pismo urzędowe

  • Przeczytać pismo z urzędu i nie wylądować w Tworkach

    Przeczytać pismo z urzędu i nie wylądować w Tworkach

    U wielu normalnych ludzi ?pismo z urzędu? budzi uczucia podobne do tych, które towarzyszą wizycie w pociągowej toalecie czyli dla uściślenia: pomieszanie lęku i obrzydzenia. Naprawdę to rozumiem, bo gdy czytam produkcje niektórych koleżanek i kolegów to mam ochotę walnąć głową w biurko. O współczynniku bełkotu w urzędowych pismach pisałam poprzednio - teraz zajmę się odbiorcą tej korespondencji i podpowiem jak sobie z takim listem poradzić.

    Biurwa
  • Współczynnik bełkotu - dlaczego nie można zrozumieć urzędnika?

    Współczynnik bełkotu - dlaczego nie można zrozumieć urzędnika?

    Przeczytałam ostatnio ten artykuł o tym, że urzędnicy piszą zbyt zawile i trudno się nie zgodzić, że pisma urzędowe czasem trudno zrozumieć. W materiale jest mowa o specjalnej aplikacji służącej do wyliczenia lat edukacji potrzebnych do swobodnej lektury i zrozumienia tekstu. Wniosek jest taki, że większość urzędniczych produkcji słownych - w tym tych, na stronach internetowych nadaje się w zasadzie dla ludzi, którzy w karierze naukowej dorobili się doktoratu. Cóż, w moim urzędzie nie potrzeba takiej aplikacji, zawiłość pism mierzymy pojęciem ?współczynnika bełkotu?.

    Biurwa
Więcej o:

pismo urzędowe

  • Współczynnik bełkotu - dlaczego nie można zrozumieć urzędnika?

    /zrobił na miejscu Kowalskiego? 4. Czwarta plaga egipska i przyczyna wysokiego współczynnika bełkotu w pismach urzędowych to przepisy i ich zawiłość. Przykładowo: Art. 167. § 1. Ordynacji Podatkowej: "Do czasu wydania decyzji przez organ pierwszej instancji strona może wystąpić o rozszerzenie zakresu

  • Przeczytać pismo z urzędu i nie wylądować w Tworkach

    głowach. Wielu urzędników, po prostu nie potrafi pisać, w dodatku język polski niezwykle bogaty i pełen niuansów jest. Poza tym pismo urzędowe obarczone jest ładunkiem prawniczej poezji, a jak wiadomo od ostatnich klas szkoły podstawowej interpretacje wierszy są zadaniem karkołomnym i niejeden prymus

  • Co mi dała praca w urzędzie, czyli historia pewnych bonusów

    Oczywiście zdobyłam też żółte karteczki i inne sprawności, takie jak sporządzanie pism urzędowych o niskim współczynniku bełkotu, umiejętność rozwiązywania problemów i poruszania się w labiryntach przepisów. Ale to wszystko jest takie oczywiste i banalne. Dlatego dziś napiszę o tym, co zyskujemy

  • A co ciebie inspiruje do pracy?

    tylko naiwne mogą być marzenia młodych kobiet), że mogę zaproponować jakieś zmiany w resorcie, ubarwić nieco pismo urzędowe inspirując się literaturą piękną. Wpleść kilka sympatycznych epitetów, nadać jego treści kształt, który w choć minimalnym stopniu oddałby emocję chwili oraz moje wewnętrzne zaangażowanie

  • Zebrania wspólnoty mieszkańców - maraton kabaretowy [LIST]

    napływ świeżej krwi wcale nie gwarantuje, że liczba "betonu i konserw" ulegnie zmniejszeniu. Jeden z moich ulubieńców, pseudonim "W kwestii formalnej" mówi językiem pism urzędowych. To zupełnie niesamowite, że on tak na serio "parkuje pojazdy", "udostępnia lokal", "zapewnia regres