"Jeśli niczego nie pragniesz bardziej od miłości, łatwo się od niej uzależnisz" [LIST]

Pani poznała Pana i się zakochała. Pozornie prosta historia, ale bez happy endu. Dlaczego ją publikujemy? Czytelniczka przekonuje, że wystarczy raz zakochać się bez pamięci, aby stracić wiarę, że jeszcze kiedykolwiek miłość będzie odwzajemniona.

zakochaniezakochanie fot. Shutterstock fot. Shutterstock

Zakochałam się, codziennie słyszałam magiczne: kocham cię i nagle zostałam porzucona z dnia na dzień. Banalna historia? Być może. Ale piszę to dla kobiet takich ja, uzależnionych od mężczyzny, którego pokochały. I nie chodzi mi wcale o uzależnienie finansowe.

Po dwóch miesiącach czułam się tak, jakbym złapała Pana Boga za nogi.

Poznaliśmy się w czasie wakacji, mieliśmy wspólnych znajomych, więc czas urlopu spędziliśmy razem. Rozmawialiśmy, spotykaliśmy się codziennie. Po dwóch miesiącach czułam się tak, jakbym złapała Pana Boga za nogi. Przyszedł październik, a ja spakowałam się i przeniosłam do miasta, w którym on mieszkał. Byłam najszczęśliwszą dziewczyną na Ziemi.

Skończyło się po roku. Dwa dni braku kontaktu z jego strony i SMS. To koniec, powodzenia. Oprócz mnie był ktoś inny. Przepłakałam kilka tygodni. Wypisywałam błagalne SMS-y. gdy zrozumiałam, że jest ze mną źle - zapisałam się na terapię. Czy pomogła? Nie wiem. Na pewno pomogła uświadomić mi, że nie mogę stracić przez niego pracy, ani normalnego życia. Tyle teorii, bo po roku wciąż o nim myślałam. Stoczyłam się na dno. Przestałam dbać o siebie, spałam z jego zdjęciami i błagałam by wrócił. Bezskutecznie. Straciłam pracę. Dodatkowo dowiedziałam się, że on bierze ślub. Nie mogło być gorzej, dlatego powiedziałam sobie: DOŚĆ. W dniu jego ślubu spełniłam swoje największe marzenie - poleciałam do Nowego Jorku. Poznałam innych ludzi. Happy end? Niekoniecznie. Minęło 5 lat, a ja wciąż o nim myślę. On czasem odzywa się i pyta, jak żyję.

Mieszkam z kimś, kto chyba mnie kocha, ale ja już się boję. Bo wiem, jak to jest stracić z miłości nie tylko rozsądek, ale i szacunek do siebie. Proszę nie oceniajcie zbyt szybko kobiet, które miłości potrzebują jak powietrza.

D

Zobacz wideo

[Od Redakcji: Autorom nadesłanych do redakcji i opublikowanych przez nas listów rewanżujemy się drobnym upominkiem. Tym razem jest to książka "Krocząc w ciemności" Leonie Swann . Życzymy miłej lektury.]

Krocząc w ciemności, Leonie Swann, wyd. Prószyński i s-ka 2016Krocząc w ciemności, Leonie Swann, wyd. Prószyński i s-ka 2016 Krocząc w ciemności, Leonie Swann, wyd. Prószyński i s-ka 2016 Krocząc w ciemności, Leonie Swann, wyd. Prószyński i s-ka 2016

Więcej o: