Ukryty cukier. Przekonaj się, jak przytyć na "zdrowej" żywności

Na śniadanie płatki zbożowe z jogurtem. W pracy batonik musli. Sądzisz, że to zdrowy wybór. Inni wciągają snickersy! Trenujesz, więc popijasz napoje dla sportowców. No i soki owocowe, dla detoksu. Oczywiście, uważasz na tłuszcz. Jeśli myślisz, że twoja dieta jest zdrowa, czytaj dalej.

Kadr z filmu Kadr z filmu "Cały ten cukier" (materiały dystrybutora)

Wyobraź sobie, że przechodzisz na zdrową dietę. Najpierw wykluczasz słodkie napoje, czekoladę i lody. Żelki, delicje. Rogaliki i muffinki. Doskonale! Co jeszcze? No tak, fast food. Żegnajcie nuggetsy! Jesteś na dobrej drodze. Co planujesz jeść? Na śniadanie płatki z jogurtem. To podobno najlepszy początek dnia. Do picia soki. Precz z colą! Dziecko dostanie kubusia. Jak zgłodniejesz na mieście, nie kupisz snickersa, tylko batonik zbożowy. Wspaniale, wygląda na to, że zdrowe życie jest tuż za zakrętem. A jeśli się okaże, że te produkty wcale nie są takie zdrowe?

foch.pl/Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta foch.pl/Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta

Jeśli jesteś przekonana, że jogurty, płatki i soki stanowią nieodłączny element zdrowej diety, zobacz film "Cały ten cukier". Jeśli wiesz lepiej, też zobacz. Przyjemnie spędzisz czas - bo film jest lekki, wesoły, choć niepozbawiony drastycznych momentów - i na pewno dowiesz się czegoś nowego.

Damon Gameau, twórca i bohater filmu, mieszkający w Australii, przeprowadza ciekawy eksperyment, żeby pokazać, jak wpływa na nas cukier. Przez 60 dni zamierza spożywać 40 łyżeczek cukru dziennie. Pomyślisz, że to strasznie dużo. Na pewno zacznie opychać się słodyczami! Wręcz przeciwnie. Wyklucza z diety słodkie napoje, lody, czekoladę i ciastka. Nie ma mowy również o fast foodzie. Więc niby skąd ten cukier? Otóż włącza do jadłospisu produkty, które wielu z nas uważa za zdrowe: niskotłuszczowe jogurty, "zdrowe" płatki śniadaniowe, napoje dla sportowców, soki owocowe i koktajle typu smoothie. Okazuje się, że duża, męska porcja płatków z jogurtem zapewnia mu połowę dziennej normy, czyli 20 łyżeczek cukru.

Podobny eksperyment pokazano w filmie "Super Size Me" - jego bohater przez miesiąc jadał wyłącznie w McDonaldzie. Jak można się domyślać, jego kondycja, stan wątroby i wyniki badań krwi po miesiącu nie zyskały. Czym się różnią te filmy? W "Super Size Me" przyglądamy się żywności, o której wszyscy już dawno doskonale wiemy, że nie jest zdrowa. Natomiast "Cały ten cukier" bierze na tapetę produkty sprzedawane nam jako zdrowe: płatki śniadaniowe obiecujące porcję mikroelementów z pełnych zbóż (ale podsypane obficie cukrem), soki owocowe zawierające mniej więcej tyle samo cukru co cola i owocowe jogurty, które zawierają - niemożliwe! - nawet więcej cukrów niż cola.

Ot, niewinny zdrowy soczek ( Ot, niewinny "zdrowy" soczek ("Cały ten cukier", materiały dystrybutora)

Czemu producenci dodają do wszystkiego cukier? Nawet do parówek, boczku, pasztetów i niewinnie wyglądających mieszanek przyprawowych (tak, oczywiście, że sprawdziłam)? To chyba jasne - lubimy słodki smak a im więcej jemy cukru, tym więcej chcemy go jeść.

Co takiego jest w cukrze, że mamy do niego słabość? Są różne powody. Część winy możemy zwalić na ewolucję. Dawno temu, kiedy trudniliśmy się zbieractwem i łowiectwem, słodki smak wyróżniał kaloryczne produkty, które zapewniają łatwo dostępną energię. Takie zdobycze były cenne, ale nie występowały w nadmiarze. Teraz, dla odróżnienia, jest ich tyle i są tak słodkie, że zakupy musimy robić z lupą, żeby ominąć nadmiar cukru. Po drugie, winien jest słodki smak mleka, które zawiera dwucukier, laktozę. Mleko to przecież pierwszy pokarm, z jakim zetknęliśmy się jako noworodki, kojarzący nam się z bezpieczeństwem i bliskością. W zasadzie trudno się dziwić, że kiedy nam źle, nie żałujemy sobie lodów. Po trzecie, jedzenie cukru jest wciągające. Poziom insuliny gwałtownie wzrasta a potem równie gwałtownie opada i znów mamy ochotę coś przekąsić. Nastrój się poprawia a potem... znów trzeba go sobie poprawić. Podobnie z koncentracją.

Dżem bez cukru - ale z cukrem ( Dżem bez cukru - ale z cukrem ("Cały ten cukier", materiały dystrybutora)

Co się stało z bohaterem filmu po dwóch miesiącach pożerania 40 łyżeczek cukru dziennie? Nie był w najlepszej formie a przy okazji stracił płaski brzuch. Co ciekawe - uwaga! - zjadał tyle samo kalorii co wcześniej. Żeby poznać szczegóły, najlepiej zobacz film. Razem z bohaterem odwiedzisz wspólnotę Aborygenów (im też cukier dał popalić), Nowy Jork i Kentucky, a także mózg, wątrobę i układ krwionośny. Dowiesz się też, czemu lepiej zjeść owoc niż pić sok. I że kiedy na etykiecie jest napisane "zero cukru", a mniejszymi literami "słodzone zagęszczonym sokiem", to nadal jemy produkt słodzony cukrem.

Przyznam, że w filmie brakowało mi dokładniejszych informacji. Nie byłam pewna, czy 40 łyżeczek cukru pochodzi z cukru dodanego czy również z cukrów naturalnie występujących w żywności. Potem dowiedziałam się, że wliczano sacharozę (główny składnik cukru trzcinowego i buraczanego) i fruktozę (cukier pochodzący z owoców), dodaną i naturalnie występującą. Nie brano za to pod uwagę innych cukrów, na przykład tych w pieczywie. Krytycy filmu punktują, że 40 łyżeczek cukru dziennie w diecie przeciętnego Australijczyka to przesadzona wartość. Nawet jeśli tak jest, nam wystarczy wiedzieć, że Polak zjada 40 kg cukru rocznie.* To jest około 22 łyżeczek dziennie.

Napój dla sportowców, taki Napój dla sportowców, taki "zdrowy". ("Cały ten cukier", materiały dystrybutora)

A jak skomentował swoją przygodę bohater filmu?

"Mam wrażenie, że (...) z cukrem chodziłem na randki, że pociągały mnie jego atrakcyjność, energia i wesołość. Potem zamieszkaliśmy razem i wyszła na jaw smutna prawda. Cukier jest pusty, zawraca w głowie, ale ma niewiele do zaoferowania. Moje ciało też ucierpiało w tej relacji, więc cieszę się, że już ze sobą nie jesteśmy. Może ktoś inny zwiąże się z cukrem, ale ja bym to raczej odradzał. Polecam cukier jako krótki i namiętny romans, ale nie jest to dobry kandydat do poważnej relacji. Cukier potrafi zakręcić w głowie słodkimi słówkami, ale pod spodem czai się niebezpieczeństwo".

*Rocznik statystyczny rolnictwa 2014

Więcej o: