7 powodów, dla których zwykłe kobiety nie założą takiej sukienki jak Bella Hadid

Modelka Bella Hadid wystąpiła w Cannes w kreacji, która doczekała się już miana "najbardziej skandalicznej sukienki wszech czasów". Jednak powiedzmy sobie szczerze - nie powtórzymy jej sukcesu (szloch!).

Model Bella Hadid poses on the red carpet as she arrives for the screening of the film La fille inconnue YVES HERMAN / REUTERS / REUTERS

Zacznijmy od oczywistości. To bardzo, bardzo piękna sukienka. Spektakularna, zjawiskowa, zapierająca dech w piersiach (no, oddychać w czymś takim trochę strach, bo z każdym głębszym oddechem ryzykujesz, że pierś się wymknie). Bella Hadid zaś to bardzo, bardzo piękna kobieta.

Jednak patrząc na jej szeroko komentowany występ na canneńskim czerwonym dywanie, jako zwykłe kobiety mamy sporo mieszanych uczuć. Świetnie wyraziła je felietonistka "Esquire" w tekście "10 rzeczy, których ja - prawdziwa kobieta - nie mogłabym zrobić w sukience Belli Hadid". Tekst wydał nam się szalenie trafny i zabawny - zwłaszcza punkt dotyczący tak zwykłej czynności jak siedzenie niezwykle mocno podziałał nam na wyobraźnię.

Model Bella Hadid poses on the red carpet as she arrives for the screening of the film La fille inconnue REGIS DUVIGNAU / REUTERS / REUTERS

Postanowiłyśmy jednakże nieco zmienić punkt ciężkości i zamiast zastanawiać się, jak bardzo nie mogłybyśmy w tej sukience niczego zrobić zastanawiałyśmy się raczej nad powodami, dla których nigdy byśmy jej nie założyły. Po wielkopańsku pomijając fakt, że na kreację od Alexandra Vauthiera nas zwyczajnie nie stać.

Dlaczego więc NIE założyłybyśmy tej sukienki?

1. Bo nie mamy idealnego ciała.

Żadne ciało odbiegające od ideału choćby na milimetr czy pół grama nie nadaje się do tej sukienki. Bello, wygrałaś!

2. Bo nie mamy takiej ilości taśmy klejącej, by tę suknię na sobie zainstalować.

Od samego myślenia ile tam musiało być klejenia od spodu oraz zaawansowanej inżynierii rozbolały nas głowy.

3. Bo nie jesteśmy gotowe na publiczną ekspozycję cipki.

Do niesfornych cycuszków, które wymykają się z sukienek i bluzek już wszyscy nieco przywykli, ale nie  chciałybyśmy przejść do historii jako pierwsze, którym wymknął się bóbr. Bo bielizny pod tym raczej nosić się nie da...

4. Bo mama mówiła, by nie wychodzić z domu w samej halce.

A my zawsze słuchamy mamy. Zawsze.

5. Bo mamy już swoje lata i boimy się przeciągów.

Smutne, ale prawdziwe. Jakoś przestałyśmy lubić ciuchy, w których podwiewa. Czujemy, że w tej kiecuszce podwiewa jak cholera!

6. Bo dzieci by nam tren przydeptywały.

Zdecydowanie, to jest kreacja dla bezdzietnych. Przydeptywanie, wycieranie brudnych łapeczek o dekolt mamy, ani nawet klasyczne chowanie się pod mamina spódnicę na pewno by jej nie posłużyły.

7. Bo głupio byśmy w niej wyglądały w warzywniaku. I autobusie.

I wszędzie indziej. Ta sukienka ma sens tylko na czerwonym dywanie - nie, ten wydeptany w przedpokoju się nie nada!

Więcej o: