Fot. Shutterstock / StockPhotoDirectors

Materiał promocyjny

Kiedy słowa mają moc. Jak wychować dziecko, które będzie wierzyć w siłę literatury i piękno wartości?

Kiedy słowa mają moc. Jak wychować dziecko, które będzie wierzyć w siłę literatury i piękno wartości? Pierwsze słowa dziecka to jeden z najbardziej emocjonujących momentów w życiu rodziców. To nie tylko początek komunikacji, ale także symbol odkrywania mocy słowa, które pozwala małemu człowiekowi nawiązać więź z otoczeniem i wyrazić swoje potrzeby. Już od pierwszych dni życia maluch styka się z dźwiękami, które kształtują jego przyszły język i komunikację. W tym procesie ważną rolę odgrywają rodzice, którzy nie tylko uczą swoje dziecko mówić, ale również kształtują jego świat wartości, emocji i wyobraźni poprzez wspólne czytanie i opowiadanie historii.

Magiczna moc słów

Słowa mają ogromną moc, a dzieci bardzo szybko przekonują się, jak wielki wpływ mają one na ich życie. Pierwsze słowa malucha z pewnością zostaną zapamiętane i na długo staną się częścią rodzinnych anegdot. Emocje, które towarzyszą tym krokom milowym, pozostaną w pamięci na zawsze, stanowiąc ważne doświadczenie. Dla dziecka pierwsze słowa to moment, w którym odkrywa swoją sprawczość, a także potęgę komunikacji oraz jej wpływ na otoczenie.
Zanim jednak maluch zacznie bawić się własnym głosem i produkować dźwięki, które przerodzą się w świadomy język, musimy cofnąć się do samego początku, do środowiska wewnątrzmacicznego. To tam, przez powłoki brzuszne, do dziecka docierają pierwsze dźwięki, w tym najważniejszy z nich – melodia mowy. Dlatego tuż po urodzeniu noworodek naturalnie preferuje głos swojej mamy, zwraca się w jej stronę i uspokaja. Ten wzruszający moment staje się fundamentem dla budowania relacji i więzi między rodzicem a dzieckiem.

Większość rodziców, odpowiadając na niewerbalną komunikację swojego malucha, nie może się doczekać chwili, w której będą mogli rozmawiać ze swoim dzieckiem, czytać mu bajki i opowiadać o świecie, rozbudzając w ten sposób jego ciekawość i kształtując indywidualną osobowość.

Kultura słowa – codzienność w zasięgu dziecka

Mowa jest jednym z najważniejszych narzędzi, które pozwala nam wyrażać nasze przeżycia, wrażenia oraz realizować potrzeby. Dzięki słowom opowiadamy o swoim wnętrzu i odkrywamy świat innych ludzi. Dla maluchów mowa staje się fundamentem rozwoju jego werbalnego ”Ja”, umożliwiając mu poczucie odrębności i budowanie własnej tożsamości. W miarę jak dzieci rosną, zaczynają naśladować dorosłych, a potem rówieśników, wzbogacając swój słownik o nowe słowa, w tym te nacechowane emocjami. Testują, co jest dozwolone, a co nie. Słowo mówione i pisane staje się najbliższą formą kultury.

Kultura słowa – to, jak używamy języka, jak opisujemy świat i dobieramy zdania – jest częścią naszej codzienności, dostępną, bliską każdemu.

Pierwsi nauczyciele komunikacji

Dzieci to uważni obserwatorzy – szybko zauważają, że niektóre słowa mają niemal magiczną moc. ”Dziękuję” i ”przepraszam” potrafią wywołać uśmiech, złagodzić napięcie, a mówienie o uczuciach otwiera drogę do bliskości, lepszego rozumienia siebie nawzajem i budowania bezpiecznego przywiązania. To właśnie język – zarówno werbalny, jak i niewerbalny – stanowi fundament relacji społecznych. Proste zwroty, takie jak ”dzień dobry”, ”do widzenia”, drobne uprzejmości, uśmiech czy rozmowa na błahe tematy sprawiają, że jesteśmy lepiej postrzegani, a inni chętniej otwierają się na kontakt.

Tego wszystkiego najmłodsi muszą się dopiero nauczyć – a ich pierwszymi przewodnikami w tym świecie są rodzice. To oni zaczynają czytać maluchom na długo przed pójściem do szkoły, pokazując, jak wielką wartość niesie dobra literatura. Książki mogą pełnić funkcję wychowawczą i terapeutyczną – rozwijają wyobraźnię, kreatywność, poszerzają wiedzę o świecie i budzą ciekawość. Dzięki opowiadaniom, bajkom i ilustracjom dzieci dowiadują się, jak czują się bohaterowie, jak radzą sobie z trudnościami, a tym samym rozwijają empatię i zaczynają lepiej rozumieć świat emocji.

Poprzez literaturę pociechy uczą się, że inni ludzie mają swoje myśli i uczucia, mieszkają w różnych częściach świata, różnią się wyglądem i językiem. Ta wiedza pomaga im wyjść z naturalnego dziecięcego egocentryzmu i zrozumieć, że zaspokajanie własnych potrzeb nie może odbywać się kosztem innych. Co ważne, najmłodsi nie chcą być tylko biernymi odbiorcami – lubią dotykać, zadawać pytania, proponować własne zakończenia historii. W ten sposób aktywnie uczestniczą w opowieściach, które stają się nie tylko źródłem wiedzy, ale i wspólnego przeżywania emocji.

Bajki dostosowane do emocji i wrażliwości

Zaangażowanie dziecka w tworzenie bajek sprzyja rozwijaniu koncentracji uwagi, zapobiega znudzeniu i sprawia, że bardziej świadomie zapamiętuje treści, na które ma aktywny wpływ. Uczestnicząc w kreowaniu opowieści, maluch nie tylko opowiada różne scenariusze, ale również może je ilustrować, kierując się własnymi wrażeniami i emocjami. Taka aktywność rozwija nie tylko wyobraźnię, ale także samoświadomość.
Bajki mają pozytywny wpływ na dzieci, pod warunkiem, że zawarte w nich przesłania zostaną przez nie zrozumiane i połączone z jego własnym doświadczeniem. Ich treść powinna być dostosowana nie tylko do wieku i poziomu rozwoju, ale również do indywidualnej wrażliwości. To, co dla jednych jest źródłem ekscytacji, dla innych może być zbyt trudne emocjonalnie. Dziecko, które ma wpływ na przebieg opowieści, instynktownie wyczuwa, ile jego umysł i emocje są w stanie przyjąć i przetworzyć. Podobnie jak w przypadku ustnych historii – czerpiemy z nich tyle, ile jesteśmy gotowi zrozumieć i nadać temu znaczenie.

Słowa oddziałują na wyobraźnię, a obrazy wizualne poruszają emocje i wpływają na samopoczucie. Dlatego niezwykle ważne jest, jakimi treściami ”karmimy” nasze pociechy – powinny być one jak wartościowy posiłek: strawne, budujące i rozwijające. W tym miejscu warto się zatrzymać i zauważyć, że literatura dziecięca to coś znacznie więcej niż tylko wieczorne czytanie do snu. To potężne narzędzie budowania relacji, kształtowania wartości i wspólnego języka. Wpływa na wrażliwość, ciekawość oraz kreatywność maluchów. Skoro tak, warto świadomie wybierać nie tylko odpowiednie treści, ale również właściwy moment na wspólne czytanie czy oglądanie.

Wieczorne czytanie – rytuał wyciszenia i bliskości

Bajki, które angażują maluchy w sposób aktywny, pobudzają do zadawania pytań i rozwijają ciekawość. Najlepiej czytać lub tworzyć w momentach sprzyjających wspólnej zabawie i stymulującej interakcji. Dobrym czasem na takie literackie spotkania są poranki, wczesne popołudnia, gdy dziecko jest pełne energii i ciekawe świata albo zwyczajnie znudzone. Jeśli celem lektury jest nie tylko zabawa, ale także nauka, szczególnie w zakresie rozumienia emocji, warto zadbać o czas na rozmowę – przestrzeń na wymianę myśli, refleksji i nawiązanie do realnych doświadczeń dziecka i rodziców.

Również wieczór, szczególnie moment przed snem, to dobry czas na czytanie, ale wtedy warto sięgnąć po literaturę wyciszającą, która pomoże dziecku uregulować system nerwowy po intensywnym dniu. Kluczowe w takiej sytuacji jest stworzenie atmosfery bliskości i spokoju. Przytulna przestrzeń, ciepłe, łagodne światło, uspokajający ton głosu, a w tle delikatna muzyka. Pomocne może być również pokazanie przez rodziców własnej gotowości do snu – założenie piżamy czy zastosowanie zapachu kojarzonego z odpoczynkiem. W tym czasie nie treść książki jest najważniejsza, lecz to, co dzieje się pomiędzy rodzicem a dzieckiem – czułość, uważność i wspólne bycie tu i teraz.

Odpowiedni moment

Obserwujmy swoje dziecko – zwracajmy uwagę na to, jak reaguje i czy jest gotowe skorzystać z tego, co mu oferujemy. Pomyślmy, co chcielibyśmy mu dać: może swój czas i obecność, może ukojenie i relaks, a może wiedzę i stymulację intelektualną. Czasem, tak bardzo skupiamy się na tym, by dokończyć czytanie rozdziału, że nie zauważamy momentu, w którym dziecko przestaje aktywnie czerpać, a nawet zaczyna być pobudzone i napięte. W takich chwilach warto odpuścić i odłożyć to, co nam – dorosłym – wydaje się interesujące, ale nie przyciąga uwagi dziecka. Może to po prostu nie jest odpowiedni moment.

Odłożenie czegoś na później nie oznacza rezygnacji – to tylko przerwa, by wrócić do tej aktywności, gdy dziecko będzie gotowe. Wtedy to, co oferują rodzice, a potem świat, zyskuje prawdziwą wartość. Każde dziecko jest małym twórcą i artystą, a dorosły, by naprawdę mu towarzyszyć, musi obudzić swoje wewnętrzne ”Ja”. Tylko wtedy możliwe jest wspólne odkrywanie dziecięcych możliwości, budowanie pewności siebie, doświadczanie i uwalnianie twórczej ekspresji.

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ o Let’s story


Materiał promocyjny Ferrero Polska Commercial Sp. z o.o.

Przeczytaj więcej

Reklama