Seks osób z niepełnosprawnością fizyczną

Temat budzący kontrowersje, bagatelizowany i tabuizowany na co dzień. Jednak, gdy mu się przyjrzeć bliżej okazuje się, że wszyscy, niezależnie od stopnia sprawności mamy potrzeby seksualne. Zawsze też potrzebna jest druga osoba, aby te pragnienia spełnić.

Całkiem niedawno, bo nie dalej niż kilka tygodni temu, siedząca obok mnie w autobusie kobieta, na widok mężczyzny poruszającego się na wózku, powiedziała do mnie szeptem: "Ojej, wie pani, takie to niezręczne, niech oni może siedzą w domu i nie wychodzą, ja bym na pewno tak zrobiła."

Wydaje mi się, że w tych właśnie słowach i niestety wielu podobnych, wypowiadanych w różnych okolicznościach, zamknięte jest społeczne podejście do osób z niepełnosprawnościami. Odwracanie wzroku lub porozumiewawcze spojrzenie skierowane do innej osoby, zastanowienie się w myślach: pomóc, nie pomóc, może lepiej, jak ktoś inny pomoże.

To zakłopotanie, zażenowanie nie przejawia się wyłącznie w sytuacjach widocznych dla nas na co dzień, ale również w rozumieniu i akceptacji ich seksualności. I pomimo tego, że każda osoba ma prawo wieść życie seksualne (bez przymusu, konsensualnie i nie naruszając, rzecz jasna, wolności drugiej osoby), to, kiedy mówi się o seksualności kogoś poruszającego na wózku, bez kończyn, chorego np. na stwardnienie rozsiane, na twarzach wielu osób można zauważyć zdziwienie i grymas. Potrzeba podejmowania aktywności seksualnych, realizacji własnych potrzeb przez osoby z niepełnosprawnością, traktowana jest społecznie z dystansem lub wręcz z niechęcią.

fot. disabilityhorizonsfot. disabilityhorizons fot. disabilityhorizons fot. disabilityhorizons

W 1986 roku Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) opublikowała dokument zatytułowany "Sexuality and family planning" , który wyraźnie podkreśla, że integracja biologicznych, emocjonalnych, intelektualnych i społecznych aspektów życia seksualnego jest , ni mniej ni więcej, zdrowiem seksualnym i spełnienie tych warunków jest konieczne do pozytywnego rozwoju osobowości, komunikacji i miłości.

Jeden z punktów Powszechnej Deklaracji Praw Seksualnych , która została przyjęta 26 sierpnia 1999 roku podczas 14 Światowego Kongresu Seksuologów, a następnie rekomendowana przez Światową Organizację Zdrowia w 2002 roku, mówi, że każda osoba ludzka ma prawo do seksualnej równości, do wolności od dyskryminacji m.in. również ze względu na fizyczną niepełnosprawność. 11 Praw Seksualnych Światowej Organizacji Zdrowia, które podkreślają tak ważne obszary, jak wolność seksualna, prawo do edukacji seksualnej, są fundamentalnymi prawami człowieka i są uniwersalne - dotyczą każdej osoby.

Tabuizowanie potrzeb seksualnych osób z ograniczoną motoryką jest powszechne: rodzice zajmujący się opieką na dziećmi, które mogą być chore od urodzenia, najczęściej, wobec innych obowiązków związanych z troską o zdrowie, nie przykładają wagi do kwestii płciowości, temat omijają lub po prostu bagatelizują. Zwróciliście kiedyś uwagę na to, jak ubierane jest takie dziecko? Najczęściej tak, by nie podkreślać jego płci, ubrania są inne od tych, które noszą rówieśnicy, najczęściej styl sportowy, włosy przystrzyżone w podobny sposób. Tak, jakby dziecko było bezpłciowe, jakby płciowość jego nie dotyczyła.

Zdarza się też, że z powodu niepełnosprawności odmawia się dziecku możliwości chodzenia do szkoły, poznania grupy rówieśniczej, decydując się na edukację indywidualną. Dzieje się tak, ponieważ rodzicom bardzo często wydaje się, że skoro dzieci i tak mogą być wykluczone społeczne, to nie ma potrzeby narażać je na dodatkowe rozczarowania, brak akceptacji, czy zainteresowania ze strony rówieśników, romantycznych uniesień i uczuć ze strony tej samej lub odmiennej płci. Konsekwencje takiej izolacji są wielopłaszczyznowe: dzieci, nastolatki, a później dorośli mają problemy z nawiązywaniem znajomości, wstydem, poczuciem braku atrakcyjności, nie akceptują siebie, swojego ciała, swojej seksualności. Czują się samotne i odizolowane, a monotonny styl życia, w otoczeniu tylko rodziców lub opiekunów, rzutuje w znacznym stopniu na kształtowanie się dojrzałości psychoseksualnej i społecznej.

fot. disabilityhorizonsfot. disabilityhorizons fot. disabilityhorizons fot. disabilityhorizons

Czy sobie poradzę? Czy nie opuści mnie partner/ka? Czy moje ograniczenie nie będzie stało na przeszkodzie zbliżeniom? Czy będę dobrą opiekunką, jak sobie poradzę? To nieliczne pytania, które mogą zadawać sobie osoby, które utraciły lub tracą w wyniku choroby swoją sprawność, jak również te, które na co dzień w życiu są nie tylko ich partnerami, ale również opiekunami. Osoby, które doświadczyły ograniczenia sprawności później, w wieku dorosłym, na skutek wypadku, czy choroby, bardzo często mają już jakieś doświadczenia erotyczne i kwestia intymności ma dla nich również ogromne znaczenie, pomimo niepełnosprawności, która ich ogranicza. A opieka i rehabilitacja może być przecież krępująca nie tylko dla osoby, która to wsparcie dostaje, ale również dla tego, kto wsparcia udziela. Pomoc przy myciu intymnych części ciała, zmiany opatrunków, pieluch, cewnikowanie - to tylko niektóre z obszarów, które mogą mieć wpływ na wzajemne postrzeganie osoby, jako potencjalnego partnera seksualnego.

