Nieodparty urok Wikinga? Dlaczego tak na nas działa skandynawski model męskości?

Aleksander Skarsgard, znany choćby z serialu „Czysta krew” czy filmu „Tarzana”, Mads Mikkelsen, który brawurowo zagrał np. w „Casino Royale”, Joel Kinnaman z „Legionu samobójców” czy „Dochodzenia”, Nikolaj Coster-Waldau, czyli obłędny Jamie Lannister z „Gry o tron”. Co ich łączy? Są nieziemsko przystojni i wszyscy pochodzą ze Skandynawii.

Wysoki, umięśniony, blady blondyn z rozmarzonym spojrzeniem to twój ideał mężczyzny? W takim razie, tak jak wiele kobiet, oszalałaś na punkcie nordyckiego typu urody. Nieodparty urok wikinga – jak pieszczotliwie skandynawski typ urody ochrzciły media społecznościowe – to nie kłamstwo. Szwedzi, Duńczycy czy Norwedzy uchodzą za szarmanckich, męskich, pewnych siebie i diabelnie przystojnych.

Najpiękniejsi na świecie

Skandynawowie nie bez powodu są uważani za najpiękniejszych ludzi na świecie. Zdrowym, młodym wyglądem wprawiają wiele narodowości w kompleksy. Skąd się to bierze? Według Eurostatu, Europejskiego Urzędu Statystycznego działającego przy Komisji Europejskiej, Skandynawia przoduje szczególnie w jednej dziedzinie. Jest nią sport. Pierwsze miejsce w Europie pod względem częstotliwości uprawiania sportu zajmuje Islandia. Mieszkańcy wyspy ćwiczą średnio 2,5 godziny tygodniowo. Tuż za nią uplasowały się Norwegia, Dania, Finlandia i Szwecja. Ponadto mieszkańcy Skandynawii ćwiczą najczęściej na świeżym powietrzu! Spotkamy ich w lasach, parkach czy na skwerkach.

Aktorzy, gwiazdy mediów społecznościowych

Nie trudno w to uwierzyć, kiedy patrzymy na takich przystojniaków jak Aleksander Skarsgard, Mads Mikkelsen, Joel Kinnaman, Nikolaj Coster-Waldau. Ci popularni aktorzy od lat zajmują szczególne miejsce w sercach wielu kobiet na całym świecie. Ale nie oni jedyni z takim powodzeniem promują skandynawski typ urody.

W mediach społecznościowych regularnie pojawiają się kolejni nieziemsko przystojni, pochodzący ze Skandynawii „wikingowie”. Jednym z nich jest norweski oficer marynarki, Lasse Matberg. Trzydziestolatek, który do złudzenia przypomina wikinga. Długie, rozwiane blond włosy, mięśnie ze stali...a na dodatek jest marynarzem. Trudno się więc dziwić, że skradł serca aż 633 tys. kobiet, które pilnie śledzą jego profil na Instagramie.

Rozwiane włosy, wyrzeźbiona klatka piersiowa w połączeniu z niewinnym spojrzeniem sprawiają, że Lasse dostaje mnóstwo propozycji małżeństwa: - Kobiety pytają, czy zechcę je poślubić. Dostaję wiadomości, w których wyznają mi, że chciałyby być ze mną w ciąży - zdradził w rozmowie z dailymail.co.uk.

Podobna medialna kariera spotkała Stiana Bjornesa. Norweg na co dzień jest trenerem personalnym i modelem. Dobrze zbudowane ciało, broda i typowo nordycka uroda są jego znakami rozpoznawczymi. Mężczyzna nie może narzekać na brak klientów. Na jego Instagramie obserwuje go już ponad 435 tys. użytkowników, którzy chętnie wybraliby się z nim na trening.

Mąż obcokrajowiec? Tylko Skandynaw

Almudena Sevilla-Sanz , ekonomistka z uniwersytetu oksfordzkiego, przeprowadziła badania na grupie 13500 mężczyzn i kobiet w wieku 20- 45. Celem doświadczenia było poznanie, jaki wpływ na wspólne życie i małżeństwo mają przekonania dotyczące podziału obowiązków domowych i opieki nad dziećmi.

Co się okazało? Wyniki były jednoznaczne. Najlepszymi kandydatami na mężów są wychowani w liberalnym i sfeminizowanym społeczeństwie Szwedzi i Norwegowie. To oni zajęli dwie pierwsze lokaty rankingu.

Podczas sporządzania listy najlepszych i najgorszych mężów, ekonomistka Almudena Sevilla-Sanz przekonała się, że stosunek mężczyzn do obowiązków domowych zależy w dużej mierze od wychowania oraz. grubości portfela. Panowie z bogatych krajów, w których wysoki standard życia nie jest rzadkością, bardzo chętnie rezygnują z patriarchalnego modelu rodziny i wspierają swoje żony. A to oczywiście klucz do stworzenia harmonijnego związku. Okazuje się więc, że do Skandynawów przyciąga nas nie tylko ich nieodparty urok i zjawiskowa uroda, lecz także rozsądne i współczesne podejście do życia.