Królicze uszy czy naszyjnik z zegarków zawróciły w głowie niejednej wielbicielce mody i w związku z tym wcale nie czekają na wielki ba l, tylko pojawiają się jako wielce oryginalne uzupełnienie codziennego stroju ! Zjawisko to dało się zaobserwować już wczesną jesienią, zwłaszcza w okolicy tygodni mody. Wiadomo, strój codzienny w takich okolicznościach różni się nieco od typowego stroju do pracy czy szkoły, ale śmiało można wykorzystać te inspiracje, gdy podczas niezobowiązujących okazji.
Niektórzy uważają, że to światowy kryzys przewrócił świat mody do góry nogami, a z projektantów wykrzesał najdziwniejsze pomysły. Potrzeba oderwania od smutnej rzeczywistości była tak silna, że idee powędrowały wręcz w stronę surrealizmu , a wiele projektów prezentuje się niczym hołd składany Elsie Schiaparelli . Co można nosić na głowie ? Okazuje się, że nie tylko buty , lecz również torebki (Isaac Mizrahi), rękawiczki (Dolce&Gabbana), a nawet abażur (Alexander McQueen).
Przepięknie wyglądają wszelkiego rodzaju uszy (królicze, kocie czy mysie - oczywiście w wydaniu Myszki Minnie ) zakładane do całkiem zwyczajnego, często klasycznego stroju: małej czarnej albo garnituru. Mistrzem w tej dziedzinie okazał się Marc Jacobs w kolekcji Louis Vuitton (choć w poprzednich sezonach uszy były już nie raz stosowane, choćby przez dom mody Comme des Garcons , lecz nigdy nie cieszyły się taką popularnością). Uszy - kokardy ozdobione ogromną perłą stały się pożądane tak samo silnie jak torebki z monogramem czy szalone obuwie na kieliszkowym obcasie.
O ile Alexander McQueen postawił na czarne charaktery, duet Dolce & Gabbana czy znana z baśniowych inspiracji Erin Fetherston , uderzyli w ton niewinny i eteryczny. W kolekcji D&G tiulowe spódnice baletowe tym razem połączone zostały z prawie zwyczajnymi koszulkami (prawie, bo ozdobione są przedrukowanymi plakatami operowymi lub wizerunkiem Marii Callas ), a w talii pojawiły się grube sznury z frędzlami , niczym zdjęte z teatralnej kurtyny. Te same frędzle pojawiają się także jako ozdoba przy misternie upiętych kokach.
Z kolei Erin Fetherston oswaja mroczne czarne przeźroczystości, nadając im romantyczną formę i przyozdabiając kokardami. Oczywiście duża kokarda na głowie jest obowiązkowa.
Czy to pomysły całkiem szalone, czy inspirujące, warto im się lepiej przyjrzeć, zwłaszcza teraz, gdy karnawał w pełni .
Czytaj w Znam.to: Soczyste usta nawet w środku zimy