Ewelina Kosmal: Patrzę jak rozwija się świat i chcę dotrzymać mu kroku

Przypominamy naszą rozmowę z projektantką Eweliną Kosmal, której projekt "Brave New World" zdobył w miniony weekend nagrodę specjalną tegorocznego konkursu World of WearableArt (WOW). Gratulujemy!

Czy ubrania muszą być drogie, o co chodzi z rozmiarówką i co inspiruje projektantów? O tym opowiada Ewelina Kosmal - projektantka i właścicielka marki KOSMAL. Projekt "Brave New World" jej autorstwa, który zdobył nagrodę specjalną tegorocznego konkursu World of WearableArt (WOW) oraz inne nagrodzone kreacje można zobaczyć tutaj .

Jak zostaje się projektantem?

Zawsze ciągnęło mnie do ciuchów i mody. Kiedy byłam dzieckiem, mama zgadzała się, żebym na jakieś okazje występowała w ubraniach swojego pomysłu. Wtedy zaczynało się przerabiane starych sukienek, płaszczy i wszystkiego co wpadło w ręce albo szycie nowych. I chyba tak jakoś to się zaczęło. Nie traktowałam swoich umiejętności jako coś szczególnego. Wychowywałam się w rodzinie, w której wszyscy byli utalentowani i robili coś związanego z twórczością. Moja mama jest plastykiem, siostra projektuje meble i zajmuje się szeroko pojętym designem, nasz dziadek i pradziadek byli rzeźbiarzami. Więc wiesz - trochę nie miałam wyjścia (śmiech). Ale nie powiem, starałam się iść wbrew temu "genowi". Po maturze zdecydowałam się pójść na Nauki Polityczne na Uniwersytecie Warszawskim, ale politologiem nie zostałam. Pod koniec studiów zaczęłam pracować jako asystentka stylisty, później jako stylistka. Wtedy dopiero zrozumiałam, że moje umiejętności nie są czymś, co ma każdy, że mam coś wyjątkowego. Od tego momentu zaczęłam myśleć o projektowaniu i o własnej marce. Zdecydowałam się pójść na odpowiednie studia i na drugim roku tych studiów założyłam swoją markę -  KOSMAL.

Co byś doradziła ludziom, którzy marzą o tym, żeby zostać projektantami?

Nie wiem, czy powinnam radzić - mogę raczej im życzyć dużo wytrwałości w działaniu, wiary w swoje pomysły i siły, bo na tym głównie ta praca polega. W zawodzie projektanta droga bywa wyboista, a kuksańce przychodzą z najmniej spodziewanych stron. To nie jest takie łatwe i piękne, że rysujesz sobie coś, potem szyjesz i świat się tobą zachwyca. To długie godziny ciężkiej pracy. Ważne jest, by nie poddawać się, skupić się na swoich sprawach i działać. Rozwijać się, ciągle rozwijać.

KosmalKosmal Kosmal Kosmal

Filozofią twojej marki jest "prostota, futuryzm i uniwersalność". Swoje kolekcje kierujesz do kobiet żyjących w miastach - taki opis widnieje na twojej stronie internetowej. Kim zatem są twoje klientki?

Moje klientki to kobiety, które chcą "czegoś więcej" niż to, co oferują im sieciówki. Ich potrzeby i pragnienia są różne, ale jakoś moje projekty to nich przemawiają. To często osoby, które cenią sobie klasykę albo muszą ubierać się elegancko chociażby ze względu na zawód, czy stanowisko jakie zajmują, a tęsknią za odrobiną szaleństwa, czy nietuzinkowości w stylizacjach. Ja im daję gwarancję wyglądu zawsze w najlepszym stylu. Moje ubrania są proste, szykowne i bardzo nowoczesne. To współczesna klasyka.

W twoich kreacjach coraz częściej pojawiają się gwiazdy i osoby publiczne. Jak do nich dotarłaś, czy to może one same cię znalazły?

Są gwiazdy, które znalazły mnie same i na tyle spodobały im się moje ubrania, że zaczęły wybierać je częściej. Są styliści, którzy kontaktują się w imieniu gwiazd z pytaniami o dostępność konkretnego modelu. Są również osoby które znam i współpracuję z nimi od czasów stylizacji. Doświadczenia z tamtego okresu bardzo mi dziś pomagają.

Natalia Kukulska / www.fleszstyle.plNatalia Kukulska / www.fleszstyle.pl Natalia Kukulska / www.fleszstyle.pl Natalia Kukulska w żakiecie KOSMAL / www.fleszstyle.pl

Magdalena Walach / luxlux.plMagdalena Walach / luxlux.pl Magdalena Walach / luxlux.pl Magdalena Walach w sukience KOSMAL / luxlux.pl

Julia Kamińska / www.afterparty.plJulia Kamińska / www.afterparty.pl Julia Kamińska / www.afterparty.pl Julia Kamińska w kreacji KOSMAL / www.afterparty.pl

Pamiętasz dzień w którym twoja praca została opublikowana na stronie  "Vogue" ?

