Wstydźcie się, Czytelniczki!

"Co w Was wstąpiło, Inteligentne Czytelniczki "Focha", by zamiast wsparcia i rady rzucać w M. kamieniami?" - jedna z naszych młodszych Czytelniczek postanowiła zabrać głos w obronie Autorki niedawnego listu o przemocy.

Czytam „Focha” od kilku lat. I zawsze wydawało mi się, że jestem jedną z jego młodszych czytelniczek - mam 21 lat. Nigdy nic nie napisałam, skomentowałam coś może raz, bo wydawało mi się, że wśród czytelniczek, które, jak rozumiem, mają zazwyczaj powyżej trzydziestu lat, wiele życiowych doświadczeń, są wykształcone, dojrzałe, pochodzą co najmniej z klasy średniej, moje zdanie pewnie by się nie liczyło.

M. zdecydowała się napisać do „Focha”, by powiedzieć o czymś, co ją boli, by ostrzec inne kobiety. A te kobiety rozerwały ją na strzępy w komentarzach!

Nie dlatego, że Czytelniczki (i Czytelnicy) potraktowaliby mnie „z góry”, ale dlatego, że po prostu nie przeżyłam jeszcze wystarczająco dużo, nie jestem wystarczająco dojrzała i wyedukowana, by móc powiedzieć coś sensownego, godnego uwagi Czytelniczek. Aż do momentu, w którym przeczytałam nadesłany przez M. Tekst „To jest koszmarny łańcuch przemocy, który należy przerwać”. Nie wytrzymałam.

Sam tekst, owszem, pozostawia wiele do życzenia. Nie jest specjalnie porywający. Ale M. zdecydowała się napisać do „Focha”, by powiedzieć o czymś, co ją boli, by podzielić się swoimi doświadczeniami z patologicznym facetem, by ostrzec inne kobiety. A te kobiety rozerwały ją na strzępy w komentarzach!

Co to znaczy, że „się użala”, że „się samobiczuje”? Czy ta kobieta nie ma prawa nadal kochać tego patologicznego, złego człowieka? Czy nie ma prawa być skrzywdzona nie tylko jego agresją, ale też tym, że zostawił ją i odszedł do przyjaciółki? Co w Was wstąpiło, Inteligentne Czytelniczki „Focha”, by zamiast wsparcia i rady rzucać w M. kamieniami?

Jako dojrzałe, inteligentne kobiety, powinnyście mieć w sobie na tyle empatii i zrozumienia, by jej pomóc. A nie udowodnić, że jest głupia.

Możecie nie zgadzać się z proponowanymi przez M. rozwiązaniami, ale jakim prawem, w sposób niekulturalny, bez szacunku, bez jakiegokolwiek współczucia dla niej i dla jej sytuacji tak ją krytykujecie, mówiąc z przekąsem, że „nic nie rozumie”, lub „pogratulować inteligencji”?

Jeżeli jesteście takie mądre, takie rozsądne, to tylko Wam pogratulować. Jeżeli nie spotkałyście się nigdy z przemocą, z żalem, ze strachem i rozdarciem, w którym wiecie, że powinnyście odejść, ale nie macie siły, bo całą sobą wierzycie, że Wasza miłość może kogoś zmienić, to tylko Wam pozazdrościć. Ale jako dojrzałe, inteligentne kobiety, powinnyście mieć w sobie na tyle empatii i zrozumienia, by, gdy przychodzi do Was skrzywdzona M. Jej pomóc. A nie udowodnić, że jest głupia.

Stałyście się równe temu mężczyźnie. Stałyście się równe oprawcy. Zamiast przerwać łańcuch, dołożyłyście do niego ogniw. Wstydźcie się.

K.