Nie taki tłuszcz straszny, jak go malują

Tłuszcz - to słowo raczej nie budzi pozytywnych skojarzeń. Przygotowując się do napisania tego tekstu zbadałam pod tym kątem samą siebie. Co pierwsze wpadnie mi do głowy jak pomyślę o tłuszczu? Wiedziałam, że będę pisać o tym, że tłuszcz niejedno ma imię, a i tak w pierwszej kolejności przyszła mi na myśl postać o posturze mamy Gilberta Grape'a... Później masło, słonina i inne niezbyt atrakcyjne produkty, a dopiero na końcu oliwa, orzechy czy awokado.

Tłuszcz ma znaczenie pejoratywne. Sądzę, że bierze się to stąd, że sporej liczbie ludzi na świecie spędza on sen z powiek, a także z tego, że gazety, Internety, koleżanki krzyczą do nas, żeby przypadkiem go nie jeść! Unikać jak ognia.

Oczywiście, nie ma co dyskutować - nadmiar tłuszczu jest szkodliwy - zarówno, kiedy spożywamy go za dużo, jak i kiedy mamy nadmiar tkanki tłuszczowej w swoim ciele. Co jest zresztą transakcją wiązaną.

Szczególnie niezdrowe są tłuszcze zwierzęce oraz tłuszcze utwardzane . Te pierwsze szkodą nam ponieważ zawierają nasycone kwasy tłuszczowe, które zwiększają poziom cholesterolu we krwi, a dokładnie jego niebezpiecznej frakcji LDL. Wpływają na powstawanie miażdżycy, a także chorób nowotworowych, szczególnie okrężnicy, piersi i prostaty (to bardzo ważna informacja dla panów, którzy często nie mają tendencji do gromadzenia tkanki tłuszczowej zatem sądzą, że wolno im jeść wszystko bez umiaru). Tłuszcze utwardzane szkodzą ponieważ zawierają kwasy tłuszczowe typu trans powstające w wyniku utwardzania tłuszczu płynnego. Wpływają one na podniesienie stężenia cholesterolu LDL, zwiększają ryzyko wystąpienia choroby wieńcowej i mają działanie rakotwórcze. Występują najczęściej w produktach takich jak margaryna czy drożdżówki. Muszę zaznaczyć, że producenci margaryn znaleźli już inne metody wytwarzania swojego produktu i nie w każdej margarynie są tłuszcze trans, ale zachęcam do wnikliwego czytania informacji zamieszczonej na opakowaniu. Przezorny zawsze ubezpieczony!

Poza tym, że niektóre tłuszcze nam szkodzą, a nadmierne spożywanie tłuszczu (podobnie jak innych składników pokarmowych) to prosta droga do otyłości, mają one również pozytywny wpływ na nasz organizm i są nam po prostu niezbędne.

Energia pochodząca z tłuszczu powinna stanowić od 20 do 30% całej dostarczanej do organizmu w ciągu doby dawki kilokalorii. Tłuszcze są budulcem organizmu. 10-15% tkanki tłuszczowej u mężczyzn i do 20% u kobiet to wartości prawidłowe występujące u ludzi szczupłych. Taki poziom tej tkanki stanowi ochronę narządów wewnętrznych. Ponadto tłuszcze budują struktury komórkowe oraz hormony.

Wraz z tłuszczem dostarczamy sobie witamin A, D, E i K oraz niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych. Pod warunkiem, że dobrze wybierzemy z jakich produktów będą one pochodzić.

Fot. ShutterstockFot. Shutterstock Fot. Shutterstock Fot. Shutterstock

Oliwa z oliwek oraz olej rzepakowy dostarczą nam jednonienasyconych kwasów tłuszczowych, które są istotnym elementem profilaktyki miażdżycy, zmniejszają poziom cholesterolu całkowitego oraz jego szkodliwej frakcji LDL. Potwierdzeniem tego faktu są osoby zamieszkujące piękny rejon Morza Śródziemnego, gdzie spożywa się dużo oliwy, a zachorowalność na miażdżycę i chorobę wieńcową jest niska.

Dzięki odpowiedniej ilości tłuszczu w diecie dostarczamy niezwykle ważnych nienasyconych kwasów tłuszczowych, które dzielą się na dwie rodziny: n-6 i n-3. Te pierwsze przede wszystkim obniżają stężenie cholesterolu, a znaleźć je możemy w oleju słonecznikowym, oleju z pestek winogron, kukurydzianym czy sojowym. Musimy jednak na nie uważać, gdyż w zbyt dużych ilościach nie są one korzystne. Wymienione produkty nie powinny być zatem głównym źródłem tłuszczu, a jedynie dodatkiem.

Niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe z rodziny n-3 hamują powstawanie zakrzepów - czego doświadczył mój tata, który zmieniwszy dietę uniknął skomplikowanej operacji. Ponadto pomagają obniżyć ciśnienie krwi, zapobiegają arytmii serca oraz zawałom. Spożywanie ich to moim zdaniem sama przyjemność, jako że znajdziemy je w łososiu, tuńczyku, makreli i w dobrym polskim śledziu. Dobrym źródłem jest także olej rzepakowy i sojowy.

Fot. ShutterstockFot. Shutterstock Fot. Shutterstock Fot. Shutterstock

NNKT są konieczne do prawidłowego rozwoju dzieci i młodzieży. Jeśli nie zadbamy o to, żeby nasze dzieci miały odpowiednią ich ilość w diecie, może się okazać, że na pewnym etapie zatrzyma się ich wzrost, nerki nie będą dobrze pracować, a gospodarka hormonalna będzie zaburzona. Dobrym źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych są także orzechy, migdały i wspaniałe awokado .

Nie taki tłuszcz straszny, jak go malują, ale musimy dobrze dobierać źródła, z których go czerpiemy. I jak ze wszystkim - zachować umiar.

Więcej o: