Manekiny są figurami o kształtach ludzkich, wykonanymi najczęściej z tworzyw sztucznych, które służą do ekspozycji ubrań w sklepach. Z kolei artyści podczas prac krawieckich używają ich do przymierzania i poprawiania kreacji. W witrynach sklepowych dominują manekiny, mające z wyglądu przypominać normalnego człowieka . Zazwyczaj stoją wyprostowane, lecz są też i takie, które siedzą. Czasami zastygają w pozach pełnych ekspresji - uprawiają sport lub pozują jak zawodowi modele. Manekiny abstrakcyjne to kolejna grupa. Mogą być wykonane z niestandardowych materiałów, mieć jaskrawe kolory i być geometrycznymi abstrakcjami ludzkich sylwetek. Oprócz manekinów całopostaciowych wytwarza się również same nogi i torsy oraz figury pozbawione głowy. Co więcej, rozróżnienia wśród manekinów możemy dokonać ze względu na płeć, kolor skóry, wiek.
Królestwem takich figur jest sklep odzieżowy. Manekiny mogą stać w jego głównej przestrzeni, ale ich podstawowym miejscem są wystawy . Są dla konsumentów pierwszą informacją o tym, co znajduje się w środku sklepu. Według niepisanej zasady witryny zmienia się co dwa tygodnie. Wtedy manekiny są przestawiane i stylizowane na nowo. Kiedy nadchodzi czas wyprzedaży, wypierane są przez jaskrawe informacje graficzne. Ewentualnie, pozostawione manekiny ubiera w koszulki z nadrukiem "sale". Wszystko zależy od tego, jaką koncepcję na aranżację przyjmie visual merchandiser .
Manekiny nie mają najlepszej prasy. Porównanie osoby do manekina oznacza, że jest ona sztuczna, daje sobą manipulować, bądź jest nadmiernie wychudzona. Rihanna niedawno apelowała : "Nie powinnyśmy się poddawać presji rynku mody i obsesyjnie się odchudzać, ponieważ oni chcą tylko modelki, które przypominają ludzkie MANEKINY. Wiedzą, że jak zobaczymy na wystawie ubranie na MANEKINIE, to nam się spodoba i zechcemy je kupić niezależnie od rozmiaru. Dlatego modelki noszą rozmiar 0 - żeby sprzedać ubrania". Ostatnio z resztą organizacja walcząca z zaburzeniami odżywiania w Wielkiej Brytanii skrytykowała jedną z sieci sklepów za wystawianie zbyt chudych męskich figur.
Jak na ironię, w samej Rihannie można dopatrzeć się cech manekina i nie chodzi tu o wagę ciała. "Na pokazie kolekcji Chanel ready-to-wear 2010 w Paryżu piosenkarka wyglądała bardzo dziwnie. Przypominała manekin, albo woskową figurę. Była tak idealnie wystylizowana, że aż sztuczna - przylizane, dokładnie uformowane włosy, mocny makijaż ust, połyskująca cera. Z daleka można na prawdę mieć wrażenie, że mamy do czynienia z posągiem, a nie prawdziwą Rihanną" - donoszą redaktorzy jednego z serwisów .
Żeby tego było mało, na manekinach wyładowują swoją agresje projektanci. "Czasem krzyczę na manekiny. Pamiętam taką sytuację z Wrocławia. Pracownię miałam w suterenie, okna wystawały trochę nad poziom ulicy. Wściekłam się, bo mi coś nie wychodziło. I wrzeszczałam na biednego manekina. A za oknem przechodziła akurat jakaś pani. Zaglądała zaniepokojona." - wspomina Gosia Baczyńska . Ofiarą projektantki był manekin krawiecki . Takie modele produkuje się na stojakach. Ich podstawą jest tors pokryty tkaniną. Można w niego wbijać szpilki i regulować jego obwody.
Kiedy rozniosła się wieść, że manekiny mogą wyprzeć skąpo ubrane panie z amsterdamskiej Dzielnicy czerwonych latarni, wydawało się, że i branża erotyczna zaadoptowała je do swoich potrzeb. W rzeczywistości chodziło o to, że zaczynają się tam pojawiać butiki znanych kreatorów, oczywiście z manekinami w oknach.
Taki już los manekinów. Wiecznych bohaterów drugiego planu , którzy muszą pogodzić z tym, że na zawsze pozostaną w cieniu noszonych przez siebie kreacji.
Andrzej Grabarczuk