Trendy, które nie lubią zwykłych kobiet: jak je ograć, by pasowały na różne typy sylwetek?

Czasami myślę, że twórcy mody nienawidzą kobiet - tych zwykłych, które nie mają figury ani postury modelki i w wielu "trendy" rzeczach wyglądają niekorzystnie. Ale są sposoby, by nietwarzowe ciuchy wyglądały dobrze. Oto kilka trików.

il. Mroux il. Mroux

Obowiązujące w danym sezonie trendy mnożą się jak gremliny, a obserwując ofertę sieciówek, z roku na rok coraz trudniej jest wytypować, co tak naprawdę modne nie jest. Na początku 2016 roku na topie mamy więc: powrót do lat 70., reminesencje lat 90., boho, minimalizm, styl sportowy, inspiracje folkiem i etno, buty od Spice Girls i spodnie "mamuśki".

Trudno narzekać na brak wyboru, choć, jak historia pokazuje, to, co modne, niekoniecznie równa się twarzowe. Niestety wraz z dynamiczną metamorfozą świata mody nie zmienia się fakt, że wiele ciuchów dobrze wygląda tylko na modelkach, a nie na zwykłych dziewczynach. W ramach kolejnego stylizacyjnego eksperymentu wybrałam więc kilka, moim zdaniem, mało korzystnych trendów, i spróbowałam je ograć z myślą o różnych typach sylwetki.

1. CROP TOP

il. Mroux il. Mroux

Mam wrażenie, że trend odsłoniętego brzucha powinien na zawsze zostać zaklęty w teledysku Britney Spears z 1999 roku, pospołu z kolczykiem w pępku. Zestarzała się Britney, posunęłyśmy się my, a osiągnięte wraz z dorosłością oponki niespecjalnie komponują się z przykrótkim topem. Można go jednak ograć na dwa sposoby. Pierwszy - nosić tylko na siłownię. Drugi: dobrać do niego spodnie bądź spódnicę ołówkową z wysokim stanem. Takie, umiejętnie dopasowane, doły ujarzmią brzuch, odkrywając pasek gołych żeberek - wąski, bo jak wiadomo, less is more. Narzucony na ramiona długi, rozpięty kardigan dodatkowo wydłuży sylwetkę. Voila!

2. TATTOO CHOKER

il. Mroux il. Mroux

Dodawana swego czasu do magazynów, które gimnazjaliści kupowali głównie dla "listów do redakcji", plastikowa obróżka powróciła dziś do asortymentu niejednej sieciówki. Tattoo choker, bo tak brzmi profesjonalna nazwa skłębionych w tribala plastikowych nitek, to, moim skromnym zdaniem, jedno z najmniej fortunnych akcesoriów wszech czasów. Ma jednak jedną, niewątpliwą zaletę: podkreśla smukłą szyję. Jak to ograć? Proponuję odrzucić plastik, a na jego miejsce - inspirując się dworską garderobą osiemnastowiecznej Francji - przewiązać szyję jedwabną wstążką. Jeśli jednak od Marii Antoniny wolicie look Buffy, postrachu wampirów - tattoo chocker jest dla was, i ja to szanuję.

3. DZWONY

dzwony il. Mroux

Ten mocno vintage'owy element garderoby, nawiązujący do stylistyki dzieci kwiatów, od jakiegoś czasu bywa promowany na zadkach choćby Victorii Beckham czy Rachel Zoe. Z dzwonami wiąże się jednak pewne kryterium, i jest nią tzw. figura modelki. Trudno być zwykłą dziewczyną, i obronić w tym fasonie dobre proporcje sylwetki. Dzwony noszone przez posiadaczkę dużej pupy zmieniają jej nogi w dwie, bezlitośnie obciążające sylwetkę, klepsydry. Podobnie sprawa ma się z dziewczynami drobnymi i niewysokimi. Podczas, gdy dzwony o wysokim stanie i dłuuugiej nogawce mogą obutą w koturn czy obcas nogę wydłużyć, to promowane obecnie dzwonorybaczki wydają się być kumulacją wszelkiego zła.

Na szczęście, równolegle w sklepach wiszą culottes, czyli szerokie spodnie, zazwyczaj z miękkiej tkaniny, przypominające spódnicę. Podobnie jak dzwony, są ciekawą alternatywą dla rurek, ale przy tym umiejętnie maskują słabe punkty sylwetki, są bardziej eleganckie i uniwersalne. Co ciekawe, okres największej popularności culottes również przypada na lata 70. zeszłego wieku - co oznacza, że, aby być hippie, nie trzeba zakładać dzwonów. Na szczęście.

4. BIODRÓWKI

biodrówki il. Mroux

Choć wciąż bardzo popularne, na szczęście biodrówki powoli odchodzą do lamusa na rzecz spodni o wysokim stanie. Podczas zakupów zdecydowanie polecam wam obrać podobną ścieżkę: chyba wszystkie się zgodzimy, że wychodzące górą boczki, czy wypełzająca przy nachyleniu linia stringów uroku nie dodają. A dopasowane spodnie z wysokim stanem mają szereg zalet: nadają się do różnych typów sylwetki, wydłużają nogi i podkreślają ładnie pupę. Krągłe dziewczyny, dajcie spokój z sukienkami-worami! Jak już chcecie zasłonić zadek, to dopasowane, wysokie jeansy + tunika o krótszym przodzie wyglądają super.

Jak wiadomo, trendy to rzecz ulotna, ale wracająca. Dlatego zachęcam was do traktowania moich modowych wskazówek z przymrużeniem oka. Jeśli uważacie, że dana rzecz jest "wasza" - to naprawdę nikomu nic do tego, jak wasze nogi wyglądają w dzwonach.