Znikaj oponko! Ona nie znika...

Próbujesz pozbyć się oponki, a ona nic? Nawet nie drgnie? Poszukaj przyczyny, może gdzieś popełniasz błąd? Powodów dla których może być ci ciężko schudnąć z okolić brzucha jest wiele. A przecież warto to zrobić, bo tłuszcz wokół brzucha to nie tylko estetyka, to zagrożenie dla zdrowia.

Figura typu jabłko, otyłość brzuszna, oponka, czyli za dużo tkanki tłuszczowej w okolicy brzucha - to kłopot nie tylko dlatego, że pozbawia możliwości dopięcia się w ulubionych jeansach. Jest po prostu groźna dla zdrowia. Jej zbyt duża ilość zwiększa ryzyko wystąpienia cukrzycy, insulinooporności, chorób serca, a nawet niektórych nowotworów. W związku z tym należałoby zrobić coś, żeby się jej pozbyć. Jeśli macie już za sobą kilka prób zredukowania jej, a ona wciąż jest - musi być jakiś powód. Czemu nie odnoście sukcesu? Może przyczynę znajdziecie w tym tekście.

Starość nie radość

Pamiętamy te piękne czasy, kiedy ciało przyjmowało właściwie każdą ilość jedzenia, nie przybierając coraz bardziej kulistych kształtów! Jeśli nawet co nieco, gdzieniegdzie się odłożyło, wystarczyło przebiec się kilka razy, albo pójść na fitness i wszystko wracało do normy. Pamiętam jak, będąc na studiach, mogłam zjeść michę pierogów, zagryźć deserem, a wieczorem pójść na piwo i nie było po tym śladu! To se ne vrati . Niestety, z wiekiem obniża się metabolizm, czyli potrzebujemy coraz mniej kalorii. Apogeum następuje wraz z menopauzą, po której tłuszcz szczególnie chętnie lokuje się w okolicy brzucha. Mężczyźni mają trochę lepiej, bo zmiany hormonalne zachodzą u nich wolniej, ale też powinni uważać. Żeby trochę zniwelować ten przykry efekt, trzeba samemu podkręcać przemianę materii. Najlepszym sposobem na to jest ruch. Po pierwsze trening aerobowy, czyli spalanie kalorii, po drugie trening siłowy, czyli budowanie mięśni. Umięśnione ciało ma większe potrzeby energetyczne, a tym samym jest mniej podatne na magazynowanie tkanki tłuszczowej. Warto wykupić karnet na siłownię.

Ćwiczysz - super! Ale czy na pewno dobrze to robisz?

Skoro już jesteśmy przy ćwiczeniach - jaki rodzaj ćwiczeń pierwszy przychodzi wam do głowy, kiedy pomyślicie o pozbywaniu się oponki? Brzuszki? To błąd! Nawet robiąc setki brzuszków co rano nie pozbędziecie się tkanki tłuszczowej zgromadzonej w tej części ciała. Owszem, wzmocnicie mięśnie brzucha (to jest super), ale niewiele poza tym. Tłuszcz nie zamienia się w magiczny sposób w mięśnie. Aby się skutecznie pozbyć tkanki tłuszczowej, lepiej ćwiczyć wszystkie grupy mięśni - bo, jak wspominałam - umięśnione ciało zużywa więcej energii. Trenowanie mięśni trzeba połączyć z wysiłkiem kardio . Rower, basen czy bieganie powinny mieć stałe miejsce w waszych grafikach.

Błędy na talerzu

Jeśli próbujesz schudnąć, pozbyć się "brzucha", a nic się nie zmienia, być może masz źle dobraną dietę. Pamiętajmy, że nie tylko ilość kalorii ma znaczenie!

Może wciąż jesz za dużo przetworzonego jedzenia? Biały chleb, drożdżówki, wszelkie słodkości, kolorowe napoje czy cukier to źródła tych ZŁYCH węglowodanów prostych, które są przeszkodą na drodze do szczupłej talii. Szybko podnoszą poziom cukru we krwi, zaburzają metabolizm, są świetną pożywką dla szkodliwych grzybów lokujących się w układzie pokarmowym- generalnie: są szkodliwe! Nawet jeśli dieta będzie niskokaloryczna, ale będzie składała się z mało wartościowych produktów, na dłuższą metę nie zadziała. Zastąpienie ich produktami zawierającymi pełne ziarno ułatwi walkę z oponką.

Może jesz złe tłuszcze ? Badania dowodzą, że spożywanie dużej ilości tłuszczu zwierzęcego powoduje wzmożone odkładanie się tkanki tłuszczowej w okolicach brzucha. Za to tłuszcze nienasycone, które są w olejach roślinnych, rybach, ziarnach, orzechach czy pysznym awokado mają wprost odwrotne działanie. Jednak należy pamiętać, że tłuszcze są bardzo kaloryczne i nawet z tymi dobrymi nie powinniśmy przesadzać. "Co za dużo - to nie zdrowo" ma zastosowanie dla niemal każdego jedzenia.

Trudno ci będzie pozbyć się brzuszka, jeśli jesteś z gatunku słonolubnych. Duża ilość soli w diecie wzmaga magazynowanie wody, hamuje odchudzanie i negatywnie wpływa na metabolizm. To samo tyczy się alkoholu. Szczególnie, popularne w sezonie wiosna-lato piwko z sokiem jest niebezpieczne dla naszych brzuchów. To nieprawda, że od piwa tyje się dlatego, że towarzyszą mu przekąski. Od piwa tyje się, bo piwo jest tuczące . Jeśli towarzyszą mu przekąski, tyje się od niego jeszcze bardziej.

Czy na pewno robisz wszystko? Czy na pewno robisz wszystko?  Czy na pewno robisz wszystko? Czy na pewno robisz wszystko?

Za dużo zajęć, za mało snu?

Mam wrażenie, że wiele osób bagatelizuje to, że śpi za mało. A już na pewno nie łączy tego z faktem przybierania na wadze lub niemożnością zrzucenia paru kilo. Zapadała mi w pamięć rozmowa ze znajomą, która zjadłszy konkretną kolację o dwudziestej trzeciej, oznajmiła, że odczeka trzy godziny i dopiero pójdzie spać. Co z tego, że musi wstać o szóstej rano? To tak nie działa! Odpowiednia ilość snu ma ogromny wpływ na metabolizm i gospodarkę energetyczną. Za mało spisz - łatwiej tyjesz. Zresztą, trwające szesnaście lat badanie, przeprowadzone na grupie siedemdziesięciu tysięcy amerykanów dało jasne wyniki. Jeśli śpisz mniej niż sześć godzin na dobę, jesteś o trzydzieści procent bardziej narażona/y na to, że pojawi się u ciebie otyłość brzuszna. Siedem godzin to już przyzwoita ilość snu, a wskazana to osiem. Zadbaj o to, a może będzie łatwiej pozbyć się brzuszka. Wiem, że to łatwo powiedzieć, a trudniej zrobić, ale sen to niesłuchanie ważna sprawa. Choć rzeczywiście czasochłonna.

Zjada cię stres?

Rachunki, dzieci, rozstania, powroty, albo praca, szef, szefowa, nierozliczone pity i tysiąc innych spraw - nieważne co jest źródłem stresu, jeśli masz go za dużo i za długo, może on wpływać także na to, że zaokrąglisz się w okolicy brzucha. Nie jest to spowodowane jedynie tym, że w stresie pochłaniasz trzy tabliczki czekolady, zanim zdążysz się zastanowić, czy to na pewno dobry pomysł. Ma to związek, z tym, że długotrwały stres podnosi poziom kortyzolu. Ten z kolei może mieć wpływ na zwiększone odkładanie tkanki tłuszczowej i to niestety, szczególnie tej zlokalizowanej w okolicy brzucha. Moim zdaniem, jednym z lepszych sposobów na rozładowanie wszelkich stresów jest sport. Jeśli nie lubisz biegania, spinningu, aerobików - idź na zumbę albo na jogę. Na cokolwiek, co sprawi, że odprężysz się i chociaż przez godzinę w ciągu dnia poczujesz, że w zasadzie to jest ok!

Hormony - warto je badać od czasu do czasu

Są choroby, które potrafią bardzo zaburzyć metabolizm i sprawić, że znikąd zacznie pojawiać się wcześniej nieznany tłuszczyk. Jeśli masz takie obserwacje - czym prędzej udaj się do lekarza. Zespół policystycznych jajników czy niedoczynność tarczycy to choroby, których jednym z objawów jest tycie. Bywa tak też przy zmianach cukrzycowych. Jeśli wykryjesz zmiany na wczesnym etapie, będzie można je opanować zanim zaczną siać spustoszenie. Nie ma na co czekać, nawet jeśli boisz się diagnozy - zawsze lepiej wiedzieć. Masz szansę powalczyć o zdrowie.

Geny, geny, geny

Pozostaje jeszcze jedna sprawa, najtrudniejsza. Trudno jest ci pozbyć się tkanki tłuszczowej z brzucha, bo... po prostu tak masz. Chude nóżki, chude rączki, twarz już niemal wklęsła, a brzuch nie znika! Co robić? W tym wypadku, rzeczywiście, niezłym rozwiązaniem jest robienie brzuszków i innych ćwiczeń siłowych. Prędzej czy później przyniosą one rezultaty, choć rzeczywiście, osobom o figurze typu jabłko jest trudniej.

Wiem, że trudno jest się zmotywować, tym bardziej jeśli już się TYLE razy próbowało i dalej nic. Ale jeśli na tej liście, jest choć jeden punkt, który do ciebie pasuje, postaraj się coś z nim zrobić i podejmij próbę jeszcze raz. Tak zwana otyłość brzuszna to niebezpieczny przeciwnik. Warto pokonać go zawczasu.

Więcej o: