Miss Olgu Foch-Story: redaktor Agata podbija Teksas

W naszym dzisiejszym odcinku będziemy ubierać wyjątkowego gościa. Gościem tym jest redaktor Połajewska. Agata wybiera się w długą podróż do Teksasu i poprosiła nas o pomoc.

Rozmawiają:

Chciałaby zabrać jak najmniej ubrań, żeby nie dźwigać niepotrzebnego bagażu. Dodatkowo dopuszczalne są tylko dwa kolory ubrań, biały i czarny, gdyż innych kolorów Agata nie nosi. Mam nadzieję, że spodobają się jej nasze wybory, a jak nie, to wierzcie mi, że nie omieszka nam tego powiedzieć.

Miss Olgu: Agata jedzie do Teksasu, łazić w kowbojkach. Potrzeba jej mało ciuchów, ale do dobrych połączeń. Takich, które się nie gniotą, szybko schną i nadają się na upały. To, co się dla niej liczy to luz i trochę "mroczny" styl, który do niej pasuje.

Michał Waszkiewicz: Trafia na okres, kiedy pogoda jest nadal wiosenna, więc nie musi tu stawiać nagle na całkowitą zmianę garderoby.

MO: Ale buty to by mogła jakieś lekkie zabrać, bo ona nawet w lato potrafi chodzić w ciężkich.

MW: Pogoda tam jest dość kapryśna - raz ciepło, raz chłodno - więc warto zaopatrzyć się w ubrania, które dobrze wentylują. To raz. Dwa to wybrać te rzeczy, które na pewno będziemy nosili...

MO: Tutaj stawiam na jeansy.

MW: Tak, dżins to zawsze dobry pomysl dla osób, które nie lubią zbytnio eksperymentować z modą. Najbardziej powszechny basic, który będzie pasował z wszystkim.

MO: Oczywiście ja bym Agatę wcisnęła w legginsy, ale ona nie da się przekonać.

MW: Pamiętajmy, że w Teksasie jest dość duża wilgotność, a legginsy nie zawsze są z przepuszczalnych tkanin. Chyba lepiej postawić na sukienki oversize.

MO: Masz rację! O tym nie pomyślałam zupełnie.

MW: Albo luźny T-shirty z jeansami, a do tego np. ramoneska, oczywiście skórzana. Skóra ma to do siebie, że gdy trzeba to chłodzi, a gdy trzeba to grzeje.

MO: O super! Ja widzę Agatę w sukience lekkiej i ramonesce.

MW: Dokładnie. Do tego super botki lub kozaki.

MO: A nie będzie za ciepło w takich butach? Czy myślisz o takich letnich kozakach?

MW: Wiesz, moda w Stanach jest zupełnie inna. U nas ten trend jest praktycznie omijany, ale był czas, że mieszkałem w Kopenhadze i tam to było na porządku dziennym. Dunki uwielbiają zestawienie sukienek "namiotów" z kozakami.

MO: Nigdy nie przymierzałam takich butów, ale ona są chyba dość przewiewne. Ażurowe czy jakieś takie.

MW: Dokładnie tak, ażurowe, ale idźmy dalej. Pakując się na wakacje, które spędzamy w cieplejszym - niż nasz - klimacie należy zawsze pamiętać o kilku zasadach.

Po pierwsze - zabierajmy mniej, bo i tak w połowie nie będziemy chodzili.

MO: Tak... To zawsze sobie powtarzam, a i tak robię na odwrót.

MW: Po drugie, jeśli wyjazd przypada na okres czerwca/lipca lub stycznia/lutego - wszystko kupimy na wyprzedażach.

Po trzecie, jeśli jedziemy do Stanów, to i tak taniej będzie sobie kupić coś tam niż wieźć z Polski.

Kolejny problem to pakowanie.

MO: Bagaż 20 kg czy może być większy?

MW: To zależy, gdzie lecimy i na ile.

MO: Agata leci na 3 tygodnie i będzie podróżować, ale zapewne samochodem.

MW: Ja zawsze staram się zmieścić w 20 kg, choć ostatnio w drodze powrotnej ze Stanów musiałem dokupić kolejne 2 walizki.

MO: Hahaha.

MW: To też pytanie, jak dużo będzie tej podroży oraz w jakie rejony zawita. Jeśli najpierw leci do Teksasu to przydadzą jej się przejściowo letnie ubrania. Jeśli później leci na Alaskę, to bez puchówki się nie obejdzie.

MO: Hahaha, z tego co się orientuję, to tylko Teksas.

MW: Tym prościej. Potrzebuje dużo podkoszulek, sukienkę (jeśli nosi), 2-3 pary spodni, może jakąś spódnicę i przewiewne sweterki.

MO: Plus ramoneskę.

MW: Dokładnie, do tego buty. Converse, jakieś rzymianki bądź sandały i kozaki. Botki to też fajna opcja, tym bardziej, że takie z odkrytą piętą są bardzo na czasie.

MO: Rzymianki? One się w łydkę wbijają.

MW: To zależy jakie. Mogą być takie na rzemyk, więc na pewno nie będą się wbijać.

MO: Zapinane, tak? Nie zawiązywane?

MW: Zawiązywane. Zapinane to na duże klamry, ale niezbyt wysoko - za kostkę. Nie zrobiłbym przecież z niej Pocahontas.

MO: Hahaha.

MW: Jeżeli jedzie do Teksasu, musi też pomyśleć o kapeluszu na miejscu. Taki country styl to naprawdę bardzo fajna sprawa. Wszystko jest lekkie i miłe dla oczu. Takie połączenia mogą wyjść bardzo fajnie. Zestawiając czarne sukienki w falbany z czarną ramoneską, która np. ma frędzle.

MO: A propos country, czy Agata powinna wziąć jakąś koszulę w kratkę?

MW: Jak najbardziej. Koszula w kratę ciągle jest w trendzie, dzięki czemu możemy ją kupić w wielu kolorach. Czarny nie powinien być problemem. Może pomyśleć także o czarnej kurtce denimowej zamiast ramoneski.

MO: Jak tak opisujesz, co Agata powinna ze sobą wziąć, to totalnie widzę ją w tych ubraniach.

MW: Nie musimy zmieniać swojego stylu w zależności od miejsca, w które jedziemy. Możemy za to bawić się modą, wykorzystując naszą szafę i łącząc go z lokalnym folklorem.

MO: A w jakich okularach byś widział Agatę? Bo chyba nie muchy i nie lenonki.

MW: Myślę, ze poszedłbym w duże kocie oprawki i do tego torba "worek" na ramie.

MO: Albo w stylu chlebaka?

MW: Przez ramię?

MO: Tak, na długim pasku.

MW: Torebki po skosie przez ramię to kolejny duży trend. Dzięki temu będzie bardzo dobry ich wybór. Aby było śmieszniej duży pasek typu oversize, a mała torebka. Mamy takie torebki w naszej ofercie.

MO: Fajne połączenie. Supcio, mamy to!

MW: Trzymam kciuki za koleżankę!

Zobaczcie wszystkie produkty, które dla Was wybraliśmy!

Więcej o: