5 rzeczy, których możemy nauczyć się od Skandynawów

Czego możemy nauczyć się od Skandynawów? Tego, że wiedzą, co jest w życiu ważne, potrafią się cieszyć, tym co mają, żyją świadomie i bardzo lokalnie. Co konkretnie byśmy od nich od razu przejęli?

Świetną formę

Fot. Shutterstock

Skandynawowie mieszkają na północy Europy, w zimie mają siedem godzin dziennego światła, a pomimo to znajdują czas i ochotę na to, żeby biegać, jeździć na rowerze, ćwiczyć i uprawiać różne sporty. I to na świeżym powietrzu! Pomimo deszczu, zimna i wiatru chętnie przyjeżdżają do pracy na rowerze (50 procent Duńczyków na co dzień jeździ na dwóch kółkach). Mają zresztą ku temu świetne warunki - w Danii i innych krajach skandynawskich mnóstwo jest ścieżek rowerowych, i malowniczych tras ciągnących się setkami kilometrów. Dzięki codziennemu wysiłkowi zachowują doskonałą formę, są zdrowsi, rzadziej chorują i mniej niż inne narody korzystają ze zwolnień lekarskich. Sport zapewnia także stałą dostawę endorfin, Duńczycy nie narzekają więc na gorszy nastrój.

Odpowiednią hierarchię wartości

Fot. Shutterstock

Ważne jest, żeby być, a nie mieć. Skandynawowie bardzo dbają o to, żeby stosować się do zasad równości. Wyróżnianie się, obnoszenie z luksusem, chwalenie stanem posiadania, czy zerami na koncie jest po prostu w złym guście.
Lepiej mieć mniej rzeczy, za to dobrej jakości - takich, które przetrwają całe lata, niż tandetnych i słabych gatunkowo, których pozbędziemy się po krótkim czasie.
Skoro nie wypada się pokazywać, to nie ma się aż tak wybujałych potrzeb. Nowy samochód? Po co? Skoro stary ma się dobrze, a wszyscy dookoła jeżdżą równie leciwymi autami? Wielkie mieszkanie? Bez sensu. Lepiej mieć mniejsze i być bliżej bliskich nam osób.

Wspieranie kobiet

Katrin Jakobsdóttir, premierka Islandii Fot. Shutterstock

Pojęcie równości dotyczy również płci. Kobiety w Skandynawii mają taki sam dostęp do edukacji, jak mężczyźni. Mają także takie same możliwości rozwoju zawodowego i zajmowania wysokich stanowisk (równość jest zapisana ustawowo). Mamy są wspierane, kiedy czasowo znikają z rynku pracy, żeby zająć się macierzyństwem. Rodzice mogą podzielić urlop rodzicielski między siebie i sami decydują, kto będzie zajmował się dzieckiem.

Bliskość z naturą

Fot. Shutterstock

Skandynawowie są bardzo ekologicznym narodem. Z badań wynika, że przetwarzają 90 procent opakowań. Rząd zakłada, że do 2020 roku Dania zredukuje emisję dwutlenku węgla o 40 procent, a ONZ przyznał Danii w 2013 roku tytuł najbardziej przyjaznego klimatowi kraju.
Duńczycy dbają o to, żeby jak najmniej ze środowiska brać, a jak najwięcej mu dawać. W Kopenhadze obowiązuje polityka zielonych dachów, wedle której na dachach o nachyleniu niższym niż 30 stopni powinny być zasadzone rośliny.
Jedzą lokalne, organiczne i sezonowe produkty, wspierają lokalnych producentów, co eliminuje potrzebę importowania produktów z dalekich krajów.

Balans między pracą a życiem osobistym

Fot. Shutterstock

W Skandynawii dba się o to, żeby pracownicy utrzymywali balans między pracą zawodową, a życiem osobistym, dlatego pracują 35 godzin w pięciodniowym tygodniu (W Wielkiej Brytanii jest to 48 godzin). Punktualnie o 17 biura pustoszeją, a pracownicy poświęcają się swoim pasjom i życiu rodzinnemu. Dla pracodawcy widok osoby zostającej po godzinach to sygnał, że pracownik źle organizuje sobie czas. W Danii uważa się, że dobry pracownik, to pracownik wypoczęty i zadowolony, a nie zmęczony i nieszczęśliwy. Może dlatego Duńczycy są w czołówce najszczęśliwszych narodów?