"Wyglądała na dużo starszą" - ciąża nieletniej, a odpowiedzialność faceta

Historia rodem z brukowca: młodziutka nastolatka w ciąży, a facet umywa ręce. List naszej Czytelniczki powstał z potrzeby wyrzucenia z siebie oburzenia i kłębiących się myśli.

Chodzi mi o kwestię baaardzo nieletnich ciąż. Wczoraj przeczytałam o 12-13 letniej dziewczynce, która zaszła w ciążę z 24-letnim panem. Co prawda było to na stronie brukowca, ale skoro niedawno nadwiślański kraj zaszokowała informacja o trzydziestoparolatce zapłodnionej przez trzynastolatka, to czemu nie w drugą stronę? Wszystko jest możliwe.

Ale ja się pytam, gdzie jest ojciec maleńkiego?

Nie chcę jednak pisać o swojej niewątpliwej odrazie do faceta, który współżyje z dzieckiem, do kobiety, która "dała się uwieść". To zupełnie inna kwestia i oboje tych państwa należałoby poddać stosownym badaniom psychiatrycznym. Artykuł miał być o tym, że redakcja jest wdzięczna ludziom dobrej woli, którzy złożyli się na wózek dla przyszłej dzidzi. Przepraszam, ale dżizas kurwa ja pierdolę!!! To oczywiście bez wątpienia super postawa społeczeństwa, że nie nie zostawili dziewczynki samej z tym ważkim problemem. Wyprawka, a zwłaszcza wózek to majątek. Ale ja się pytam, gdzie jest ojciec maleńkiego? A, w kryminale.

Dlaczego cała odpowiedzialność spada na 13-letnią dziewczynkę?

Czy facet, który ma tyle fantazji, żeby wyrwać nieletnią dziewczynkę (ile mogła sobie dodać lat? 3-4? w ogóle dodała sobie lat?) nie ma już dość inwencji, żeby swojego potomka odpowiednio wyposażyć? Gdzie są szczęśliwi dziadkowie, którzy wychowali tak odpowiedzialnego młodzieńca? Dlaczego cała odpowiedzialność spada na 13-letnią dziewczynkę? To dziecko nie może iść do lekarza bez wiedzy mamy, ale poniesie całą odpowiedzialność za tę sytuację. Koleś pewnie dostanie zawiasy za seks z małoletnią, żeby mógł spełnić swój męski obowiązek zajęcia się dziećmi. Nie oszukujmy się, dwójką dzieci. Zapewne się ulotni. Na razie wystawia sobie dość oczywiste świadectwo bezmyślnego i niedojrzałego gówniarza, który nie bierze odpowiedzialności za swoje czyny.

Z faceta zrobiono wręcz ofiarę tej dwunastoletniej kusicielki.

Wiek tej młodocianej matki to bardzo mnie interesujący motyw. Nawet mój mąż skądinąd człowiek światły, wykształcony, ojciec dzieciom i mający skłonności wyłącznie do kobiet w swoim wieku, użył stwierdzenia, że powiedziała mu, że jest starsza. A co to ma do rzeczy?! Ze starszą nie trzeba gumy zakładać? Jak zełgała, jeśli zełgała co do wieku, to należy jej się kara? Ludzie wymyślają jej od zdzir, bo zamiast myśleć o ułamkach dziesiętnych i Hannie Montanie - ryćka się. Na faceta, który zalicza małe dziewczynki nie wylano tylu słownych i nienawistnych pomyj, co na nią. Z faceta zrobiono wręcz ofiarę tej dwunastoletniej kusicielki.

Już mi lepiej dziękuję. Za dziewczynę trzymam kciuki, bo uważam, że to ona jest ofiarą dorosłych, na różnych płaszczyznach.

Szylkretka