Wasze recenzje: Pędzelki do makijażu

Zestaw pędzli i pędzelków do makijażu Inglot

Recenzję w serwisie znam.to zamieściła glupotka :

Od liceum marzyłam o porządnych pędzlach do makijażu, zwłaszcza tych do cieni, i powoli zaczęłam je kolekcjonować. Zaczęłam od tych firmy Inglot, bo choć nie są one szczególnie tanie, to nie są również tymi najdroższymi.

W mojej kolekcji posiadam pędzle do cieni o numerach13P, 7FS, 29PO, 8OHP, 5FS, 28PO, oraz spiralną szczoteczkę do brwi. Ich cena wahała się od 20 do zdaje się 40 zł, ale głowy nie dam sobie uciąć. Nie są to pędzle tanie, ale już wielokrotnie się przekonałam, że w taką rzecz lepiej zainwestować i mieć coś porządnego na długi czas.

Pędzle są wygodne w użyciu, mają odpowiednio długie patyczki. Napisy są na nich trwałe, nie ścierają się. Włoski w ogóle nie wychodzą, co często zdarza się przy tanich pędzlach. Można je spokojnie myć, bo zupełnie nic się z nimi nie dzieje. Zachowują właściwe ułożenie włosów i nie zaczynają wychodzić po myciu.

Cienie nakłada się nimi bardzo wygodnie. Z reguły mają zwartą strukturę, dzięki czemu cienie (nawet te sypkie) nie osypują się zbytnio, a jeśli jesteśmy ostrożni, to w ogóle nie musimy się o to martwić. Jeśli któraś z was poszukuje porządnych pędzli i gotowa jest wydać na nie trochę większe pieniądze, to zdecydowanie polecam te z Inglota.

Zalety :

- dobre wykonanie - włosie dobrze trzyma się na końcówce, w ogóle nie wychodzi - zwarta struktura, nie tracą formy (nawet po umyciu) - cień dobrze się ich trzyma, nie osypuje się

Wady :

- cena

Zobacz też:

Rzęsy jak firanki w mgnieniu oka

Więcej o: