiony, zatopiony, zakochał się na zabój.

5. Tyłek - jak do zastrzyku - wypiąć

Punkt ostatni jest nad wyraz oczywisty. Zalety pozycji "od tyłu" dla facetów są niebagatelne - wchodząc w ciebie może dobrze obserwować swoje poczynania, oglądać do woli twój tyłek i jednocześnie łapać cię za cycki. Czyli sytuacja idealna - jakby dostał wszystkie swoje ulubione zabawki jednocześnie.

Czy na tym lista się kończy? Absolutnie nie. Całkiem mocną seksualnie kwestią pozostaje umiejętność podkreślenia swoich atrybutów odpowiednim strojem oraz bielizną. Nie bez znaczenia dla mężczyzn jest także to, w jaki sposób kobieta się śmieje - czy jest to panieński chichot czy raczej rechot. Preferowane są też kwestie uspokajające męskie kompleksy w stylu: "och, rozmiar nie ma przecież NAJMNIEJSZEGO ZNACZENIA". Wszystko to składa się jednak na dość przewidywalny obraz mężczyzny, prawda? Co mnie zatem zaskoczyło najbardziej?

"Lubię gdy kobieta ma apetyt. Wiem wtedy, że ma apetyt na życie i na mnie".