Sześć miejsc na polskiej wsi, gdzie dobrze was nakarmią

W miastach nie brak miejsc, gdzie można bardzo dobrze zjeść, ale co z jedzeniem podczas wakacji na wsi? Czy jesteśmy skazani na mrożoną rybę i frytki? Nie! Często bardzo dobrze zjemy w miejscach bardzo odległych od miast.
Naleśnik Gigant (Fot. Natalia Sosin) Naleśnik Gigant (Fot. Natalia Sosin) Naleśnik Gigant (Fot. Natalia Sosin)

Gdzie dobrze zjeść na wakacjach w Polsce?

Najlepsze punkty na kulinarnej mapie Polski bywają tam, gdzie nie spodziewalibyśmy się dobrych restauracji. Nie zawsze serwowane w nich dania są wykwintnie. Często wręcz przeciwnie, bo kucharze i gospodarze agroturystyk stawiają na lokalne tradycje kulinarne i regionalne, świeże produkty, a nie - eksperymenty i fusion, choć i takich miejsc nie brakuje. Gdzie dobrze zjeść na wakacjach? Przedstawiam swoje typy - odkryte przy okazji nagrywania mojego programu "Daleko od miasta".

Stolik z widokiem na mazurską chatę (Fot. Facebook.com/OberżaPodPsem) Stolik z widokiem na mazurską chatę (Fot. Facebook.com/OberżaPodPsem) Stolik z widokiem na mazurską chatę (Fot. Facebook.com/OberżaPodPsem)

Oberża pod psem - Kadzidłowo

Mój absolutny faworyt i miejsce, które polecam wszystkim wyjeżdżającym na Mazury. Tuż obok Parku Dzikich Zwierząt, w Kadzidłowie, pomiędzy Mikołajkami a Rucianem-Nidą. Oberża pod Psem to jeden z budynków Osady Kulturowej, w której można wynająć pokoje albo zwiedzić muzeum, ulokowane w oryginalnej mazurskiej chacie podcieniowej z początku XIX wieku. Warto, bo jest to jeden z dwóch takich budynków - z podcieniami w obu szczytach - jakie zachowały się do naszych czasów. W skład całej osady wchodzi sześć budynków, wszystkie zostały uratowane i przeniesione przez właścicieli z innych części Mazur i pogranicza mazursko-kurpiowskiego.

Świeżo, prosto, pysznie (Fot. Facebook.com/OberżaPodPsem)Świeżo, prosto, pysznie (Fot. Facebook.com/OberżaPodPsem)

Oberży przyświeca motto "Nie mamy czasu dla ludzi, którzy nie mają czasu" - przybite do drzwi, wypisane flamastrem na torebce papierowej po jedzeniu z popularnego fast foodu. W menu zawsze znajdziemy dania kuchni regionalnej: kwaśnicę mazurską, zupę kurkową, wereszczaki, pierogi, sałatkę z kozich serów, wędzone na miejscu szynki, warzywa z targu i coś, czemu nie oprą się nawet umiarkowani miłośnicy deserów - autorskie naleśniki z kajmakiem, kwaśną śmietaną i wiśniami w konfiturze. Śmiem twierdzić, że w życiu nic lepszego "na mieście" (a raczej - "na wsi") nie jadłam. Uzupełnieniem karty są wina z Montepulciano w Toskanii. Co istotne - Oberża działa przez cały rok, nie tylko w sezonie wakacyjnym i jest otwarta dla wszystkich, nie jedynie dla gości nocujących w osadzie.

WWW: oberzapodpsem.com.pl

Degustacja z widokiem - cydrownia Kwaśne Jabłko (Fot. Natalia Sosin) Degustacja z widokiem - cydrownia Kwaśne Jabłko (Fot. Natalia Sosin) Degustacja z widokiem - cydrownia Kwaśne Jabłko (Fot. Natalia Sosin)

Cydrownia Kwaśne Jabłko - Włodowo

Kwaśne Jabłko to agroturystyka z możliwością degustacji tłoczonych na miejscu ekologicznych soków i cydrów. Karmią dobrze - w menu znajdują się lokalne produkty sezonowe, ale też pieczona w piecu chlebowym pizza, owoce "prosto z krzaka", regionalne oleje i sery. Gospodyni jest z wykształcenia dietetyczką i prowadzi również warsztaty kulinarne dla rodziców małych alergików.

Cydry i sery (Fot. Facebook.com/KwasneJablko)Cydry i sery (Fot. Facebook.com/KwasneJablko)

Największą atrakcją pozostają oczywiście cydry - z jabłek z okolicznych, zapomnianych często sadów, niezbieranych przez lata jako kwaśne i niedobre do jedzenia na surowo. To odmiany stare, jak antonówka, boskop, szara reneta, topaz. Właściciele Kwaśnego Jabłka uczestniczą w zbiorach, sami tłoczą jabłka i doglądają fermentacji, sami nadzorują produkcję - cydrów ekologicznych, bez dodatków cukru, siarki i innych "polepszaczy". Świeżych, młodych i musujących, jak i długo dojrzewających w dębowych beczkach. A dla niepijących alkoholu mają w ofercie świeżo tłoczone soki. Degustacja na miejscu jest możliwa, można też podejrzeć, jak wygląda praca w cydrowni - trzeba jedynie zadzwonić wcześniej i umówić się na wizytę. W sezonie w weekendy Kwaśne Jabłko otwiera też kawiarenkę, regularnie organizują również imprezy kulinarne, na które można się zapisać.

WWW: kwasnejablko.pl

Fot. Facebook.com/PolnaZdroj Fot. Facebook.com/PolnaZdroj Fot. Facebook.com/PolnaZdroj

Polna Zdrój - Wleń

Gospodarstwo ekologiczne we Wleniu na Pogórzu Izerskim nie jest miejscem dla osób o ograniczonych funduszach. Nie ma co owijać w bawełnę, jest tam dość drogo. To powiedziawszy, nie mogę nie dodać, że w zamian dostajemy usługę na bardzo wysokim poziomie, w tym przepyszne jedzenie przygotowywane "na miarę" - wegetarianie, weganie, bezglutenowcy i wszyscy z alergiami pokarmowymi nie dość, że nie zostaną tu na pewno otruci, to wyjadą nakarmieni i zachwyceni.

Lokalne sery i oliwki z Toskanii (Fot. Facebook.com/PolnaZdroj)Lokalne sery i oliwki z Toskanii (Fot. Facebook.com/PolnaZdroj)

Jedzenie przygotowuje gospodyni, wyłącznie z ekologicznych i regionalnych produktów. W kuchni widać bardzo wyraźne inspiracje Toskanią. Polna Zdrój specjalizuje się w agroturystyce i organizacji imprez dla grup, ale kto chciałby spróbować wyjątkowych dań - jak serwowane podczas majowego Resturant Day pokrzywowa focaccia, bundz własnej produkcji, liście lipy w tempurze czy kimchi z liśćmi czosnku niedźwiedziego - nie musi płacić majątku za noclegi. Powinien natomiast śledzić ich stronę i profil na Facebooku. Jak poinformowali, planują kolejną imprezę kulinarną 16. sierpnia. Hasło? "Dolnośląskie tapas".

WWW: polnazdroj.com

Stodoła w Glendorii - tu się je. Niestety, nie Stodoła w Glendorii - tu się je. Niestety, nie "z marszu" (Fot. Natalia Sosin) Stodoła w Glendorii - tu się je. Niestety, nie "z marszu" (Fot. Natalia Sosin)

Glendoria - Ględy

Miejsce polecane w wielu przewodnikach ze względu na jego wyjątkowość - to "glamping" (od glamour i camping), niby agroturystyka, ale inna niż wszystkie, w wersji de luxe, oferująca noclegi w apartamentach urządzonych w namiotach. Namioty są przestronne, wojskowe, rozstawione na platformach i wyposażone jak pokoje hotelowe. Mają osobne łazienki, aneksy kuchenne i spore tarasy.

Pizza z pieca chlebowego - pyszna, ale dostępna jedynie dla gości nocujących w Glendorii (Fot. Facebook.com/Glendoria)Pizza z pieca chlebowego - pyszna, ale dostępna jedynie dla gości nocujących w Glendorii (Fot. Facebook.com/Glendoria)

Ja akurat fanką tego rozwiązania nie jestem (w namiotach w upalne lato jest bardzo, ale to bardzo gorąco), ale w Glendorii można też nocować w zwykłych pokojach w ładnym, starym budynku drewutni. Do dyspozycji gości (i jedynie gości, co warto podkreślić - przyjezdni, niestety, zostaną odprawieni z kwitkiem) pozostaje "bistro w stodole", które serwuje wyłącznie dania przyrządzane na bieżąco i na miejscu z najlepszych, lokalnych produktów, mięs, ryb, serów i warzyw. Kucharki to okoliczne panie przeszkolone przez przyjaciółkę właścicieli, restauratorkę. W ten sposób powstało wyjątkowo dobre warmińsko-mazursko-światowe fusion.

WWW: glendoria.pl

Siedlisko Pasieka (Fot. Facebook.com/SiedliskoPasieka) Siedlisko Pasieka (Fot. Facebook.com/SiedliskoPasieka) Siedlisko Pasieka (Fot. Facebook.com/SiedliskoPasieka)

Siedlisko Pasieka - Studzianka

Kameralna agroturystyka prowadzona przez niezwykle miłe, młode małżeństwo. Idealne miejsce na wyjazd z dziećmi, nie tylko dlatego, że jest odizolowane i bezpieczne, ale także dlatego, że na miejscu pociechy mają zagwarantowane towarzystwo dzieci gospodarzy, które chętnie pokażą małym mieszczuchom, jak wdrapywać się na drzewa i zdzierać kolana po okolicznych chaszczach.

Prosto z krzaka, ogródka lub od rolnika (Fot. Facebook.com/SiedliskoPasieka)Prosto z krzaka, ogródka lub od rolnika (Fot. Facebook.com/SiedliskoPasieka)

Właściciele są pszczelarzami z zamiłowania, o swoje podopieczne dbają wyjątkowo - pilnują, by pszczoły nie zbierały pyłków na pryskanych nawozami polach, dzięki czemu ich produkt jest w stu procentach bio i eko. Nie mówiąc o tym, że jest wyjątkowo pyszny! Goście Pasieki codziennie są raczeni wyjątkowymi daniami, jakich nie powstydziłby się najlepszy szef kuchni, jest też możliwość zamówienia wyżywienia dla osób z dietą specjalną - wegetariańską, wegańską, bezglutenową itd. Oczywiście, w wersji standardowej do wszystkiego podawany jest miód w różnych postaciach - czystej, składników sosów czy wybornej "pokrzepki", autorskiej nalewki na miodzie. Gospodarze mają własny ogródek warzywny i zielnik, sami robią sery, mają wędzarnię w której przygotowują wędliny, pieką chleby. A czego nie są w stanie przygotować sami, kupują u okolicznych rolników lub na miejscowym targu.

WWW: siedlisko-pasieka.pl

Fot. Facebook.com/ChataWedrowca Fot. Facebook.com/ChataWedrowca Fot. Facebook.com/ChataWedrowca

Chata Wędrowca - Wetlina

Grochówka, konserwa i herbata w schronisku to przeszłość. Chata Wędrowca u podnóża Połoniny Wetlińskiej w Bieszczadach oferuje dania, dla jakich warto nawet odłożyć trochę wymarsz w góry. Właściciel i jednocześnie kucharz opiera się na lokalnych produktach i serwuje autorskie wariacje na temat dań kuchni polskiej. Polecam uważać z zamawianiem na pusty brzuch - porcje są ogromne, a warto zostawić trochę miejsca na specjalność zakładu: naleśnik gigant. Jego receptura jest najpilniej strzeżoną tajemnicą, ja mogę powiedzieć, że jest dokładnie taki, jak się nazywa: gigantyczny (i przepyszny).

Naleśnik Gigant (Fot. Natalia Sosin)Naleśnik Gigant (Fot. Natalia Sosin)

Chata Wędrowca to także wspaniałe miejsce dla wielbicieli piw - znajduje się w niej bowiem także pijalnia piw regionalnych, polskich, słowackich i czeskich.

WWW: chatawedrowca.pl

Fot. Aparatki.pl Fot. Aparatki.pl Fot. Aparatki.pl

Ale to na pewno nie wszystko...

Akurat tak się złożyło, że w moim zestawieniu jest nadreprezentacja obiektów z Warmii i Mazur - warto to zmienić! Wpisujcie w komentarzach swoje rekomendacje kulinarne i polecajcie miejsca, gdzie dobrze można zjeść w Polsce, chętnie sprawdzę.