"Bądź sobą" - słyszymy. A potem zdziwienie, że wokół tylu popaprańców

"Namawiamy ludzi, aby byli sobą, a potem dziwimy się, że wokół nas tylu debili, pedofili i innych popaprańców" - pisze nasza Czytelniczka. I namawia, by jednak poudawać kogoś innego - miłego, dobrze wychowanego...

Namawiamy ludzi, aby byli sobą, a potem dziwimy się, że wokół nas tylu debili, pedofili i innych popaprańców. „Bądź sobą”, „Pozostań sobą”, „Zawsze bądź sobą”. Zwroty-wytrychy, używane jako recepta na każdy problem i odpowiedź na każde pytanie. Na większość próśb o radę, jak zostać pisarzem, kucharzem, szczęśliwą mamą, supermodelką, jak znaleźć partnera, jak utrzymać związek, jak przetrwać rozstanie, jak osiągnąć sukces, jak znieść porażkę, jak się ubierać, jak się nie ubierać i tak dalej, słyszymy: „Najważniejsze, aby być sobą”.

Jak ktoś jest tępy, chamski, leniwy, wredny, złośliwy to może lepiej będzie, jak się jednak zmieni?

A potem lud się dziwi, skąd tyle hejtu wśród nas, tyle głupoty w mediach, a chamstwa w autobusach. Dlaczego uczeń obraża nauczyciela, koleżanka znęca się nad koleżanką, tatuś bije mamusię, pan krzywdzi dziecko, mąż zdradza żonę, a lekarka w szpitalu olewa pacjentów. Dlaczego? Bo są sobą. A przecież najważniejsze jest, aby być sobą! Więc ja się pytam czy, aby na pewno? I czy, aby wszyscy?

Rozumiem, że jak ktoś ma szczęście i jest mądry, bystry, kulturalny, dowcipny, pracowity, odpowiedzialny, wrażliwy i sympatyczny, to okej, niech będzie sobą. Ale jak ktoś jest tępy, chamski, leniwy, wredny, złośliwy czy po prostu najzwyczajniej w świecie głupi, albo się nie myje, to może lepiej będzie, jak się jednak zmieni? A jak nie umie albo nie chce - to niech udaje.

Udawajmy miłych sąsiadów, mądrych nauczycieli, słownych polityków, odpowiedzialnych lekarzy...

Niech chamski facet udaje kulturalnego, śmierdzący taksówkarz - pachnącego, niech pusta celebrytka udaje mądrą, zły mąż niech udaje dobrego, niekochająca matka niech udaje kochającą, agresywny kibic niech udaje spokojnego, a leniwy pracownik niech udaje pracowitego. Udawajmy miłych sąsiadów, mądrych nauczycieli, słownych polityków, odpowiedzialnych lekarzy, rzetelnych dziennikarzy, życzliwe przyjaciółki, fajną młodzież, dobrych ludzi.

Jak długo? Tak długo, aż się przyzwyczaimy. W końcu przyzwyczajenie to druga natura człowieka.

Pestka

Więcej o: