Materiał promocyjny
Sposoby, aby jesienną chandrę mieć w D. Sprawdzamy, jak o szczęście i samopoczucie dbają inne narodowości
Ciemno wszędzie, mokro wszędzie. Co to będzie? Będzie pięknie! Nikt tak o nas nie zadba, jak my sami. Sami rozświetlimy jesienne i zimowe mroki, zatroszczymy się o swój dobrostan. Wtuleni w cieplutki kocyk, z kubkiem aromatycznej herbaty w ręce, wybieramy się w podróż dookoła świat, żeby zobaczyć, jak dbają o siebie ludzie z różnych krajów. A warto się od nich uczyć.
Jest tyle cudownych rzeczy do zrobienia jesienią i zimą. Nie jesteśmy niedźwiedziami i nie zapadamy w zimowy sen. Zróbmy więc wszystko, żeby cieszyć się każdym dniem. Niech tej radości nie zakłócą żadne katary i inne dolegliwości. Skąd się bierze odporność? To wypadkowa wielu czynników. Człowiek zdrowy i odporny to człowiek szczęśliwy, który stres ma za nic. Tu pojawia się pytanie zasadnicze. Czy we współczesnej rzeczywistości można uniknąć stresu i żyć zdrowo? To jest prostsze, niż nam się wydaje.
Zdrowie i szczęście zaczyna się wtedy, gdy nauczymy się odpuszczać. Człowiek szczęśliwy drobiazgi ma w D. Nie przejmujemy się więc tym, na co nie mamy wpływu. Zima jest zimna? Taka jest kolej rzeczy. Słońce w listopadzie wcześnie zachodzi? Ok. kupujemy piękną lampę i pachnące świeczki. W życiu najważniejsze jest. życie. O jego jakość zadbamy starając się utrzymać duchową równowagę. Uświadommy sobie, że czas wolny i odpoczynek są równie ważne, jak praca i obowiązki domowe.
Żeby nie kichać i nie kasłać jesienią oraz zimą, warto więc przestać się stresować. Jeśli chcemy być w formie, wcale nie musimy uprawiać biegów przełajowych przez błotnistą łąkę. Wystarczy spacer po parku lub osiedlowymi uliczkami. A jeśli za oknem pada na potęgę, zamieńmy spacer na przebieżkę do kuchni po małą przekąskę albo wyprawę do sklepu po coś pysznego.
Nie zawadzi podkręcić odporność witaminą D, która ma do odegrania ważną rolę w naszym prywatnym scenariuszu na dobrą kondycję na co dzień. Zanim jednak skupimy się na kwestiach witaminowych, ruszamy w wielką podróż. Odwiedzimy kraje, gdzie jest noc polarna i takie, gdzie słońce świeci praktycznie przez cały rok. Ludzie pod każdą szerokością geograficzną starają się żyć pięknie i zdrowo.
Pokochaj hygge, wciśnij czerwony guzik i powiedz „pyt”
Mieszkańcy Danii, niewielkiego skandynawskiego kraju, od dawna zajmują czołowe miejsca w rankingach najszczęśliwszych narodów na Ziemi. To oni wymyślili "hygge", metodę, dzięki której mimo 170 deszczowych dni w roku, zachowują pogodę ducha. "Hygge" polega na cieszeniu się każdą chwilą i czerpaniu radości z małych przyjemności, takich jak pięknie przystrojone wnętrza, ciepłe światło świec, czekolada wypita w gronie przyjaciół. Jak tłumaczył w książce pt. "Hygge. Klucz do szczęścia" Meik Wiking, dyrektor Instytutu Badań nad Szczęściem, chodzi m.in. o zachowanie równowagi miedzy życiem zawodowym i prywatnym oraz otaczanie się tym, co sprawia radość.
Jest jeszcze coś, czyli "pyt". To krótkie słowo, które można często usłyszeć od Duńczyków, robi karierę na zestresowanym Zachodzie. Trudno je przetłumaczyć, to bardziej psychologiczny koncept niż takie słowo jak np. "tak" lub "nie". "Pyt" jest odpowiedzią na codzienny zgiełk, stres, frustrację i błędy. Kiedy się je wypowiada? Np. gdy potłuczemy talerz lub dostaniemy mandat. Mówi się "pyt", delikatnie wzrusza ramionami i stres odpływa.
W sklepach w Danii można kupić czerwone plastikowe przyciski z białym napisem "pyt" i kartki z tym motywem. Nietrudno je zobaczyć w tamtejszych biurach czy szkołach.
Śródziemnomorskie przyjemności, czyli jak sobie radzą Grecy, Włosi i Francuzi?
„Festina lente” – mawiali starożytni Rzymianie, czyli „śpiesz się powoli”. Chętnie powtarzał tę maksymę cesarz August. Gdy nie gonimy w szaleńczym pędzie, możemy smakować życie, rozkoszować się chwilami. Bo najważniejsza jest teraźniejszość.
„Siga-siga” powtarzają Grecy. To powiedzenie można przetłumaczyć jako: „powoli”, „spokojnie”, „nie spiesz się”. Grecy wyznają zasadę, że co ma być to będzie i nie warto się za bardzo przejmować. Celebrują więc drobne przyjemności, takie jak kawa, spacer, pyszna kolacja.
Włosi słyną z uwielbienia dla piękna, sztuki i dobrej kuchni. „Dolce vita” – słodkie życie i „dolce far niente” – słodkie nicnierobienie, są włoską gwarancją na zachowanie duchowej równowagi i zdrowia. „Dolce vita” to stan ducha, umiejętność bycia razem, rozkoszowanie się chwilami, celebrowanie posiłków, codzienna passeggiata (spacer) i leniwa sjesta. Chodzi o to, by nie odpalać trybu „muszę, asap”. Krótki stres bywa dobry i mobilizujący, ale trwanie w permanentnym stresie to zło.
Mistrzami w czerpaniu radości z życia są też Francuzi. Mowa o słynnej „joie de vivre”. Biorą z codzienności wszystko, co najlepsze i stawiają siebie na pierwszym planie. Francuzka woli zaprosić gości do restauracji, niż narobić się w kuchni. Tak więc twoje życie zależy od tego, co wybierasz! Jeśli postanowisz, że idziesz przez nie szczęśliwy i zadowolony, to jest ogromna szansa, że tak się stanie.
Niebieskie strefy, czyli tam gdzie ludzie żyją długo i szczęśliwie
Brak pośpiechu i stresu to główne składniki recepty na długowieczność. Szczęśliwi stulatkowie żyją w tzw. niebieskich strefach. To m.in. wyspa Okinawa w Japonii, włoska Sardynia i grecka Ikaria. Naukowcy od lat uważnie im się przyglądają. Jak się okazuje, składnikami „eliksiru młodości” są m.in., brak pośpiechu, mikroklimat, zdrowa oraz pyszna dieta i przyjacielskie stosunki z innymi. W niebieskich strefach ludzie mają stresy po prostu w D.
Japoński sposób na odstresowania się
Japończycy uwielbiają tzw. leśne kąpiele, czyli shinrin-yoku. Skuteczność takich spacerów
w plenerze potwierdzają terapeuci. Przebywanie na świeżym powietrzu czyni cuda. Można też łapać przeświecające przez gałęzie drzewa promienie słońca. Taka leśna medytacja pomaga fantastycznie oczyścić głowę i poprawia odporność.
Jest też w tym wyspiarskim państwie coś takiego jak „ikigai”, co tłumaczy się jako „przyjemność i istotę życia”. Filozofia ikigai to system motywacji, który sprawia, że każdego dnia chce nam się wstawać z łóżka. Japończycy polecają też, by zanurzać się w chwili, robić coś całym sobą, dzięki czemu będziemy twórczy i skoncentrowani na teraźniejszości.
Zrób to sam
Dbanie o siebie jesienią i zimą to podstawa. Nie trzeba wiele. Trochę sportu, garść uśmiechu, szczypta miłości i dużo zdrowego jedzenia. Polejmy makaron dobrą oliwą, zagryźmy herbatę kostką gorzkiej czekolady – niektórzy twierdzą, że jest lepsza niż seks. I nie zapominajmy o spacerach, bez względu na niepogodę. Ukoronowaniem starań o odporność może być ona, Vitrum D3 – witamina D naturalnego pochodzenia.
MATERIAŁ PROMOCYJNY Orifarm Healthcare AS, właściciela marki Vitrum D3 Suplementu diety