Trudno tu jednak zrzucać odpowiedzialność tylko na rodziców lub opiekunów. Brak edukacji seksualnej nie sprzyja pogłębianiu wiedzy i zaznajomieniu się z aktywnością seksualną dziecka/nastolatka czy osoby dorosłej. Rodzice, partnerzy, jeśli mają taką chęć i możliwość, sami muszą szukać pomocy wśród organizacji pozarządowych lub innych instytucji, które zajmują się profesjonalnym wsparciem i rehabilitacją seksualną dla osób z niepełnosprawnością.

Według danych Narodowego Spisu Powszechnego w Polsce żyje około 5,5 miliona osób z niepełnosprawnościami , czyli około 14% mieszkańców kraju . Ponad 100 tysięcy z nich porusza się na wózku, a każdego roku liczba ta zwiększa się o około 1700 osób, głównie mężczyzn, którzy ulegają wypadkom.

W badaniach nad seksualnością osób z niepełnosprawnością, przeprowadzonych pod kierunkiem prof. Zbigniewa Izdebskiego, wzięło udział 800 osób ograniczonych ruchowo ze względu na urazy i schorzenia (m.in. uraz rdzenia kręgowego, stwardnienie rozsiane, porażenie mózgowe). Wyniki badań wskazały, że 25% ankietowanych osób jest zadowolonych ze swojego życia seksualnego, a 38% oceniło je, jako "dobre". Co druga badana osoba wskazywała, że jego partner/ka w pełni akceptuje jego ograniczenia.

fot. gildia filmfot. gildia film fot. gildia film fot. gildia film

Oczywiście, problemy seksualne wynikające z niepełnosprawności są różne i zależą przede wszystkim od stopnia, w jakim osoba jest przez nią ograniczona. Urazy, choroby nie muszą być przeszkodą w uprawianiu seksu lub osiągnięciu orgazmu , wielu problemom można zaradzić farmakologicznie, znaleźć nowe pozycje seksualne, odpowiadające obojgu partnerom i przynoszące satysfakcję seksualną.

Jednak to, co jest tu kluczowe, to akceptacja siebie, przyjęcie nowego modelu własnej osoby, swoich zachowań i możliwości, również w kontekście budowania więzi. Potrzeby seksualne i ich realizacja kojarzą się z uczuciem, potrzebą miłości, przynależności i związku. Budowanie związku partnerskiego lub małżeńskiego jest dla wszystkich podobnie ważne, ale w przypadku osób z niepełnosprawnością - bardziej skomplikowane.

Aby zbudować relację opartą na porozumieniu, satysfakcji seksualnej i emocjonalnej potrzeba akceptacji siebie ze swoimi mocnymi stronami, jak i ograniczeniami wynikającymi z niepełnosprawności. Przyjęcie tego, że atrybuty psychiczne, cechy charakteru są ważniejsze, niż atrakcyjność i sprawność fizyczna. Większość z tych osób jest w stanie prowadzić życie seksualne, ale jest skazanych na samotność . To, czego im brakuje, to nie tylko seks, ale również zaspokojenie tak podstawowych emocjonalnych, jak poczucie bliskości, ciepła, przynależności do drugiej osoby. Na możliwość zawarcia związku zdecydowanie większe szanse mają panowie. Około 80% mężczyzn z niepełnosprawnością ma pełnosprawne partnerki. Kobietom jest znacznie ciężej: pomimo atrakcyjności i cech charakteru, które sprzyjają budowaniu więzi, panowie nie chcą się z nimi wiązać.

Badania prof. Izdebskiego wskazują, że aż 20% osób z niepełnosprawnościami korzysta z usług prostytutek . Za wiele z nich koszty ponoszą ojcowie. Kto wie, być może rozwiązaniem na potrzeby seksualne byłoby zalegalizowanie rehabilitacji seksualnej dla osób z niepełnosprawnościami? Pomysł, jak na nasze warunki zapewne nierealny, bo wiązałby się również z rozwiązaniem prawnym kwestii prostytucji. W Holandii mówi się o tym otwarcie: działa tam organizacja SAR, w której kobiety świadczą usługi seksualne, jako zabiegi lecznicze, osobom z niepełnosprawnościami - płaci za nie państwo.

Również w Szwajcarii działa organizacja zrzeszająca sex assistans (seksualne asystentki), która świadczy odpłatnie podobne usługi seksualne. A żeby się do niej dostać i wykonywać taką pracę, chętne kobiety muszą przejść odpowiednie szkolenie. W wielu innych krajach, takich jak Niemcy, Dania, czy Stany Zjednoczone, temat seksualności osób z ograniczoną motoryką jest uznawany, a przedmioty rehabilitacji seksualnej integrowane w zajęcia edukacyjne.

 

Film "Sesje" , w którym znakomitą rolę seksualnej surogatki gra Helen Hunt, przełamujący społeczne tabu niepełnosprawności i potrzeby bliskości seksualnej, wskazuje na jeszcze jeden ważny aspekt. Nie każdego na takie usługi, jak głównego bohatera, stać. Opinie o wartości i konieczności, jak zawsze, będą podzielone, choć w naszej kulturze, gdzie seksualność budzi nadal zawstydzenie, trudno taką pomoc sobie wyobrazić.

Iza Jąderek, Foch.pl

Więcej o: