Dziewczyny! Łączmy się w swoich pragnieniach!

"Kto nam zabroni kochać się z kim mamy ochotę i być przy tym szczęśliwymi?" Życie pokazuje, że są tacy, którzy czują, że mogą zabronić. Ale nasza Czytelniczka apeluje o tolerancję. Bo sama styka się z jej brakiem.

Przeczytałam tekst jednej z czytelniczek o koledze do łóżka. Jestem szczęśliwa, że w końcu kobiety decydują się głośno i otwarcie mówić o swoich pragnieniach i potrzebach. Podoba mi się to ponieważ sama jestem w związku dość... niekonwencjonalnym i nie boję się o nim mówić.

On traktowany jest jako facet w średnim wieku, który leczy kompleksy młodą dziewczyną.

Ja i mój partner spotykamy się ze sobą około dwa lata, kochamy się, W. jest z Warszawy, a ja z Krakowa, a mimo to kochamy się! Jednak nie w tym rzecz, W. jest ode mnie dużo starszy, bo o prawie 40 lat.

Świat nie jest nam przychylny. Mimo tego, że W nie wygląda na swój wiek, bo całe życie uprawiał tenis (a aktualnie uprawia wspinaczkę wysokogórską, jest chyba bardziej wysportowany niż ja sama), zdrowo i regularnie się odżywia. Chociaż W. żyje bardzo zdrowo to różnica wieku jest trochę widoczna (dla otoczenia, bo ja jej nigdy nie zauważałam).

Przykro mi, że żyję w społeczeństwie w którym nie mogę wyjść na spacer trzymając mojego faceta z rękę tak żeby przypadkiem ktoś się nie odwrócił czy tego nie skomentował. On traktowany jest jako facet w średnim wieku, który leczy kompleksy młodą dziewczyną, a ja jako młoda utrzymanka, która znalazła frajera, który będzie jej kupował drogie buty i kosmetyki.

Kto nam zabroni kochać się z kim mamy ochotę?

Dlatego, gdy tylko widzę jak 'panie mocherowe' czy inni podobnego pokroju ludzie już szykują się do zniesmaczonych westchnień czy komentarzy, biorę w dłonie twarz mojego faceta i składam na jego ustach najbardziej czuły z czułych pocałunków.

Dziewczyny, Kobiety, łączmy się w swoich pragnieniach, bo kto nam zabroni żyć tak jak chcemy i z kim chcemy? Kto nam zabroni kochać się z kim mamy ochotę i być przy tym szczęśliwymi?

Pozdrawiam!

Tośka