Maskara jest najpopularniejszym kosmetykiem świata - sięgają po nią prawie wszystkie kobiety! Pomaga nam stworzyć idealny wachlarz rzęs, który podkreśla spojrzenie . Obecnie mamy możliwość sięgnąć po najbardziej awangardowe wersje w ostrych kolorach i z brokatem, ale i tak nic nie przebije popularnością klasycznego czarnego tuszu, który wydłuży, pogrubi i idealnie rozdzieli każdy włosek.
Już w starożytnym Egipcie kobiety przyciemniały rzęsy sadzą zmieszaną z oliwą . W 1917 roku stworzono kosmetyk w kamieniu , który nakładało się szczoteczką. Pierwsze tusze do rzęs składały się z 50% mydła i 50% pigmentu . Nakładało się je mokrym pędzelkiem. Były również wersje w kremie , które wyciskało się z tubki. Pierwowzór dzisiejszych mascar to odkrycie Maybelline . W latach '30 marka odkryła, że szczoteczka spiralnie pokryta włoskami dotrze do każdej rzęsy, a to pozwoli szybciej uzyskać perfekcyjnie wykonany makijaż. W latach '60 tusz wyglądał tak jak dziś - nakładało się go z aplikatora wyciąganego z pojemniczka z kosmetykiem.
Rzęsy najlepiej malować dwukrotnie , nie czekając aż pierwsza warstwa wyschnie. Zacząć należy od góry, a później aplikować tusz od dołu. Na koniec można usunąć ewentualne grudki specjalnym grzebykiem. Używając tuszu pamiętaj, że pośpiech jest niewskazany . Nie warto tracić czasu na zmywanie i ponowne nakładanie w przypadku, gdy nie będziemy zadowolone z efektu. Żeby maskara służyła nam jak najdłużej, należy rozsądnie jej używać . Nie wsuwaj i wysuwaj szczoteczki niepotrzebnie - przez takie ruchy "wpompowujesz" do środka powietrze, które utlenia kosmetyk, przez co skraca jego życie nawet o miesiąc!
Nie warto sięgać po nowy tusz po obejrzeniu reklamy . Najbardziej przydatne będą wszelkie fora, na których opinię wyrażają osoby, które kosmetyk przetestowały , a nie są związane z marketingiem. Niestety efekt "idealnych rzęs" na reklamach to w dzisiejszych czasach najczęściej "efekt pracy grafika"...
Niżej kilka przykładowych maskar z polskich sklepów internetowych:
Na kolażu: tusz do rzęs wodoodporny Loreal, 59,99 zł (nigrini.pl); podkręcający tusz do rzęs Oriflame, 29,90 zł ; maskara MaxFactor, 57,49 zł (merlinbeauty.pl); tusz do rzęs pielęgnacyjno-pogrubiający Astor, 34,99 zł (nigrini.pl); tusz pogrubiający Bourjois, 38,70 zł (sklep.vea.pl); modelujący tusz do rzęs z mikropulsacyjną szczoteczką Maybelline, 36,99 zł (nigrini.pl).
Anna Szulc
Niezłe ziółka, czyli zbawcza moc herbat ziołowych
Czytaj w Znam.to: Pachnący gadżet do kąpieli