Kobieta, która zaczyna wszystko od nowa jest filarem społeczeństwa

"Psychicznie jestem już wygrana, finansowo ciągle próbuję" - pisze nasza Czytelniczka Aneta, dla której pisanie jest formą terapii.

Od 9 miesięcy mieszkam z dwójką moich maluchów u mamy, na palcach mogę policzyć, ile razy ojciec kontaktował się z nimi. Płaci grosze i to nieregularnie, niedawno odbyła się sprawa o alimenty, nie miał honoru powiedzieć: proszę zasądzić tyle, ile chce matka, tylko "bo on się będzie starał". Sędzia uwierzył w jego dobrą wolę i zostało uznane po 200 zł na dziecko.

Musiałam się podnieść dla dzieci, miały tak naprawdę tylko mnie i tak jest do teraz.

Po wyjściu usłyszałam, że on się postara, a ja wiem, że wyślizgał się po raz kolejny. Odeszłam, bo musiałam - zaatakował moją cielesność, moją psychikę, odebrał mi godność. Byłam uzależniona od tyrana, nie mogłam iść do pracy, na każdym kroku słyszałam, że jestem do niczego i niczego nie potrafię.

W końcu zaczęłam w to wierzyć, zaczęłam popadać w depresję, alkoholizm i pewnie skończyłoby się tragedią. Zaczęłam szukać ratunku dla swoich dzieci, musiałam się podnieść dla nich, miały tak naprawdę tylko mnie i tak jest do teraz.

My, kobiety, które zaczynały budować swój świat od nowa - jesteśmy najsilniejszym filarem społeczeństwa.

Minęło 9 miesięcy. Ukończyłam kurs kosmetyczny ze stażem, próbowałam sił w handlu, na własny rachunek. Współpracowałam z firmą konsultingową, zdobyłam nowe doświadczenie. Psychicznie jestem już wygrana, finansowo ciągle próbuję - jeszcze nas nie stać na swoje lokum, ale córka już planuje, jaki będzie jej pokój w naszym nowym domu.

A on? Jak to mówią, "jeszcze łóżko po mnie nie wystygło", a już wprowadziła się do niego kobieta z dwójką dzieci, które razem wychowują. Wiem, że spotkam i poznam kiedyś kogoś, choć nie szukam, bo najważniejsze są dla mnie moje dzieci. Kiedy już zapewnię im stabilność w każdej sferze ich życia, pomyślę o sobie. Jestem szczęśliwa bo je mam. W wolnym czasie piszę, to moja terapia.

Pozdrawiam kobiety, które zaczynały budować swój świat od nowa. Jesteśmy najsilniejszym filarem społeczeństwa.

Aneta

Więcej o: