Przegląd tygodnia - zupa na gwoździu, czyli co oni powiedzieli [Odcinek czwarty]

Jak tam, robaczki? Orły, sokoły? Czy świat Was zaskoczył w mijającym tygodniu? Tak? Czy to nie cudowne, że mamy w sobie jeszcze tyle czysto młodzieńczej naiwności? I dajemy się zaskoczyć? Tylko stary cynik wszystko już widział, wie i zrozumiał. Ale to na szczęście nie my, prawda?

Co też ONI w tym tygodniu powiedzieli?

Pracujemy ciężko, długo i za małe pieniądze. Trzeba to zmienić.

- rzekł Piotr Szumlewicz, ekspert i doradca OPZZ.

Związkowcy. Fot. Krzysztof Miller / Agencja GazetZwiązkowcy. Fot. Krzysztof Miller / Agencja Gazet Związkowcy. Fot. Krzysztof Miller / Agencja Wyborcza.pl Związkowcy. Fot. Krzysztof Miller / Agencja Gazeta

Całkowicie się zgadzam. Mam jednak małe zastrzeżenie. Dlaczego związki domagają się skrócenia tygodnia pracy tylko o dwie godziny? Proponuję redukcję do dwóch dni pracy tygodniowo. Każdy z tych dni zawierałby w sobie solidną sjestę (Hiszpanom wychodzi ona na dobre!) i kończyłby się o godzinie 15.00. Nad dalszymi postulatami zamierzam jeszcze popracować. Popracować, jak to ja, w piątek, świątek i niedzielę, rano, w południe i w środku nocy. Nucąc oczywisty cytat z pana Kazimierza, chyba nie muszę przytaczać. Zawsze wiedziałam, że w kwestii związków coś robię źle, na szczęście teraz już wiem - co.

Zdecydowanie się odcinamy!

- ogłosił tak, lub bardzo podobnie koncern samochodowy Mercedes Benz, kiedy na światło dzienne wypłynął spot reklamowy, nakręcony w ramach pracy dyplomowej przez trzech studentów szkoły filmowej w Ludwigsburgu. Odcięcie się - odcięciem, a co to jest viral wiemy wszyscy. Mnie nie śmieszy, nawiasem mówiąc. Taka jestem sztywniara.

Kadr z filmu.Kadr z filmu. Kadr z filmu. Kadr z filmu.

Na światło dzienne wypłynął też news o tym, kto mianowicie będzie nowym Batmanem. Trzeźwe spojrzenie, za które jestem mu ogromnie wdzięczna, zachował prowadzący "Z górnej półki" , Piotr Pluciński, pisząc:

Na razie nie wiadomo nawet, jaki twórcy mają koncept. Ten sam lament był, gdy Craig został Bondem, a Ledger Jokerem.

...oraz, dekady temu - kiedy okazało się, że Małgorzata Braunek zagra Oleńkę Billewiczównę. Masowa histeria jest masowa, jak dobrze, że pewne klimaty są niezmienne. Jest się czego trzymać.

Teorie spiskowe są dobre.Teorie spiskowe są dobre. Teorie spiskowe są dobre. Teorie spiskowe są dobre.

Nieustannie rozrywki dostarcza mi poseł Pięta. Jego brawurowe, oryginalne i pełne bezprzykładnej odwagi poświęcenie:

Poseł Pięta. Poseł Pięta.  Poseł Pięta. Poseł Pięta.

- doskonale podsumował twórca strony "Piknik na skraju głupoty" :

Dzięki ludziom takim jak nasz nadwiślański Rambo, można dostrzec pewną zależność. Im spokojniejsze czasy, im mniej zagrożeń - tym więcej "bohaterów", którzy doskonale wiedzą jak zachowaliby się żyjąc w czasach, o których nie mają zielonego pojęcia.

Minęły już te wiośniane dni, kiedy wszystko, co napisał redaktor Żakowski - czytałam z pełnym uszanowania podziwem. Minęły z wielu powodów. Mimo to trochę zatłukł mnie niejaki Samuel Pereira, swoim:

Kto to jest ten Żakowski? Co osiągnął, czy Polsce dał z siebie?

Z milczącego stuporu (kim, do cholery, jest Samuel Pereira?) wyrwała mnie odpowiedź tygodnika, który, jak wiadomo, ma korzenie w epoce błędów, wypaczeń i wszechobecnej czerwieni, na stos rzuciliśmy, na stos.

Czytam Pereirę dla beki.Czytam Pereirę dla beki. Czytam Pereirę dla beki. Czytam Pereirę dla beki.

Po co ja to wszystko śledzę, po co się w tym tarzam, zapytacie, skoro tak się ciągle dziwię i wzburzam? Nie wiem, naprawdę. W każdym z nas jest odrobina konia Putina. To pa.

Koń Putina.Koń Putina. Koń Putina. Koń Putina.

Więcej o: