Materiał Promocyjny marki Rossmann

Materiał promocyjny

15 milionów złotych w trzy lata na rozbudowę kliniki dla dzieci. Jedyne, co musisz zrobić to... dodatkowy ruch ręką

Jest w Polsce klinika dla dzieci, w której każdego dnia dzieją się medyczne cuda. Bardzo potrzebuje remontu. Jego przeprowadzenia podjął się Rossmann. Pomóc może każdy klient – w sposób nieoceniony i za darmo.

Dobre dla innych, nagradzające dla nas samych

Przepuszczenie kogoś w kolejce, wniesienie ciężkich zakupów po schodach, dołożenie paru złotych do zbiórki, udział w wolontariacie. Każda z tych rzeczy to psychologiczny, społeczny, a nawet biologiczny fenomen – robiąc coś dobrego dla innych, sami bardzo wiele zyskujemy. Zagadkę pomagania naukowcy rozgryźli już bardzo dobrze, a jednym z głównych wniosków na jego temat jest to, że za chęcią pomagania kryją się wcale nie rzadkie postawy garstki filantropów i altruistów, lecz mechanizmy psychologiczne wspólne dla większości ludzi.

Wśród przyczyn, dla których pomagamy, badacze wymieniają m.in. oczekiwanie, że dzięki temu zwiększamy swoje szanse na rewanż – mamy nadzieję, że w przyszłości nam też ktoś pomoże. Zasada ta – zwana regułą wzajemności – nie jest niczym złym i się potwierdza, także dlatego, że pomagając stajemy się bardziej widoczni dla innych. Każdy z nas, bez wyjątków, potrzebuje w życiu wsparcia społecznego. Udzielając go sprawiamy, że osoby wokół nas lepiej radzą sobie z wyzwaniami i stresem. Co więcej, pomagając innym, nabieramy wiary w lepszy świat i śmiałości, by w razie potrzeby poprosić o pomoc dla siebie, co w zachodniej, nastawionej na indywidualizm kulturze, wcale nie jest takie łatwe.

Pomaganie daje nam też konkretne korzyści fizyczne. Gdy pomagamy, w naszym mózgu wyciszają się ośrodki stresu, zmniejsza się produkcja kortyzolu. Gdy jesteśmy w sytuacji dużego napięcia, często wręcz paraliżu, to właśnie pomaganie aktywizuje nas i uspokaja, po czym „ładuje” endorfinami. Badania dowodzą, że regularnie udzielający się wolontariusze mają większą wyporność na stres, rzadziej zapadają na depresję, rzadziej skarżą się na ból i wykazują większą satysfakcję z życia. Aktywność społeczna zmniejsza poczucie samotności i obniża ciśnienie krwi. Daje poczucie celu, sensu i szczęścia. To – w wielkim skrócie – pozwala żyć zdrowiej i dłużej. A pomagać może każdy i wszędzie.

Klinika od „cudów” od 30 lat bez remontu

Wystarczy odrobina uwagi, by dostrzec, kto i gdzie może potrzebować naszej pomocy. Jednym z takich miejsc jest Klinika Neurologii Rozwojowej i Epileptologii Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. Rocznie łódzka Klinika w Matce Polce, kierowana przez doktora Łukasza Przysło, przyjmuje ok. trzech tysięcy małych pacjentów, przy których zwykle czuwają jeszcze rodzice. Do Kliniki trafiają dzieci zmagające się z najcięższymi chorobami układu nerwowego, m.in. rdzeniowym zanikiem mięśni, stwardnieniem rozsianym, zapaleniem mózgu czy padaczką lekooporną. Gdy inni lekarze rozkładają ręce nad najtrudniejszymi przypadkami, Matka Polka wciąż daje szanse na wyleczenie – słynie ze stosowania nowoczesnych rozwiązań i skuteczności leczenia oraz ogromnego zaangażowania lekarzy i personelu.

Klinika zmaga się jednak z nie lada problemami. Zaledwie 25 łóżek, kilka izolatek i jedna łazienka to kropla w morzu potrzeb. Placówka nie przeszła poważnego remontu od 26 maja 1989 roku, czyli od dnia otwarcia ICZMP. Przebudowa jest konieczna, bo chętni dosłownie oblegają placówkę. Liczba pacjentów z chorobami układu nerwowego rośnie lawinowo – w 2018 roku przyjęto ich tu z całej Polski 1700, a w 2022 roku już 2996. Ok. 1500 dzieci czeka w kolejce na przyjęcie na oddział. Rzeczywistość na oddziale, choć codziennie zdarzają się tu medyczne cuda, nie wygląda różowo. – Dzieci i czuwające przy nich mamy przeważnie korzystają z sal wieloosobowych. Na cały oddział mamy jedną łazienkę i dwie toalety. Na czas jednodniowych pobytów, których też u nas nie brakuje, wyłączamy z użytkowania świetlicę dla dzieci, bo to jedyna nasza „zapasowa” przestrzeń, gdzie można poświęcić czas i uwagę pacjentowi - przyznaje dr Przysło.

Ratunkiem dla Kliniki jest akcja „Pomagamy jak umiemy” – zebrania 15 milionów złotych na odnowienie i rozbudowę kliniki podjęła się firma Rossmann. Remont ma potrwać do 2025 roku, a jego efektem ma być „ośrodek na miarę XXI wieku”.

Plany są ambitne: jednoosobowe pokoje z łazienkami dla pacjentów i ich rodziców, o 30 proc. więcej łóżek niż obecnie, miniplac zabaw dla dzieci, komfortowe warunki pracy dla lekarzy i pielęgniarek. – Będą też profesjonalne izolatki ze stropem laminarnym, bo na oddziale często leżą dzieci z ciężkimi neuroinfekcjami. Będzie nowa, bardziej komfortową przestrzeń do zabiegów, które są wykonujemy na oddziale każdego dnia, np. punkcji lędźwiowej. Powstanie odrębna przestrzeń dla neurologopedy i neuropsychologa, sala do neurorehabilitacji – wylicza i cieszy się doktor Przysło.

Nowy cel programu „Pomagamy jak umiemy” nieprzypadkowo zbiegł się w czasie z jubileuszem 30-lecia istnienia Rossmanna w Polsce. – Uznaliśmy, że chcemy zostawić po sobie coś większego, trwałego, co będzie wartością dla innych. Wspieramy łódzki szpital, bo z Łodzią jesteśmy związani od początku – tu mamy centralę, magazyn główny, centrum informatyczne, tu otworzyliśmy pierwszą drogerię. Z drugiej strony do Klinki trafiają dzieci z całego kraju, co było również ważną kwestią, bo przecież jesteśmy obecni nawet w najdalszych zakątkach Polski – wyjaśnia wiceprezes Rossmanna Renata Lach.

Jeden ruch ręką i pomagasz

Zgromadzenie 15 milionów złotych wydaje się zadaniem karkołomnym. Ale rozbite na drobne gesty wielu osób przestaje być aż takie trudne. Pomóc w zbiórce na remont Matki Polki może każda klientka i klient Rossmanna. Wystarczy, że płacąc za zakupy w drogerii zeskanuje aplikację Rossmann PL. Dla klientów pomaganie jest darmowe – to Rossmann zamienia gromadzone w aplikacji punkty na środki finansowe. Klient w każdej chwili może sprawdzić w aplikacji, ile punktów już zgromadził.

Skanowanie to nie jedyny sposób, w jaki klienci mogą pomóc. Na półkach w Rossmannie czekają także specjalne produkty, ze sprzedaży których cześć dochodu przekazana zostanie na akcję “Pomagamy jak umiemy”.

Materiał promocyjny firmy Rossmann

Reklama