Girl power w działaniu! Mistrzyni boksu żąda, by zamiast rozebranych dziewcząt numery rund pokazywali ładni chłopcy

Mikaela Lauren, szwedzka mistrzyni świata federacji WBC, postawiła ultimatum organizatorom walki, w której bronić będzie tytułu: albo zastąpią seksowne niunie facetami, albo ona nie walczy. Jak równość to równość. Foch kocha fajterki!

40-letnia Szwedka podbiła nasze serce (och, wiemy, że mogłaby nam podbić dużo więcej) zwłaszcza takim stwierdzeniem:

"Dlaczego po ringu miałaby się przechadzać półnaga kobieta, skoro walkę toczą dwie kobiety - sportsmanki? To czysty seksizm. Kobiety nie powinny być traktowane jako obiekty seksualnej podniety".

Jak przystało na ostrą zawodniczkę Mikaela zagrała va bank, mówiąc, że jeśli numery rund będą pokazywać tradycyjne w tym sporcie skąpo odziane panienki, to ona odmawia walki. Jednej z najważniejszych walk w sezonie. Lauren będzie bowiem bronić tytułu w wadze superpółśredniej, a jej przeciwniczką jest wysoko oceniana Chorwatka Ivana Habazin. Zainteresowanie walką jest więc duże, bilety dawno zostały wyprzedane i gdyby walka się nie odbyła, byłby to nie lada skandal.

Na szczęście rzecz dzieje się w równościowej Szwecji, organizatorzy przyjęli więc na klatę ultimatów pięściarki. Numery rund będą pokazywać przystojni młodzieńcy. Ponoć chętnych do tego zadania nie brakuje.

Walka odbędzie się w sobotę 23 kwietnia w Sztokholmie. Chyba wiecie za kogo trzymamy kciuki. Siła!

Więcej o: