Czarne mydło - chwilowa moda czy prawdziwy skarb z Maroka?

Czarne mydło jest gumowate, o zapachu wędzonki i brązowej, niezbyt atrakcyjnej barwie. A jednak - liczba jego fanów ciągle się powiększa. Czemu zawdzięcza rosnącą popularność?

"Napisz o czarnym mydle", "co z tym czarnym mydłem", "co dobrego jest w czarnym mydle" - już od dłuższego czasu znajomi i czytelnicy zasypują mnie pytaniami o ten kosmetyk. Długo zbierałam się, aby opowiedzieć o czarnym mydle, bo sama nie zostałam jeszcze jego fanką. Czarne mydło ma jedną, zasadniczą wadę (według mojego nosa) - zapach. Kto czyta moje teksty ten wie, że zapach ma dla mnie olbrzymie znaczenie i jest w stanie raz na zawsze zdyskwalifikować niektóre, skądinąd doskonałe produkty pielęgnacyjne, na przykład olej rycynowy, czy hydrolat kocankowy. Przed czarnym mydłem uciekałam z tego samego powodu - niekoniecznie lubię pachnieć przez cały dzień tapenadą, czy oscypkiem... ale jeśli taki zapach wam nie przeszkadza - to na pewno warto po czarne mydło sięgnąć.

Czarne mydło - czym jest i jak je stosować?

Czarne mydło jest produktem pielęgnacyjnym starym jak świat. Powstaje poprzez połączenie zmydlonej oliwy z oliwek z pastą z czarnych oliwek (czy już teraz rozumiecie, skąd moja opinia o zapachu?). Jak widzicie, skład tego najprawdziwszego Savon Noire jest bardzo prosty i w dodatku niealergizujący. Oczywiście, producenci będą próbowali was kusić dodawaną do mydła wodą prosto z Maroka (oryginalne Savon Noire ma marokańskie pochodzenie), ale tak naprawdę woda tu nie ma znaczenia. Chodzi o oliwki.

Nie dajcie się też zwieść nazwie - Savon Noire (czyli czarne mydło) wcale nie jest czarne, a brązowe, czasem nawet bursztynowe. Ma konsystencję gęstego żelu (lub miękkiej plasteliny, chociaż niektórzy porównują ją do kleju), w połączeniu z wodą mydli się i przypomina mydło żelowe.

Savoin Noire nie jest najtańszym kosmetykiem, ale jest bardzo wydajne (fot. Agata Uhle) Savoin Noire nie jest najtańszym kosmetykiem, ale jest bardzo wydajne (fot. Agata Uhle)

Jakie niezwykłe właściwości ma czarne mydło? Przede wszystkim bardzo dokładnie, dogłębnie oczyszcza skórę. Jeśli zdarzyło wam się z braku produktów oczyszczających zmywać makijaż oliwą z oliwek lub innym olejem - to możecie sobie wyobrazić, że czarne mydło działa podobnie.

Jeśli kiedykolwiek zainteresowała was metoda oczyszczania skóry OCM, ale z jakichś przyczyn nigdy jej nie zastosowałyście, to mycie twarzy czarnym mydłem można potraktować jako erzac. Producenci nazywają czasem czarne mydło peelingiem enzymatycznym. Faktycznie, pozostawione na skórze na około dziesięć minut i spłukane po tym czasie, wspomaga złuszczanie wierzchniej warstwy naskórka. Podobno regularnie używane pomaga pozbyć się zaskórników.

To męskie mydło spierze każdą plamę! - przegląd kosmetyków, które naprawdę działają

Tu zaczyna się lista właściwości czarnego mydła, które nawet mnie i mój wrażliwy nos przekonują do tego produktu (bo gdyby chodziło jedynie o dogłębne oczyszczanie, to jednak zdałabym się na płyny micelarne i kwasy). Czarne mydło myjąc skórę równocześnie ją nawilża i zmiękcza. Nie ma uczucia swędzenia i ściągania zaraz po umyciu. Na skórze pozostaje delikatny film. Dodatkowo, czarne mydło reguluje wydzielanie sebum, co może być szczególnie cenne dla posiadaczy skóry tłustej i mieszanej oraz dla tych, którzy zmagają się z zaskórnikami. Czarne mydło pozostawione na skórze na około dziesięć minut zadziała jak peeling enzymatyczny - usunie martwy naskórek, zmiękczy skórę i przygotuje do intensywnego wchłaniania składników odżywczych.

W końcu - czarne mydło jest kosmetykiem uniwersalnym, który umyje was od stóp do głów. Nadaje się nie tylko do mycia twarzy i ciała, ale także włosów. To szczególnie ważna wiadomość dla zwolenników pielęgnacji naturalnej, którzy cenią sobie kosmetyczny minimalizm (i nie lubią zbierać w podróż wypchanej kosmetyczki - tak, tak, majówka już niedługo!). Ach, prawie zapomniałam - jest idealne jako krem do... golenia! Zmiękcza włoski i daje doskonały poślizg.

Oczywiście, czarne mydło posiada właściwości odżywcze, dzięki zawartej w oliwkach witaminie E. Witamina E działa ochronnie i antyoksydacyjnie. Oprócz tego, czarne mydło ma właściwości łagodzące i przeciwzapalne.

Czarne mydło Nacomi - właśnie rozpoczęłam testy (fot. Marta Lewin) Mydło czarne Nacomi - właśnie rozpoczęłam testy (fot. Marta Lewin)

W sklepach możecie znaleźć czarne mydło w czystej formie, czyli składające się wyłącznie z oliwy i oliwek - na przykład popularne Beaute Marrakech Savon Noire, czy Mydło Czarne Nacomi. Są także mydła z rozmaitymi "ulepszaczami", czyli roślinnymi i mineralnymi dodatkami, jak Savon Noire Tade z glinką rassoul i olejem laurowym, czy Savon Noire Najel z eukaliptusem.

Kosmetyki naturalne - piękno w zgodzie z naturą

Paradoksalnie, kiedy zapytałam koleżanki o ich ulubione czarne mydło, zdecydowana większość wymieniła słynne czarne mydło Babuszki Agafii. Tymczasem to mydło nie ma nic wspólnego z prawdziwym Savon Noire. I to wcale nie dlatego, że zawiera zatrzęsienie ziół (a konkretnie 37 gatunków), a dlatego, że nie zawiera ani jednej oliwki. Podstawę Czarnego mydła Babuszki Agafii stanowi brzozowy dziegieć. Skądinąd dziegieć (brzozowy) ma także bardzo cenne właściwości - ale to już całkiem inna opowieść.

Piąte z kolei opakowanie Czarnego Mydła Babuszki Agafii redaktor Justyny  (fot. Justyna Bednarek) Piąte z kolei opakowanie Czarnego Mydła Babuszki Agafii redaktor Justyny (fot. Justyna Bednarek)

Szykując się do napisania tekstu o czarnym mydle, poczułam się zobowiązana do przetestowania głównego bohatera na własnej skórze. Wybrałam Mydło Czarne Nacomi. Producent poleca je do mycia twarzy oraz całego ciała i naturalnie do stosowania w roli peelingu enzymatycznego. Tymczasem ja postanowiłam umyć sobie tym mydłem... włosy.

Zanim opiszę rezultaty, kilka słów o moich włosach: są cienkie, zazwyczaj przyklapnięte (trzeba je ostro skatować stylizacją na gorąco, żeby zechciały na dłuższy czas odkleić się od skalpu i przybrać jako taką formę, ostatnio ciągle walczę ze stosunkowo szybkim przetłuszczaniem się u nasady przy jednocześnie mocno przesuszonych końcach. Efekt po umyciu ich Mydłem Czarnym uważam za spektakularny! Włosy po myciu są uniesione u nasady, nie ma mowy o przyklapie. Do tego zdecydowanie wolniej się przetłuszczają - utrzymują świeżość przez dwa dni i, co jeszcze bardziej mnie cieszy, fryzura zachowuje przyjazna dla oka formę przez dwa dni. Tak, jestem zadowolona. Byłabym jeszcze bardziej zadowolona, gdyby nie zapach wędzarni na głowie... Co do wpływu czarnego mydła na moją skórę - używam go zdecydowanie za krótko, żeby zauważyć efekty.

Jestem ciekawa, czy używacie czarnego mydła? I oczywiście - jak oceniacie jego działanie?