Tak! Byłam bardzo podekscytowana. Ta publikacja to przede wszystkim zasługa świetnego fotografa Michała Grega i doskonałej ekipy, Daniela Murasa i Gosi Straszewskiej . "Rój", bo o tej kolekcji mowa, na żywo wywołuje wrażenie, ale na ich zdjęciach dosłownie powala! Ekipie udało się uzyskać dokładnie taki klimat, o jaki mi chodziło, by opowieść była skończona. Patrząc na te zdjęcia dokładnie wiesz jaki przekaz ma kolekcja. Jak widać, redaktorzy z Vogue też to dostrzegli.

Gdzie szukasz inspiracji do swoich kolekcji?

Wszystko, co mnie otacza, może być inspiracją. Rzuć mi jakikolwiek temat, a ja zrobię kolekcję. Najczęściej jest to muzyka, utwór, który mnie zachwyci, daje mi pomysł na klimat kolekcji. Interesuję się sztuką, głównie malarstwem. Najbardziej przemawia do mnie suprematyzm. Napięcie między najprostszymi obiektami, figurami geometrycznymi, doskonała, wciągająca kompozycja. Zastanawiam się też nad tym, jak zmieniają się społeczeństwa. Jaka jest obecna i przyszła rola i postawa kobiet? Jak chciałyby demonstrować swoją kobiecość? Jakie funkcje muszą spełniać ich stroje? A potem pojawiają się ubrania. Patrzę jak rozwija się świat i chcę dotrzymać mu kroku.

Jak wygląda zwykły dzień pracy projektantki mody?

Kreacja, tkaniny, produkcja, dystrybucja, sprzedaż, marketing - to moje codzienne zadania, z różnym wkładem procentowym każdego z nich w danym dniu. Jest co robić i trzeba rozwijać się w każdej gałęzi.

KosmalKosmal Kosmal Kosmal

Szyjesz głównie z naturalnych materiałów, skóry, jedwabiu, ale nie unikasz nylonu czy poliamidu. Jakie znaczenie ma dla ciebie dobór materiałów i czy przerabiasz je jeszcze jakoś sama?

Poszukiwanie tkanin to najdłuższa ze składowych całego procesu mojej pracy. Szukam materiałów o ciekawych fakturach i interesujących mnie sztywnościach. Kocham sztywne materiały, które trzymają formę. Uwielbiam ortalion, podoba mi się jego sportowy kontekst i możliwości wykorzystania. Można go znaleźć w często w moich płaszczach, co daje im poza specyficznym wyglądem aspekt praktyczny. Lubię też kontrast, jaki tworzą naturalne i sztuczne tkaniny. A kolory wybieram z gotowych wzorników.

Muszę teraz zapytać o cenę. Dlaczego za ciuchy od projektantów trzeba sporo zapłacić?

Sukienkę za 600 złotych można znaleźć zarówno w popularnej hiszpańskiej sieciówce, jak i u projektanta. Przy czym ubrania od projektanta są droższe w produkcji, bo po prostu jest ich mniej. Kupując rzeczy od projektanta masz prawo wymagać, by było uszyte z dobrego materiału i doskonale wykończone. Chcesz też, by było oryginalne i powinnaś to dostać - "to", czyli pomysł i unikatowy krój. To wszystko razem daje "cenę od projektanta".

KosmalKosmal Kosmal Kosmal

To co w takim razie myślisz o modzie na "szary dres". Dużo firm szyje teraz sukienki, spódnice i wszystko inne z materiału dresowego. Cena tych ubrań to czasami kilkaset złotych.

Estetycznie to nie moja bajka, ale pamiętajmy, że to popyt napędza podaż. Jeżeli są klienci, którzy wybierają takie ubrania w takich cenach, to są producenci, którzy im je dają.

Na końcu mam pytanie od naszej czytelniczki Pauliny, która prosi o wytłumaczenie zjawiska numeracji w odzieży. Paulina chciała dowiedzieć się, dlaczego w rozmiarach ubrań nie ma tak zwanych "połówek", albo numerów nieparzystych, tylko 38, 40, itd.

Wynika to z optymalizacji produkcji i oszczędności. Firmy uśredniają rozmiary tak, by mieściły się "połówki". W ten sam rozmiar 36 ma wejść 36 i 36.5. To samo dzieje się z butami. Kopyta obuwnicze przygotowuje się teraz tak, by w jeden rozmiar ( długościowy) weszły rożne szerokości stóp. Jest po prostu standaryzacja skrojona na potrzeby masowego konsumenta.

Ubrania Kosmal Label znajdziecie w internecie , a na żywo możecie pooglądać je już w ten weekend - na targach HUSH w Warszawie.

Więcej o: