przygoda
-
Wyrzuciła zbędne rzeczy i postanowiła zamieszkać w samochodzie. "Wszyscy powoli tracimy rozum"
Megan Jarret opublikowała na TikToku nagranie, na którym zaprezentowała metamorfozę swojego samochodu. Kobieta w przemyślany sposób zmodyfikowała wnętrze, by móc w nim zamieszkać i jednocześnie podróżować po Stanach Zjednoczonych. Nagranie zostało wyświetlone ponad 12 mln razy.
-
''Daj spokój, nie ma żadnego pociągu''. Poznajcie prawdziwych poszukiwaczy skarbów
Sny o "złotym pociągu", który rzekomo udało się odnaleźć w okolicach Wałbrzycha, zaktywizowały łowców przygód z całego świata. Zwróciły też naszą uwagę na tych, którzy w konspiracji - bo to nielegalne - poszukują skarbów. Kim są? Był jeden sposób, żeby się o tym przekonać. Ruszyliśmy z nimi.
-
Seks w małym mieście odc. 16: seks na jedną noc w Warce
Na jedną a może od razu na kilka? Jeśli chodzi o seks bywamy zachłanni. Mieszkańcy Warki podchodzą do dzisiejszych pytań ekipy "Seksu w małym mieście" z dużą doza zdrowego rozsądku - i poczucia humoru!
-
Stara miłość nie rdzewieje, czyli moje potyczki z górami
Grrr, brrrr, w góry? Muszę? Do niedawna każdą nieśmiałą propozycję włączenia krótkiej lub nieco dłuższej wspinaczki do programu wyjazdowych atrakcji torpedowałam krótkim "nienawidzę". Mój mąż świadkiem, nawet tak unikalnego doznania, jak wizyta na szczycie Jugurtha's Table zwyczajnie i bardzo stanowczo odmówiłam, usprawiedliwiając się urazem z dzieciństwa.
-
Obca kultura i ogień rewolucji. Jak udało się to przetrwać? [Część druga wywiadu ze stewardesą króla]
Marta, która mówiła już o swoich doświadczeniach z pracy w arabskich liniach lotniczych, opowiedziała mi też o tym, czy wyprowadzając się z Warszawy do Bahrajnu można przeżyć szok kulturowy, jak traktowane są tam kobiety z Europy i co było najgorsze w powrocie do domu. W drugiej części naszego wywiadu dowiecie się też, jak to jest znaleźć się w samym sercu rewolucji, gdy miasto zamienia się w pole bitwy, a ulice stają w ogniu.
-
Autostopem przez galaktykę, czyli z pamiętnika beznadziejnej podróżniczki
To za każdym razem wygląda tak samo: miało być dobrze, wyszło jak zwykle. O tym, że lecę wiedziałam od miesiąca. Było trochę czasu na spokojne zaplanowanie kilku rzeczy, zrobienie prania i wydrukowanie ściągi z adresami miejsc "koniecznie do odwiedzenia". Dlaczego więc jadę kompletnie nieprzygotowana z robionymi w taksówce zrzutami ekranu z tabletu i mokrymi ciuchami w walizce? Bo inaczej nie byłabym sobą.